Moja "Stella"

Opisując swoje warunki pracy w innym wątku, stwierdziłem potrzebe zaistnienia takiego tematu ;) - Chodzi o dość szczegółowy opis obowiązków i miejsca pracy - obecnej lub minionej (oczywiście bez nazwisk, adresów itp ;) ) Zauważyłem bowiem że wiele osób jest ciekawych, "jak się ułożyło innym", "czy dobrze trafilismy, czy dało by się lepiej?" lub: "czy to ja sobie nie radzę, czy pechowo trafiłam/em?" Równie ciekawa będzie wiadomość, czy to co nam powiedziano przed wyjazdem, sprawdziło się na miejscu? Jeśli chodzi o mnie, to opiszę moją pierwszą "Stellę": Podopieczną była 75-io letnia babcia z całkowitą demencją (bezwładna)...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2013-04-12 21:14:23

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Moja "Stella"

Opisując swoje warunki pracy w innym wątku, stwierdziłem potrzebe zaistnienia takiego tematu wink - Chodzi o dość szczegółowy opis obowiązków i miejsca pracy - obecnej lub minionej (oczywiście bez nazwisk, adresów itp wink )  Zauważyłem bowiem że wiele osób jest ciekawych, "jak się ułożyło innym", "czy dobrze trafilismy, czy dało by się lepiej?" lub: "czy to ja sobie nie radzę, czy pechowo trafiłam/em?"  Równie ciekawa będzie wiadomość, czy to co nam powiedziano przed wyjazdem, sprawdziło się na miejscu?
Jeśli chodzi o mnie, to opiszę moją pierwszą "Stellę":
Podopieczną była 75-io letnia babcia z całkowitą demencją (bezwładna). Leżała albo siedziała (jak się ją posadziło, oczywiście). Prawie nic nie mówiła, jedynie po oczach widać było że "kuma" co-nieco. Była b.cięzka - dlatego opiekunami mogli być tylko mężczyźni (przewracanie/mycie na łóżku, przenoszenie na Rollstuhl, Treppenlift, Toiletenstuhl). Był to dom na skraju wsi, do najbliższego i jedynego! marketu były 2km. Poza tym dwie możliwości spacerów: albo pola i las, albo dzielnica domków jednorodzinnych. Jak sie babcie zostaiwło, tak sie ją zastawało (po dowolnie długim czasie). Babcia wraz z córką i zięciem mieszkali na 1-ym piętrze, na parterze druga córka z rodzina, a ja na poddaszu: pokój, łazienka i holik.  Codziennie 14.00-16.00 czas wolny oraz od 20.00 (po położeniu babci) do ok 8.00-8.30 (o 9.00 było budzenie babci i śniadanie musiało byc przygotowane).  Całość dnia była rozpisana co do minuty!  Córka z zięciem ubóstwiali babcię i mieli do wszystkiego extremalne wymagania - wszystko musiało być perfekcyjnie wykonywane, a ilość czynnosci do wykonania była taka, że trzeba było wszystko mieć spisane na kartce.  Wynagrodzenie 1200euro + zwrot za podróż, umowa (tzw "śmieciowa") podpisana przez internet, ubezpieczenie wykupiłem sobie sam w Warcie. Pojechałem tam na zastępstwo świąteczno-noworoczne.  Zostałem zakwalifikowany po telefonicznej rozmowie z zięciem tylko dlatego, że byli zdesperowani mając perspektywę braku opieki nad babcią ;(  Od "firmy" wiedziałem, że babcia jest "leżąco-siedząca", ale byłem tak zdesperowany, że interesowało mnie jedynie żeby w ogóle wyjechać! (język tak kiepski, że ledwo potrafiłem cokolwiek sklecic, a prawie nie rozumiałem co do mnie mówia, doświadczenie w opiece jakkolwiek b.intensywne w DPS, to jednak jedynie dwutygodniowe ;( ).  Jeśli kogoś interesuje coś jeszcze, to chętnie opiszę!

Ostatnio edytowany przez ST (2013-04-12 21:23:38)

Offline

 

#2 2013-04-12 21:40:39

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Moje pierwsze miejsce pracy doceniłam po latach. Byłam Swierzynka, po półrocznym pobycie w Niemczech przy opiece nad dzieckiem. Zaliczyłam trzymiesięczny kurs niemieckiego i wykorzystywałam resztki wiadomości językowych z liceum. Byłam sama z babcią. Mimo parkinsona dośc mobilna i nieżle kumata. Córka mieszkała w Hiszpanii a syn był przez babcie olewany. Ale to fajny facet był. Teraz myślę że to niezłe miejsce było tylko zabiła mnie tęsknota i nuda. No i wygryzła zmienniczka.
W czasie mojego pobytu babcia trafiła do szpitala ale nie było w tym mojej winy. Miałam 12 dni spokoju. Sąsiedzi zabierali mnie na imprezy i wypady do miasta.
W drugim miejscu była ciężka opieka ale wspaniała rodzina. Mieszkali na górze, to był ogromny plus. Dzień się kończył o jedenastej w nocy, ok trzeciej krótka pobudka ale zaczynał się też o jedenastej. Za każdą dodatkową pracę były dodatki pieniężne. Przyjazd, wyjazd, wychodne córki, mój dłuższy wypad do miasta, za wszystko to były dodatki od serca. No i dorabiałam na sprzątaniu u córki i dwóch sąsiadek. Tych dodatków było tyle co pensji. Było i się zmyło. Siedem lat przerwy które zrujnowały moją stabilizację i zdrowie. Ze zdrowiem się wygrzebałam a finanse dadzą się naprawić jak ogarnę się psychicznie.
Teraz babcia jest trudna ale przecież są gorsze.
Chciałabym w czasie moich przerw w pracy zmieniać kogoś na np 4-6 tygodni bo potrzebuję "siana" by wyjść  z doła. To wychodzenie potrwa kilka lat bo nie oszukujmy się 4-4,5 tysia miesięcznie przy pracy zmianowej to nic wielkiego.

Offline

 

#3 2013-04-12 22:30:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

....... nie oszukujmy się 4-4,5 tysia miesięcznie przy pracy zmianowej to nic wielkiego.

...TAK! też o tym myślałem podejmując nową dla mnie pracę Opiekuna Medycznego.  Zastanawiałem się, jak pracować 2 mce w jednym miejscu a kolejne 2 w drugim.... Nic nie wymyśliłem ;(  - i tu PROŚBA do wszystkich!: czy ktoś wie, jak to zrobić???  Mi pomógł przypadek: "dostałem" dziadka, którym do tej pory "opiekowały" się wymiennie 2ie panie ("opiekowały" w cudzysłowie, bo dziadek był samodzielny, a one były jako pomoce domowe).  Jak dziadkowi się pogorszyło, to "opiekunka" nie była w stanie ani go powstrzymać przed upadkiem, ani podnieść z podłogi... Zmienniczka jak sie o tym dowiedziała, to tez dała znać, że już nie przyjedzie, bo też nie da rady ;(  Rodzina zadecydowała więc, że pora na "męską opiekunkę" - i tak tu trafiłem.  Dalej poszło jeszcze lepiej (dla mnie wink ) - zarówno dziadek, jak i rodzina zapragnęli mieć mnie na dłużej, a mi w to graj! smile - no i mam prace bezterminowo smile !

Offline

 

#4 2013-04-13 09:35:08

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

jogi45 napisał:

....... nie oszukujmy się 4-4,5 tysia miesięcznie przy pracy zmianowej to nic wielkiego.

...TAK! też o tym myślałem podejmując nową dla mnie pracę Opiekuna Medycznego.  Zastanawiałem się, jak pracować 2 mce w jednym miejscu a kolejne 2 w drugim.... Nic nie wymyśliłem ;(  - i tu PROŚBA do wszystkich!: czy ktoś wie, jak to zrobić???  Mi pomógł przypadek: "dostałem" dziadka, którym do tej pory "opiekowały" się wymiennie 2ie panie ("opiekowały" w cudzysłowie, bo dziadek był samodzielny, a one były jako pomoce domowe).  Jak dziadkowi się pogorszyło, to "opiekunka" nie była w stanie ani go powstrzymać przed upadkiem, ani podnieść z podłogi... Zmienniczka jak sie o tym dowiedziała, to tez dała znać, że już nie przyjedzie, bo też nie da rady ;(  Rodzina zadecydowała więc, że pora na "męską opiekunkę" - i tak tu trafiłem.  Dalej poszło jeszcze lepiej (dla mnie wink ) - zarówno dziadek, jak i rodzina zapragnęli mieć mnie na dłużej, a mi w to graj! smile - no i mam prace bezterminowo smile !

Jeśli kogoś interesuje coś jeszcze, to chętnie opiszę!


                 ST dobrze,ze zalozyles taki watek..mozemy co nieco dowiedziec sie o sobie też  :-)))

                            tak sobie mysle ze zjezdzajac co jakis czas do domu do swoich to sprawy sexu jeszcze mozna uzupelnic
                            ale jak Ty sobie z tym radzisz jesli pracujesz bezterminowo?????

Offline

 

#5 2013-04-13 11:03:18

gosiek_szplecik
Member
Zarejestrowany: 2012-10-04
Posty: 17

Re: Moja "Stella"

ST a ty pracujesz przez agencję i bezterminowo? Moja agencja powiedziała mi , że mogę pracować tylko 183 dni w roku w DE. Jak bym chciała więcej to w Austrii. A moja podopieczna też by chciała , żebym była dłużej. I co wy na to ? Czy można jakoś ominąć ten przepis np. pracą na umowę zlecenie w innej agencji? Oczywiście u innej rodziny.  Teraz mam umowę o prace , ale tylko na dany wyjazd.

Offline

 

#6 2013-04-13 14:09:20

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Umowa może być do trzech lat bo na taki okres możemy mieć A1. Podatek? nie jestem pewna ale to pracodawca jest płatnikiem naszego podatku. Jest jeszcze kwestia zameldowania. Też warto sprawdzić jak to się ma do umowy polskiej. To powinni wiedzieć koordynatorzy w Niemczech.
Uwaga!!!!! Zbaczamy z tematu !!!!!

Offline

 

#7 2013-04-13 19:24:12

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

witam wszystkich

jestem misia

to moja pierwsza praca w tym zawodzie w Niemczech. mimo mojego sedziwego wieku-zaraz skoncze 60lat, od 1 kwietnia podjelam sie opiece samotnego 88lat pana cierpiacego na depresje i demencje. Nigdy nie pracowalam z takim przypadkiem ale bylam wolontariuszka
i pomagalam osobom samotnym,chorym na nowotwor.Tyle mojej praktyki z osobami starszymi,chorymi,cierpiacymi.
Poniewaz to dopiero 2 tygodnie mojej pracy niewiele moge powiedziec, na razie daje rade,pan jest sprawny fizycznie ale zapomina o podstawowych rzeczach jak mycie jedzenie ubieranie,dlatego rodzina zatrudnila mnie aby dopilnowac wszystkiego i miec pod kontrola ojca.
Coz moge powiedziec na razie jest spokojnie i choć chwilami jestem zestresowana chce sie sprawdzić czy podołam tej pracy i czy rodzina zrobila trafny wybór wybierajac mnie kobiete-emerytke. Czas pokaze.Mysle,ze sie jeszcze odezwe za jakis czas jak bede miala wiecej do przekazania. Nie mniej czytam w wolnym czasie wszystkie posty,zbieram dobre rady,ucze sie

pozdrawiam wszystkich na forum
misia

Offline

 

#8 2013-04-13 19:47:36

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Moja "Stella"

Misiu, powodzenia zycze i dystansu do tej pracy. Pozdrawiam.

Offline

 

#9 2013-04-13 22:06:12

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

No tak sie odezwe na dobry wiecor albo dobranoc :                                                                                                                                              ST kolego opiekunie jest sposob na "obsluzenie" 2 stelli ale jesli chce sie troche odskoczyc i odpoczac po trzeba 3 osob  na 2 miejsca tz.2 pracuja 1 odpoczywa.A i tak nierowno wychodzi,ale jest to jakies rozwiazanioe i wiem ze jesli dobre miejsca i zaufane zmienniczki to tak pracuja.                                                                                                                                                                                                               Jogi45 znasz takiego pracadawce ktory by za Ciebie placil podatki -ja niestety nieOni w Twoim imieniu placa ew zaliczke na podatek dochodowy do polskiego US.Wiem tylko ze na gewerbe nie wiecej jak 183 dni (z sobotami i niedzielami liczac) bo tzw.interesy zyciowe zarobkowe przenioslas do De to tam musisz placic. W Niemczech kwota ok.8000e rocznie dochodu jest wolna od podatku a w Pl jak Ci skarbowka policzy 8000 e x 4 to matko i corko jaki podatek.Chyba inaczej tego nie wiem jest w delegowaniu ale tu jest tyle zdan ile agencji.A te dziewczyny ktore sa zatrudnione w De na umowe o prace placa w De i leca na ile moga w koszty.takie wiadomosci z frontu posiadam aktualnie. Przepraszam powinnam to napisac w innym watku ale chybabym musiala otworzyc inny.                                                                                 Do Misi nowej kolezanki witam Cie i pozdrawiam cieplutko.Ty sie kobitko wiekiem nie przejmuj.Pracujesz pewnie najlepiej jak potrafisz i mysle ze nie musisz myslec w kategoriach "czy rodzina dokonala trafnego wyboru".Niech sie ciesza ze Cie maja. smilesmilesmile

Offline

 

#10 2013-04-13 22:45:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

gosiek_szplecik napisał:

ST a ty pracujesz przez agencję i bezterminowo? Moja agencja powiedziała mi , że mogę pracować tylko 183 dni w roku w DE. Jak bym chciała więcej to w Austrii.

No to mnie troche zaniepokoiłaś.... Ja pracuje przez dwie agencje: niemiecką i polska.  Jak uzgodniłem z rodziną (niemiecką) że mogę zostać dłużej, to zawiadomiłem o tym jedną i drugą agencję.  Niemcy odpowiedzieli, że po prostu przesuwają datę o kolejne 2 mce, a potem znów dalej, a polska agencja mi odpowiedziała, że moja umowa jest bezterminowa i nic nie trzeba robic... A już wcześniej (jak szukałem zlecenia i agencji) to zauważyłem, że ile agencji, tyle interpretacji przepisów....

Offline

 

#11 2013-04-13 22:54:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

.....tak sobie mysle ze zjezdzajac co jakis czas do domu do swoich to sprawy sexu jeszcze mozna uzupelnic
                            ale jak Ty sobie z tym radzisz jesli pracujesz bezterminowo?????

Z sexem to jak z jedzeniem.... można się objeść i przez jakiś czas nie być głodnym (lub z pełnym żołądkiem nawet nie móc patrzeć na jedzenie wink ) ale potem....  Dopiero zacząłem pracować "bezterminowo" i myślę nad tym intensywnie.... A może ktoś już coś wymyślił w tym temacie?? wink

Offline

 

#12 2013-04-13 23:00:33

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

....maja normalnie umowe przez polskie firmy i sa delegowane do pracy w De,i gen przepis sie ich nie tyczy..

Ja mam właśnie taką umowę! Na dodatek jeszcze "podzieloną na 2 części": 1cz- jestem pracownikiem i za to dostaję podstawę płatną 10go i 2cz- jako pracownik zostałem oddelegowany na zagraniczny kontrakt i za to dostaję "delegację" płatną 25go.  A jak Wy to macie poukładane???  Ten wątek jest właśnie po to, byśmy się jako-tako zorientowali gdzie trafiliśmy, jakie są gdzie indziej warunki, jak "nasza" się ma do innych "Stelli"...itp... po prostu na czym stoimy....

Ostatnio edytowany przez ST (2013-04-13 23:09:07)

Offline

 

#13 2013-04-14 07:40:33

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

swistak napisał:

.....tak sobie mysle ze zjezdzajac co jakis czas do domu do swoich to sprawy sexu jeszcze mozna uzupelnic
                            ale jak Ty sobie z tym radzisz jesli pracujesz bezterminowo?????

Z sexem to jak z jedzeniem.... można się objeść i przez jakiś czas nie być głodnym (lub z pełnym żołądkiem nawet nie móc patrzeć na jedzenie wink ) ale potem....  Dopiero zacząłem pracować "bezterminowo" i myślę nad tym intensywnie.... A może ktoś już coś wymyślił w tym temacie?? wink

ST
masz duzo racji a i tez zalezy jaki kto ma temperament.....no i niekiedy bezterminowo  mozna popasc w "anoreksje" nie mowiac o innych chorobach, ale to temat  nie w tym  watku---zostawmy go  bo jest to naprawde dobry temat

Offline

 

#14 2013-04-14 09:53:26

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

simona1961 napisał:

Misiu, powodzenia zycze i dystansu do tej pracy. Pozdrawiam.

łatwo powiedziec dystansu---ale dziekuje

Offline

 

#15 2013-04-14 10:00:41

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

pfleger napisał:

....maja normalnie umowe przez polskie firmy i sa delegowane do pracy w De,i gen przepis sie ich nie tyczy..

Ja mam właśnie taką umowę! Na dodatek jeszcze "podzieloną na 2 części": 1cz- jestem pracownikiem i za to dostaję podstawę płatną 10go i 2cz- jako pracownik zostałem oddelegowany na zagraniczny kontrakt i za to dostaję "delegację" płatną 25go.  A jak Wy to macie poukładane???  Ten wątek jest właśnie po to, byśmy się jako-tako zorientowali gdzie trafiliśmy, jakie są gdzie indziej warunki, jak "nasza" się ma do innych "Stelli"...itp... po prostu na czym stoimy....

ja tez mam taka umowe dzielona

1-stala placa +urlop platny od podstawy platne do 15go
2-delegacja platna do 25-go

jest to moja pierwsza praca wiec nie mam porownania co do innego zatrudnienia

Offline

 

#16 2013-04-14 19:03:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

zalezy jaki kto ma temperament.....no i niekiedy bezterminowo  mozna popasc w "anoreksje" nie mowiac o innych chorobach, ale to temat  nie w tym  watku---zostawmy go  bo jest to naprawde dobry temat

No właśnie Świstaku! - skoro zaczęłaś, to załóż taki wątek: "Jak sobie radzimy z "TYMI" sprawami" !!! wink

Offline

 

#17 2013-04-14 19:14:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

jest to moja pierwsza praca wiec nie mam porownania co do innego zatrudnienia

No właśnie! ponawiam PROŚBĘ DO WSZYSTKICH" - piszcie na jakie warunki natrafiliście na miejscu?, czy były zgodne z tym co Wam powiedziano? jeśli wszystko było OK, to czemu nie zostaliście dłużej?, miałyście/liście rower? internet bez kłopotów?  co się Wam najbardziej podobało?,  z czym nie mogłyście/liście się pogodzić?......
  A co do tego rozdzielenia wynagrodzenia, to robią to dla oszczędzenia na podatkach - podstawa jest opodatkowana, a delegacja nie!  Jeśli więc np. ja zarabiam "na czysto" 900euro, to Firma dzieli to na: 150 podstawa (od tego płacą podatek) i 750 delegacja (nieopodatkowane).... Z czegoś też muszą żyć... wink wink wink

Offline

 

#18 2013-04-14 22:22:20

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

misia59 napisał:

jest to moja pierwsza praca wiec nie mam porownania co do innego zatrudnienia

No właśnie! ponawiam PROŚBĘ DO WSZYSTKICH" - piszcie na jakie warunki natrafiliście na miejscu?, czy były zgodne z tym co Wam powiedziano? jeśli wszystko było OK, to czemu nie zostaliście dłużej?, miałyście/liście rower? internet bez kłopotów?  co się Wam najbardziej podobało?,  z czym nie mogłyście/liście się pogodzić?......
  A co do tego rozdzielenia wynagrodzenia, to robią to dla oszczędzenia na podatkach - podstawa jest opodatkowana, a delegacja nie!  Jeśli więc np. ja zarabiam "na czysto" 900euro, to Firma dzieli to na: 150 podstawa (od tego płacą podatek) i 750 delegacja (nieopodatkowane).... Z czegoś też muszą żyć... wink wink wink

Ja po przyjezdzie zastalam dokladnie to co mi agencja napisala w meilu,oraz zmienniczka,z ktora bede się zmieniala,pan 88lat samotnie mieszkajacy,spokojny,samodzielny,chory na demencje i depresje nosi majty ktore sam zaklada bo niestety zdarza sie nie zdazyc na czas do toalety.
Prowadze dom-gotuje piore sprzatam,robie zakupy,pomagam przy kapieli ale tylko pomagam.
Warunki mieszkaniowe bardzo dobre pietro do dyspozycji  2 pokoje TV,lazienka oraz stale lacze do internetu oplacane przez rodzine.
Rower??-niestety nie ma ale zobowiazalam sie do bycia na miejscu za dodatkowa oplata w zwiazku z tym jest niepotrzebny,zakupy robimy wspolnie z dziadkiem w poblizu. Jestem tutaj 2 tygodnie ale czas mi szybko leci mam wolnego bardzo duzo bo starszy pan duzo spi,robi krotkie drzemki, ale nie opuszczam domu bo nie wiem co moze sie wydarzyc.
Praca podoba mi sie bo nie jest to ciezki przypadek o ktorych czytam na forum jakie kolezanki maja a 2 miesiace ktore tutaj bede szybko zleca i jak wszystko dobrze sie pouklada wroce w czerwcu na nastepne dwa.

  Mysle ze jak na pierwszy raz to trafic lepiej nie moglam ciesze sie, ze sie zdecydowalam mimo mojego wieku.

pozdrawiam wszystkich forumowiczow

Offline

 

#19 2013-04-14 22:47:19

Matylda58
Member
Zarejestrowany: 2013-01-25
Posty: 52

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

ST napisał:

misia59 napisał:

jest to moja pierwsza praca wiec nie mam porownania co do innego zatrudnienia

No właśnie! ponawiam PROŚBĘ DO WSZYSTKICH" - piszcie na jakie warunki natrafiliście na miejscu?, czy były zgodne z tym co Wam powiedziano? jeśli wszystko było OK, to czemu nie zostaliście dłużej?, miałyście/liście rower? internet bez kłopotów?  co się Wam najbardziej podobało?,  z czym nie mogłyście/liście się pogodzić?......
  A co do tego rozdzielenia wynagrodzenia, to robią to dla oszczędzenia na podatkach - podstawa jest opodatkowana, a delegacja nie!  Jeśli więc np. ja zarabiam "na czysto" 900euro, to Firma dzieli to na: 150 podstawa (od tego płacą podatek) i 750 delegacja (nieopodatkowane).... Z czegoś też muszą żyć... wink wink wink

Ja po przyjezdzie zastalam dokladnie to co mi agencja napisala w meilu,oraz zmienniczka,z ktora bede się zmieniala,pan 88lat samotnie mieszkajacy,spokojny,samodzielny,chory na demencje i depresje nosi majty ktore sam zaklada bo niestety zdarza sie nie zdazyc na czas do toalety.
Prowadze dom-gotuje piore sprzatam,robie zakupy,pomagam przy kapieli ale tylko pomagam.
Warunki mieszkaniowe bardzo dobre pietro do dyspozycji  2 pokoje TV,lazienka oraz stale lacze do internetu oplacane przez rodzine.
Rower??-niestety nie ma ale zobowiazalam sie do bycia na miejscu za dodatkowa oplata w zwiazku z tym jest niepotrzebny,zakupy robimy wspolnie z dziadkiem w poblizu. Jestem tutaj 2 tygodnie ale czas mi szybko leci mam wolnego bardzo duzo bo starszy pan duzo spi,robi krotkie drzemki, ale nie opuszczam domu bo nie wiem co moze sie wydarzyc.
Praca podoba mi sie bo nie jest to ciezki przypadek o ktorych czytam na forum jakie kolezanki maja a 2 miesiace ktore tutaj bede szybko zleca i jak wszystko dobrze sie pouklada wroce w czerwcu na nastepne dwa.

  Mysle ze jak na pierwszy raz to trafic lepiej nie moglam ciesze sie, ze sie zdecydowalam mimo mojego wieku.

pozdrawiam wszystkich forumowiczow

Ja tez nie moge narzekac jak na mój 1-szy wyjazd.
Rodzina bardzo serdecznie mnie przyjeła,Babcia 89-letnia bardzo miła ,ciepła i sympatyczna.Bardzo dobrze się rozumiemy choc mój niemiecki ma wiele do życzenia:)Warunki mieszkaniowe super...pokój odnowiony,ładnie umeblowany,wygodny.Internet niestety musiałam sama opłacić...22E ale jest ok.Mam do dyspozycji rower,z którego korzystam systematycznie bo lubie.Córka P.Marii dba o mnie w sensie zapewnienia mi jak najlepszych warunków,żebym czuła sie tu dobrze.Czasu wolnego mam sporo bo P.Maria nie wymaga tak wiele pomocy jedynie przy prysznicu i przy ćwiczeniach 3 razy dziennie.
Właśnie mija 4 tydzień mojego pobytu,jeszcze tylko do 17 maja jestem tu,pózniej zjeżdżam na 2 miesiące i w lipcu z powrotem wracam.
Na prawde nie mogę narzekać,jedynie brakuje mi towarzystwa do pogadania....nie mam tu znajomych a żadna koleżanka się nie odezwała na forum z tej okolicy tj.Sankt Augustin co bardzo ubolewam nad tym:(
Fajnie by było oderwac się na godzinkę od rzeczywistości i porozmawiać o wszystkim i o niczym.

Pozdrawiam i spokojnej nocy życze:))smile

Ostatnio edytowany przez Matylda58 (2013-04-14 22:48:22)

Offline

 

#20 2013-04-14 23:45:41

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

..................nie opuszczam domu bo nie wiem co moze sie wydarzyc.......

No to fajnie, masz tak dobrze jak ja wink  Co do zacytowanego fragmentu: jak "mój" dziadek śpi a ja wychodzę, to wieszam mu nad łóżkiem czerwony ręcznik! Wtedy dziadek wie, że jest w domu sam i jak wstaje, to na własną odpowiedzialność wink

Offline

 

#21 2013-04-15 10:48:14

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

swistak napisał:

zalezy jaki kto ma temperament.....no i niekiedy bezterminowo  mozna popasc w "anoreksje" nie mowiac o innych chorobach, ale to temat  nie w tym  watku---zostawmy go  bo jest to naprawde dobry temat

No właśnie Świstaku! - skoro zaczęłaś, to załóż taki wątek: "Jak sobie radzimy z "TYMI" sprawami" !!! wink

wiesz St.... nie bede zakładac takiego tematu---ja sama nie jestem az tak wyglodniala chcialam poznac ta meska strone,konkretnie chodzilo mi aby poznac meski punkt odniesienia do czasu w ktorym zona pracuje  np w Niemczech kilka miesiecy a pan mąż zostaje sam????

Offline

 

#22 2013-04-15 13:43:57

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Moja "Stella"

Czy osoby sześćdziesiętoletnie są za stare, aby być opiekunkami ? Czy Cię źle zrozumiałam ?

Offline

 

#23 2013-04-15 14:17:56

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Czy osoby sześćdziesiętoletnie są za stare, aby być opiekunkami ? Czy Cię źle zrozumiałam ?

Źle zrozumiała ,one pracowały dorywczo w Niemczech ale nie jako opiekunki.

Offline

 

#24 2013-04-15 18:49:44

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

misia59 napisał:

..................nie opuszczam domu bo nie wiem co moze sie wydarzyc.......

No to fajnie, masz tak dobrze jak ja wink  Co do zacytowanego fragmentu: jak "mój" dziadek śpi a ja wychodzę, to wieszam mu nad łóżkiem czerwony ręcznik! Wtedy dziadek wie, że jest w domu sam i jak wstaje, to na własną odpowiedzialność wink

ST  chciałabym wyjsc moze mi sie uda w tym tygodniu z dziadziem na wspolny spacer ---ale nie zostawie go samego obiecalam córce
   biore za to dodatkowe pieniadze, pozostal mi taras -   w wolnym czasie ,ksiazka ,gazeta, krzyzowka i tv

Offline

 

#25 2013-04-15 19:46:29

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

chodzilo mi aby poznac meski punkt odniesienia do czasu w ktorym zona pracuje  np w Niemczech kilka miesiecy a pan mąż zostaje sam????

No to muszę Cię zmartwić... nie ma żadnej reguły! - ilu facetów, tyle różnych podejść do "tych spraw"!!! wink

Offline

 

#26 2013-04-15 19:57:07

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

chciałabym wyjsc moze mi sie uda w tym tygodniu z dziadziem na wspolny spacer ---ale nie zostawie go samego obiecalam córce
   biore za to dodatkowe pieniadze, pozostal mi taras -   w wolnym czasie ,ksiazka ,gazeta, krzyzowka i tv

Ja w 80% wychodzę "bo muszę dla zdrowia"!  To w większości nie dla przyjemności i jeśli się tak zobowiązałaś, to min! codziennie 2x porządna gimnastyka przy otwartym oknie i 15min biegania wokół domu!  Inaczej niedługo skończą Ci się możliwości sprawowania opieki.... sad

Offline

 

#27 2013-04-15 20:48:53

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

swistak napisał:

ST napisał:


No właśnie Świstaku! - skoro zaczęłaś, to załóż taki wątek: "Jak sobie radzimy z "TYMI" sprawami" !!! wink

wiesz St.... nie bede zakładac takiego tematu---ja sama nie jestem az tak wyglodniala chcialam poznac ta meska strone,konkretnie chodzilo mi aby poznac meski punkt odniesienia do czasu w ktorym zona pracuje  np w Niemczech kilka miesiecy a pan mąż zostaje sam????

Jaka różnica czy facet czy kobieta ?

A może Pani ,z twojego przykładu,pracuje w Niemczech i ma tam przyjaciela ? I i używa życia i rozszerza swoja wiedzę na temat kamasautry ?A mąż siedzi w domu zajmuje się dzieciakami i jedynym jego grzechem jest wyskoczeniem z kolegami w sobotę na piwo.?

A może Pan,machajac na do widzenia swojej żonie na przystanku autobusowym,która jedzie juz do Niemiec,myśli jakie kwiaty i szampana ma kupić dla swojej kochanki ktora zaraz odwiedzi.?

I żeby nie było ze to się tylko młodych tyczy,widziałem juz 60 latki które pracowały w Niemczech (nie jako opiekunki) w domu maz a ona po paru tygodniach poznała nowego amanta,który ja adorowal, no i po paru tygodniach zachowywała się jak zakochana po uszy 16

Czy się ma 20 lat czy 65 krew nie woda,nie zamarza ,uczucia się rozwijają,serce nie sługa.

Większość ze związków ma to do siebie ze po ślubie większość czasu spędzali z sobą,taka rozłąka na 3-5 miesięcy jest czymś nowym,i może przez taki dystans czasowy można stwierdzić ze ten związek to był bagno.Albo jeden z drugą może wykorzystać ten czas jako wyszalenie się ?

pfleger....prosze Cie--------zdolowales mnie okrutnie, jak ja teraz zasne?????

Offline

 

#28 2013-04-15 22:42:35

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

pfleger napisał:

swistak napisał:


wiesz St.... nie bede zakładac takiego tematu---ja sama nie jestem az tak wyglodniala chcialam poznac ta meska strone,konkretnie chodzilo mi aby poznac meski punkt odniesienia do czasu w ktorym zona pracuje  np w Niemczech kilka miesiecy a pan mąż zostaje sam????

Jaka różnica czy facet czy kobieta ?

A może Pani ,z twojego przykładu,pracuje w Niemczech i ma tam przyjaciela ? I i używa życia i rozszerza swoja wiedzę na temat kamasautry ?A mąż siedzi w domu zajmuje się dzieciakami i jedynym jego grzechem jest wyskoczeniem z kolegami w sobotę na piwo.?

A może Pan,machajac na do widzenia swojej żonie na przystanku autobusowym,która jedzie juz do Niemiec,myśli jakie kwiaty i szampana ma kupić dla swojej kochanki ktora zaraz odwiedzi.?

I żeby nie było ze to się tylko młodych tyczy,widziałem juz 60 latki które pracowały w Niemczech (nie jako opiekunki) w domu maz a ona po paru tygodniach poznała nowego amanta,który ja adorowal, no i po paru tygodniach zachowywała się jak zakochana po uszy 16

Czy się ma 20 lat czy 65 krew nie woda,nie zamarza ,uczucia się rozwijają,serce nie sługa.

Większość ze związków ma to do siebie ze po ślubie większość czasu spędzali z sobą,taka rozłąka na 3-5 miesięcy jest czymś nowym,i może przez taki dystans czasowy można stwierdzić ze ten związek to był bagno.Albo jeden z drugą może wykorzystać ten czas jako wyszalenie się ?

pfleger....prosze Cie--------zdolowales mnie okrutnie, jak ja teraz zasne?????

Dlaczego zdolowalem ??

Offline

 

#29 2013-04-16 02:32:54

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

misia59 napisał:

jest to moja pierwsza praca wiec nie mam porownania co do innego zatrudnienia

No właśnie! ponawiam PROŚBĘ DO WSZYSTKICH" - piszcie na jakie warunki natrafiliście na miejscu?, czy były zgodne z tym co Wam powiedziano? jeśli wszystko było OK, to czemu nie zostaliście dłużej?, miałyście/liście rower? internet bez kłopotów?  co się Wam najbardziej podobało?,  z czym nie mogłyście/liście się pogodzić?......
  A co do tego rozdzielenia wynagrodzenia, to robią to dla oszczędzenia na podatkach - podstawa jest opodatkowana, a delegacja nie!  Jeśli więc np. ja zarabiam "na czysto" 900euro, to Firma dzieli to na: 150 podstawa (od tego płacą podatek) i 750 delegacja (nieopodatkowane).... Z czegoś też muszą żyć... wink wink wink

ST -pracujesz za 900 e miesiecznie? Mozesz mi przyblizyc co to jest na czysto? Powaznie pytam wiec jesli mozesz to odpisz.Pozdrowionka.

Offline

 

#30 2013-04-16 07:38:28

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

ST napisał:

misia59 napisał:

jest to moja pierwsza praca wiec nie mam porownania co do innego zatrudnienia

No właśnie! ponawiam PROŚBĘ DO WSZYSTKICH" - piszcie na jakie warunki natrafiliście na miejscu?, czy były zgodne z tym co Wam powiedziano? jeśli wszystko było OK, to czemu nie zostaliście dłużej?, miałyście/liście rower? internet bez kłopotów?  co się Wam najbardziej podobało?,  z czym nie mogłyście/liście się pogodzić?......
  A co do tego rozdzielenia wynagrodzenia, to robią to dla oszczędzenia na podatkach - podstawa jest opodatkowana, a delegacja nie!  Jeśli więc np. ja zarabiam "na czysto" 900euro, to Firma dzieli to na: 150 podstawa (od tego płacą podatek) i 750 delegacja (nieopodatkowane).... Z czegoś też muszą żyć... wink wink wink

ST -pracujesz za 900 e miesiecznie? Mozesz mi przyblizyc co to jest na czysto? Powaznie pytam wiec jesli mozesz to odpisz.Pozdrowionka.

no co TY ahha...ST napisał np. 900e on napewno wycenił by sie na duzoooo wiecej  --- czy nie tak ST?     :-)))))

Offline

 

#31 2013-04-16 07:53:57

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

swistak napisał:

pfleger napisał:


Jaka różnica czy facet czy kobieta ?

A może Pani ,z twojego przykładu,pracuje w Niemczech i ma tam przyjaciela ? I i używa życia i rozszerza swoja wiedzę na temat kamasautry ?A mąż siedzi w domu zajmuje się dzieciakami i jedynym jego grzechem jest wyskoczeniem z kolegami w sobotę na piwo.?

A może Pan,machajac na do widzenia swojej żonie na przystanku autobusowym,która jedzie juz do Niemiec,myśli jakie kwiaty i szampana ma kupić dla swojej kochanki ktora zaraz odwiedzi.?

I żeby nie było ze to się tylko młodych tyczy,widziałem juz 60 latki które pracowały w Niemczech (nie jako opiekunki) w domu maz a ona po paru tygodniach poznała nowego amanta,który ja adorowal, no i po paru tygodniach zachowywała się jak zakochana po uszy 16

Czy się ma 20 lat czy 65 krew nie woda,nie zamarza ,uczucia się rozwijają,serce nie sługa.

Większość ze związków ma to do siebie ze po ślubie większość czasu spędzali z sobą,taka rozłąka na 3-5 miesięcy jest czymś nowym,i może przez taki dystans czasowy można stwierdzić ze ten związek to był bagno.Albo jeden z drugą może wykorzystać ten czas jako wyszalenie się ?

pfleger....prosze Cie--------zdolowales mnie okrutnie, jak ja teraz zasne?????

Dlaczego zdolowalem ??

zasiałes ziarnko niepewności,
bede teraz czujniesza i bede obserwowac swojego mena mowisz ze dziala w dwie strony ale jesli ta jedna jest perfekcyjnie w porzadku mowie tu o sobie   :-))) i wielu kolezankach- to oczekuje tego samego - my tutaj opiekunki nie mamy tylu wspanialych okazji bo zajmujemy sie na okraglo swoimi podopiecznymi i po calym dniu marzymy o kapieli i spokojnej nocy ale
ale "tam" jest sporo okazji,sporo wolnego czasu zawsze ktorys z kolegow przy piwku moze cos "zorganizowac"--ja wiem,ze nie wszyscy w takiej sytuacji korzystaja z tej wolnosci (bez partnera czasowo obok) ale wielu sie moze złakomic...a jak sa jednak razem to nie ma takich pomyslow

Offline

 

#32 2013-04-16 07:57:19

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

Moja Stella - niech to kaczka kopnie! Takiej jeszcze nie miałam. Noce mam atrakcyjne, dziadek dostarcza mi rozrywki wyczyniając różne harce nocą. Dzień oczywiście dla niego jest nocą. Zgłaszałam córce - ona o tym wie jak rzekła, ale reakcji by postarać się o piguły na sen żadnej. Dzisiaj Pflegedienst obiecała to załatwić, mam nadzieję że nastąpi to czym prędzej. Poza tym jest ok. Oby jeszcze ten Alditalk działał jak należy.

Offline

 

#33 2013-04-16 10:08:13

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

Mozesz mi przyblizyc co to jest na czysto? Powaznie pytam wiec jesli mozesz to odpisz.Pozdrowionka.

"na czysto" to znaczy, że tyle mi wpływa miesięcznie na konto, a ja z tego nic nie muszę płacić - tzn: Firma opłaca mi ZUS (również dzięki temu moja rodzina ma ubezpieczenie) oraz odporowadza należny podatek do Urz.Skarb.  To jest typowa definicja "na czysto" (czyli netto).  W tej pracy jest jednak jeszcze lepiej pod tym względem! - do w/w wynagrodzenia dochodzi jeszcze wynagrodzenie "w naturze" (nieopodatkowane wink ) - czyli to, co musiał bym wydać na siebie mieszkając u siebie w domu: wyżywienie (powiedzmy 200zł/mc), zużycie gazu, wody, prądu (mycie się, pranie, różne urządzenia na prąd itp) - powiedzmy 150zł/mc i komunikacja (albo benzyna i utrzymanie auta, albo bilety na komunikację).  Jak to wszystko podliczyć i zrobić z tego brutto (czyli dodać ZUS i Urz.Skrb), to wychodzi okrągła suma 5000PLN/brutto/mc .... smile ! Tyle to od dobrych 5-ciu lat nie udawało mi się w PL zarobić! wink (nie wspominając o utraceniu jakichkolwiek zarobków w ostatnim czasie...)

Offline

 

#34 2013-04-16 11:29:28

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

on napewno wycenił by sie na duzoooo wiecej  --- czy nie tak ST?     :-)))))

...no cóż, poprzednio miałem 1200e/mc, ale staruszka ważyła ok 80kg, była bezwładna, szczegółowe wymagania co i o której dokładnie! godz trzeba codziennie robić zajmowały 3str papieru A4, segregacja śmiei do 4ech różnych pojemników a prania do 6-ciu! różnych a rodzina super- wymagająca, .... nie do porównania z "wczasami" które mi sie (chyba w nagrodę? wink ) trafiły.....
  No i z drugirj strony: te 1200 było na konto, ale umowa "śmieciowa": a więc bez ubezpieczenia (siebie i rodziny!), bez emerytury, z ryzykiem kłopotów... Jeśli więc od tego odjąć opłacanie sobie ZUSu (by również dzieci były objęte ubezpiecz.) lub podatek (by spać spokojnie) i jeszcze jakieś "wypadkowe" gdyby mi się coś przytrafiło..... to ile zostanie z tych 1200e? czyż nie podobnie???

Offline

 

#35 2013-04-16 12:05:13

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

swistak napisał:

on napewno wycenił by sie na duzoooo wiecej  --- czy nie tak ST?     :-)))))

...no cóż, poprzednio miałem 1200e/mc, ale staruszka ważyła ok 80kg, była bezwładna, szczegółowe wymagania co i o której dokładnie! godz trzeba codziennie robić zajmowały 3str papieru A4, segregacja śmiei do 4ech różnych pojemników a prania do 6-ciu! różnych a rodzina super- wymagająca, .... nie do porównania z "wczasami" które mi sie (chyba w nagrodę? wink ) trafiły.....
  No i z drugirj strony: te 1200 było na konto, ale umowa "śmieciowa": a więc bez ubezpieczenia (siebie i rodziny!), bez emerytury, z ryzykiem kłopotów... Jeśli więc od tego odjąć opłacanie sobie ZUSu (by również dzieci były objęte ubezpiecz.) lub podatek (by spać spokojnie) i jeszcze jakieś "wypadkowe" gdyby mi się coś przytrafiło..... to ile zostanie z tych 1200e? czyż nie podobnie???

no ST troche mnie zaskoczyłes....ale jeśli Ty jestes zadowolony---to nie podlega to zadnej dalszej dyskusji   :-(

Offline

 

#36 2013-04-16 14:25:04

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Umowa śmieciowa mówicie ? Ale przecież od umowy zlecenia też są odprowadzane składki emerytalna, rentowa, zdrowotna. Tylko chorobowego nie ma i urlopu płatnego, no i okresu wypowiedzenia takiego jak w umowie o pracę. Czy się mylę? Moja firma płaci składki od dosyć wysokiego brutto co mi odpowiada. W razie nie daj boże trwałego kalectwa i renty zawsze coś tam więcej wpadnie niż minimum.

Offline

 

#37 2013-04-16 17:22:15

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ahha napisał:

Mozesz mi przyblizyc co to jest na czysto? Powaznie pytam wiec jesli mozesz to odpisz.Pozdrowionka.

"na czysto" to znaczy, że tyle mi wpływa miesięcznie na konto, a ja z tego nic nie muszę płacić - tzn: Firma opłaca mi ZUS (również dzięki temu moja rodzina ma ubezpieczenie) oraz odporowadza należny podatek do Urz.Skarb.  To jest typowa definicja "na czysto" (czyli netto).  W tej pracy jest jednak jeszcze lepiej pod tym względem! - do w/w wynagrodzenia dochodzi jeszcze wynagrodzenie "w naturze" (nieopodatkowane wink ) - czyli to, co musiał bym wydać na siebie mieszkając u siebie w domu: wyżywienie (powiedzmy 200zł/mc), zużycie gazu, wody, prądu (mycie się, pranie, różne urządzenia na prąd itp) - powiedzmy 150zł/mc i komunikacja (albo benzyna i utrzymanie auta, albo bilety na komunikację).  Jak to wszystko podliczyć i zrobić z tego brutto (czyli dodać ZUS i Urz.Skrb), to wychodzi okrągła suma 5000PLN/brutto/mc .... smile ! Tyle to od dobrych 5-ciu lat nie udawało mi się w PL zarobić! wink (nie wspominając o utraceniu jakichkolwiek zarobków w ostatnim czasie...)

Kolego opiekunie napisales niedawno ze jestes zatrudniony przez agencje polska i agencje niemiecka.Napisz mi prosze jak to w praktyce wyglada- jaki rodzaj umowy ?z Polska firma- jaka forma zatrudnienia (czs nieokr,okreslony,umowa -zlecenie,umowa o dzielo czy jeszcze cos innego?ZUS od najnizszej krajowej,sredniej krajowej? i jaka forma zatrudnieia przez niemiecka agencje? jestes delegowany z polskiej do niemieckiej?kto Ci placi Polska czy Niemiecka firma?Nie rozumiem przybliz mi prosze albo ktos bardziej doswiadczony? Niemniej jak jestes zadowolony o fajnie.

Offline

 

#38 2013-04-16 17:43:32

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

Moja Stella - niech to kaczka kopnie! Takiej jeszcze nie miałam. Noce mam atrakcyjne, dziadek dostarcza mi rozrywki wyczyniając różne harce nocą. Dzień oczywiście dla niego jest nocą. Zgłaszałam córce - ona o tym wie jak rzekła, ale reakcji by postarać się o piguły na sen żadnej. Dzisiaj Pflegedienst obiecała to załatwić, mam nadzieję że nastąpi to czym prędzej. Poza tym jest ok. Oby jeszcze ten Alditalk działał jak należy.

Jakniew to moze i przy okazji niech dziadka kopnie i dziobnie no to Ci sie trafilo ze tfu,ale Ty doswiadczona dziewczyna jestes i nie popuscisz prawda?Albo Ty mu harce wyczyniaj w dzien moze Mozarta albo Chopina mu pusc dla rozrywki jak bedzie przysypial w dzien?

Offline

 

#39 2013-04-16 21:18:59

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

misia59 napisał:

chciałabym wyjsc moze mi sie uda w tym tygodniu z dziadziem na wspolny spacer ---ale nie zostawie go samego obiecalam córce
   biore za to dodatkowe pieniadze, pozostal mi taras -   w wolnym czasie ,ksiazka ,gazeta, krzyzowka i tv

Ja w 80% wychodzę "bo muszę dla zdrowia"!  To w większości nie dla przyjemności i jeśli się tak zobowiązałaś, to min! codziennie 2x porządna gimnastyka przy otwartym oknie i 15min biegania wokół domu!  Inaczej niedługo skończą Ci się możliwości sprawowania opieki.... sad

Masz racje wzielam sobie do serca Twoje rady  na poczatek chodze  b. szybko z kijkami wokolo domu na razie 15 minut ok 21.30 zaczynam jak dziadzio po tabletce spi glebokim snem --zaczne biegac obiecuje sobie

Offline

 

#40 2013-04-16 21:28:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

no ST troche mnie zaskoczyłes....  :-(

.... jestem realistą! - na co mogłem więcej liczyć po 2 (słownie: dwóch!) tygodniach praktyki jako wolontariusz i ok 25-ciu latach nieużywania j.niemieckiego..... ???

Offline

 

#41 2013-04-16 21:39:06

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

jakniew napisał:

Moja Stella - niech to kaczka kopnie! Takiej jeszcze nie miałam. Noce mam atrakcyjne, dziadek dostarcza mi rozrywki wyczyniając różne harce nocą. Dzień oczywiście dla niego jest nocą. Zgłaszałam córce - ona o tym wie jak rzekła, ale reakcji by postarać się o piguły na sen żadnej. Dzisiaj Pflegedienst obiecała to załatwić, mam nadzieję że nastąpi to czym prędzej. Poza tym jest ok. Oby jeszcze ten Alditalk działał jak należy.

Jakniew to moze i przy okazji niech dziadka kopnie i dziobnie no to Ci sie trafilo ze tfu,ale Ty doswiadczona dziewczyna jestes i nie popuscisz prawda?Albo Ty mu harce wyczyniaj w dzien moze Mozarta albo Chopina mu pusc dla rozrywki jak bedzie przysypial w dzien?

Hahahaha, telewizor ryczy cały dzień a dziadek śpi, niczym stary niedźwiedź. W innym wątku już napisałam, że pigułki będę. Są zapłacone, ale apteka tym razem nawaliła. Reszta mi tutaj całkiem odpowiada. Najbardziej propozycja córek odnośnie czasu wolnego. Mam w umowie 3 godz. dziennie, ale córki zaproponowały mi, że może lepiej będzie dla abym co drugi dzień miała wolne po 6 godzin bo przez 3 to zanadto sobie nie użyję na wychodnym. Oczywiście, a ja na to jak na lato. Dzisiaj miałam więc labę:) 7 godz. wolnych nawet, wręczono mi całodzienny bilet na przejazdy busami i pobuszowałam sobie porządnie dzisiaj:). Ale się zrelaksowałam, aż miło. Jutro z dziadziusiem będę całą dobę a pojutrze znowu 6 godzin. Jak się widzi starania rodziny, to nawet markowe noce dziadka z humorem przetrzymuję. Jutro pewnie doniosą piguły i noce będą spokojne.

Offline

 

#42 2013-04-16 21:40:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

.... Dzień oczywiście dla niego jest nocą. ......

A czy Ty wtedy (tzn w dzień) nie możesz spać???

Offline

 

#43 2013-04-16 22:08:49

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

..... napisales niedawno ze jestes zatrudniony przez agencje polska i agencje niemiecka.Napisz mi prosze jak to w praktyce wyglada-......

Ja dopiero po zaczęciu pracy doszedłem do jakiej-takiej orientacji w temacie własnego! zatrudnienia ;(  Firma w ogóle nie powiedziała mi o istnieniu niemieckiego pośrednika. Również nic mi nie powiedziano o organizacji wewnątrz firmy (okazało się, że kto inny mnie zatrudnił a z kim innym podpisałem umowę...) ... ale do rzeczy, u mnie wygląda to tak:
Niemcy zgłosili zapotrzebowanie do niemieckiej Firmy, która współpracuje z paroma polskimi.  Ta niemiecka firma rozesłała do tych polskich firm zapotrzebowanie na takiego-a-takiego opiekuna. Jedna z tych polskich firm miała moją aplikację (zgłoszenie chęci wyjazdu). Ja takie aplikacje wysłałem do dwudziestuparu firm. Zadzwonili do mnie, ja się zgodziłem i przyjechałem do nich podpisać Umowę. Od tej pory stałem się ich pracownikiem. Firma okazała się jednak jakąś agencją (czy "odnogą") innej większej firmy, która firmuje umowy o pracę.  Chciałem to wyjaśnić telefonicznie, ale pracownica tak mi zaczęła "mącić" przez tel, że odniosłem wrażenie, że celowo! nie chce mi tego wytłumaczyć!  W każdym razie jako pracownik otrzymuję wynagrodzenie za "samo zatrudnienie" i "delegację" czyli "właściwe" (5 x większe) wynagrodzenie za pracę na Stelli. Niemiecka firma powitała mnie na miejscu telefonicznie (polska pracownica) i odniosłem wrażenie, że zależy im na tym, by wszystko dobrze się poukładało. Mam więc tu w Niemczech Koordynatora, na którego przypuszczalnie mogę w razie czego liczyć, ale wszelkie umowy, rozliczenia itp mam z firmą polską. 
  Boję się, że zbyt to zamotane, więc może jeszcze raz w skrócie: niemiecka firma współpracuje z polską, która przysyła swojego pracownika .... nooo, może teraz lepiej... wink

Offline

 

#44 2013-04-16 22:13:51

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

wzielam sobie do serca Twoje rady  na poczatek chodze  b. szybko z kijkami wokolo domu na razie 15 minut ok 21.30 zaczynam jak dziadzio po tabletce spi glebokim snem --zaczne biegac obiecuje sobie

TRZYMAM  KCIUKI !!! i nie popuszczaj sobie! nigdy nie znajduj dla siebie jakiejś wymówki!... wink  (jedynie gdyby Cie dopadło jakieś choróbsko, ale potem z powrotem do ruchu! wink )  A biegać nie musisz - wcale to nie jest takie zdrowe! jak sie niektórym wydaje... Dużo lepszy jest szybki marsz! wink (ważne żeby się fizycznie zmęczyć, ale nie przeciążać organizmu)

Ostatnio edytowany przez ST (2013-04-16 22:33:29)

Offline

 

#45 2013-04-16 22:29:03

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

jakniew napisał:

.... Dzień oczywiście dla niego jest nocą. ......

A czy Ty wtedy (tzn w dzień) nie możesz spać???

Nie mogę, bo muszę inne czynności robić. Codziennie pranie, dziadek obsikuje pościel, bieliznę, i wreszcie w dzień także spodnie i bieliznę. Pomimi tego iż ma zakładane pampersomajtki, on męskim zwyczajem chodzi do toalety, pomiędzy drzemkami i się załatwia a spuścić go z oka, to leje na deskę. Jak zostawię otwartą to zamknie i swoje robi, więc pilnuję aby nie przysparzał mi za każdym wyjściem obmywania wszystkiego włącznie z podłogą. Obiad trzeba zrobić, pościel zmienić ( codziennie ), nie wspomnę też o tym że odwiedzają go koledzy i krewni emeryci w ciągu dnia. Nie ma mowy o przespaniu się w dzień. Co drugi dzień mam co prawda 6 wolnych godzin, ale jak tu spać? Córka dużo dzwoni, do niej dzwonią, ludzie przychodzą więc wolę wyjść. To jest zwyczajne mieszkanie w bloku.

Offline

 

#46 2013-04-16 22:40:20

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ahha napisał:

..... napisales niedawno ze jestes zatrudniony przez agencje polska i agencje niemiecka.Napisz mi prosze jak to w praktyce wyglada-......

Ja dopiero po zaczęciu pracy doszedłem do jakiej-takiej orientacji w temacie własnego! zatrudnienia ;(  Firma w ogóle nie powiedziała mi o istnieniu niemieckiego pośrednika. Również nic mi nie powiedziano o organizacji wewnątrz firmy (okazało się, że kto inny mnie zatrudnił a z kim innym podpisałem umowę...) ... ale do rzeczy, u mnie wygląda to tak:
Niemcy zgłosili zapotrzebowanie do niemieckiej Firmy, która współpracuje z paroma polskimi.  Ta niemiecka firma rozesłała do tych polskich firm zapotrzebowanie na takiego-a-takiego opiekuna. Jedna z tych polskich firm miała moją aplikację (zgłoszenie chęci wyjazdu). Ja takie aplikacje wysłałem do dwudziestuparu firm. Zadzwonili do mnie, ja się zgodziłem i przyjechałem do nich podpisać Umowę. Od tej pory stałem się ich pracownikiem. Firma okazała się jednak jakąś agencją (czy "odnogą") innej większej firmy, która firmuje umowy o pracę.  Chciałem to wyjaśnić telefonicznie, ale pracownica tak mi zaczęła "mącić" przez tel, że odniosłem wrażenie, że celowo! nie chce mi tego wytłumaczyć!  W każdym razie jako pracownik otrzymuję wynagrodzenie za "samo zatrudnienie" i "delegację" czyli "właściwe" (5 x większe) wynagrodzenie za pracę na Stelli. Niemiecka firma powitała mnie na miejscu telefonicznie (polska pracownica) i odniosłem wrażenie, że zależy im na tym, by wszystko dobrze się poukładało. Mam więc tu w Niemczech Koordynatora, na którego przypuszczalnie mogę w razie czego liczyć, ale wszelkie umowy, rozliczenia itp mam z firmą polską. 
  Boję się, że zbyt to zamotane, więc może jeszcze raz w skrócie: niemiecka firma współpracuje z polską, która przysyła swojego pracownika .... nooo, może teraz lepiej... wink

Tak właśnie wygląda nasze zatrudnienie przez firmy polskie, jak opisujesz. To nie agencje polskie wyszukują w Niemczech czy w innych zachodnich ościennych krajach podopiecznych, lecz zgłaszane kandydatury podopiecznych są w firmach niemieckich, a te z kolei mają podpisane umowy z firmami polskimi i wysyłają profile do nich. Podobnie się dzieje w odwrotnym kierunku: nasze firmy mają nasze profile i po zaproponowaniu osoby podopiecznej firmy dzwonią do nas i pytają o to czy takim to, a takim przypadkiem jesteśmy zainteresowani i czy mogą nasz profil wysłać. Oczywiście nie wysyłają do jednej rodziny jednej kandydatki czy kandydata, ale przeważnie ok 4 osoby i rodzina decyduje po przeczytaniu naszych profili i obejrzeniu naszych pięknych buziek, kogo z zaproponowanych przez polską firmę osób wybrać. Według ustawy o APT jest nawiązany trójstronny stosunek pracy, jednym pracodawcą je agencja z którą podpisujemy umowę, drugim naszym pracodawcą jest tzw. pracodawca użytkownik ( czy użytecznik ) czyli rodzina podopiecznego lub nawet sam podopieczny u którego i pod jego kierunkiem pracujemy.

Offline

 

#47 2013-04-17 09:42:29

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ahha napisał:

..... napisales niedawno ze jestes zatrudniony przez agencje polska i agencje niemiecka.Napisz mi prosze jak to w praktyce wyglada-......

Ja dopiero po zaczęciu pracy doszedłem do jakiej-takiej orientacji w temacie własnego! zatrudnienia ;(  Firma w ogóle nie powiedziała mi o istnieniu niemieckiego pośrednika. Również nic mi nie powiedziano o organizacji wewnątrz firmy (okazało się, że kto inny mnie zatrudnił a z kim innym podpisałem umowę...) ... ale do rzeczy, u mnie wygląda to tak:
Niemcy zgłosili zapotrzebowanie do niemieckiej Firmy, która współpracuje z paroma polskimi.  Ta niemiecka firma rozesłała do tych polskich firm zapotrzebowanie na takiego-a-takiego opiekuna. Jedna z tych polskich firm miała moją aplikację (zgłoszenie chęci wyjazdu). Ja takie aplikacje wysłałem do dwudziestuparu firm. Zadzwonili do mnie, ja się zgodziłem i przyjechałem do nich podpisać Umowę. Od tej pory stałem się ich pracownikiem. Firma okazała się jednak jakąś agencją (czy "odnogą") innej większej firmy, która firmuje umowy o pracę.  Chciałem to wyjaśnić telefonicznie, ale pracownica tak mi zaczęła "mącić" przez tel, że odniosłem wrażenie, że celowo! nie chce mi tego wytłumaczyć!  W każdym razie jako pracownik otrzymuję wynagrodzenie za "samo zatrudnienie" i "delegację" czyli "właściwe" (5 x większe) wynagrodzenie za pracę na Stelli. Niemiecka firma powitała mnie na miejscu telefonicznie (polska pracownica) i odniosłem wrażenie, że zależy im na tym, by wszystko dobrze się poukładało. Mam więc tu w Niemczech Koordynatora, na którego przypuszczalnie mogę w razie czego liczyć, ale wszelkie umowy, rozliczenia itp mam z firmą polską. 
  Boję się, że zbyt to zamotane, więc może jeszcze raz w skrócie: niemiecka firma współpracuje z polską, która przysyła swojego pracownika .... nooo, może teraz lepiej... wink

ST --      wszystko zrozumiale nic nie namotales

ja mam podobne zatrudnienie ale dziwie sie ze nie zagladnales na strone polskiej agencji przewaznie jest rowniez niemiecka agencja o tej samej ale niemieckiej nazwie z adresem biurem w Niemczech--wiec szybko bys sie zorientowal,ze to jest jedna agencja ale "matka" w Polsce a  "corka" w Niemczech tam tez jest koordynator, ktory wyszukuje zapotrzebowanie niemieckich rodzin na polskich opiekunow,podpisujesz umowe z polska agencja na czas okreslony dostajesz  wynagrodzenie najnizsze krajowe + delegacje za kazdy przepracowany dzien w Niemczech (oczywiscie polowe tego o czym mowia przepisy o delegacjach zagranicznych) Agencja niemiecka otrzymuje od rodziny euro za wystawiona fakture  nie wiem jak TY ale ja dostaje podstawe w zlotowkach i mam od tego odprowadzane skladki i podatek oraz za delegacje
w euro. Tez mam wszystkie rozliczenia z polska firma oraz umowy,aneksy itp

   a moze w jednej firmie pracujemy?????----- może lepiej nie wnikajmy  :-))))

Offline

 

#48 2013-04-17 14:06:48

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

ST napisał:

ahha napisał:

..... napisales niedawno ze jestes zatrudniony przez agencje polska i agencje niemiecka.Napisz mi prosze jak to w praktyce wyglada-......

Ja dopiero po zaczęciu pracy doszedłem do jakiej-takiej orientacji w temacie własnego! zatrudnienia ;(  Firma w ogóle nie powiedziała mi o istnieniu niemieckiego pośrednika. Również nic mi nie powiedziano o organizacji wewnątrz firmy (okazało się, że kto inny mnie zatrudnił a z kim innym podpisałem umowę...) ... ale do rzeczy, u mnie wygląda to tak:
Niemcy zgłosili zapotrzebowanie do niemieckiej Firmy, która współpracuje z paroma polskimi.  Ta niemiecka firma rozesłała do tych polskich firm zapotrzebowanie na takiego-a-takiego opiekuna. Jedna z tych polskich firm miała moją aplikację (zgłoszenie chęci wyjazdu). Ja takie aplikacje wysłałem do dwudziestuparu firm. Zadzwonili do mnie, ja się zgodziłem i przyjechałem do nich podpisać Umowę. Od tej pory stałem się ich pracownikiem. Firma okazała się jednak jakąś agencją (czy "odnogą") innej większej firmy, która firmuje umowy o pracę.  Chciałem to wyjaśnić telefonicznie, ale pracownica tak mi zaczęła "mącić" przez tel, że odniosłem wrażenie, że celowo! nie chce mi tego wytłumaczyć!  W każdym razie jako pracownik otrzymuję wynagrodzenie za "samo zatrudnienie" i "delegację" czyli "właściwe" (5 x większe) wynagrodzenie za pracę na Stelli. Niemiecka firma powitała mnie na miejscu telefonicznie (polska pracownica) i odniosłem wrażenie, że zależy im na tym, by wszystko dobrze się poukładało. Mam więc tu w Niemczech Koordynatora, na którego przypuszczalnie mogę w razie czego liczyć, ale wszelkie umowy, rozliczenia itp mam z firmą polską. 
  Boję się, że zbyt to zamotane, więc może jeszcze raz w skrócie: niemiecka firma współpracuje z polską, która przysyła swojego pracownika .... nooo, może teraz lepiej... wink

ST --      wszystko zrozumiale nic nie namotales

ja mam podobne zatrudnienie ale dziwie sie ze nie zagladnales na strone polskiej agencji przewaznie jest rowniez niemiecka agencja o tej samej ale niemieckiej nazwie z adresem biurem w Niemczech--wiec szybko bys sie zorientowal,ze to jest jedna agencja ale "matka" w Polsce a  "corka" w Niemczech tam tez jest koordynator, ktory wyszukuje zapotrzebowanie niemieckich rodzin na polskich opiekunow,podpisujesz umowe z polska agencja na czas okreslony dostajesz  wynagrodzenie najnizsze krajowe + delegacje za kazdy przepracowany dzien w Niemczech (oczywiscie polowe tego o czym mowia przepisy o delegacjach zagranicznych) Agencja niemiecka otrzymuje od rodziny euro za wystawiona fakture  nie wiem jak TY ale ja dostaje podstawe w zlotowkach i mam od tego odprowadzane skladki i podatek oraz za delegacje
w euro. Tez mam wszystkie rozliczenia z polska firma oraz umowy,aneksy itp

   a moze w jednej firmie pracujemy?????----- może lepiej nie wnikajmy  :-))))

No to ja dziekuje za wyjasnienie bo teraz takie twory powstaja ze strach sie bac np.polska umowa smieciowa + niemiecka umowa o dzielo.Ja juz myslalam ze ST to wlasnie ma.Dzieki za wyjasnienia.

Offline

 

#49 2013-04-17 19:23:55

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

misia59 napisał:

wzielam sobie do serca Twoje rady  na poczatek chodze  b. szybko z kijkami wokolo domu na razie 15 minut ok 21.30 zaczynam jak dziadzio po tabletce spi glebokim snem --zaczne biegac obiecuje sobie

TRZYMAM  KCIUKI !!! i nie popuszczaj sobie! nigdy nie znajduj dla siebie jakiejś wymówki!... wink  (jedynie gdyby Cie dopadło jakieś choróbsko, ale potem z powrotem do ruchu! wink )  A biegać nie musisz - wcale to nie jest takie zdrowe! jak sie niektórym wydaje... Dużo lepszy jest szybki marsz! wink (ważne żeby się fizycznie zmęczyć, ale nie przeciążać organizmu)

Dzieki Ci za wsparcie ale nie mysl,ze ja jestem taka babulina---ja tylko sie za wczesnie urodzilam i w dowodzie mi niestety z ta data zakombinowali, ja ogolnie mowiac lubie ruch i aktywny tryb zycia,lubie sie zmeczyc nie tylko w pracy np tutaj

pozdrawiam milego,spokojnego wieczoru

Offline

 

#50 2013-04-17 21:40:35

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

ale nie mysl,ze ja jestem taka babulina--

Ja to pisałem z własnego doświadczenia.... niestety ;(....  W szkole z w/f się zwalniałem, biegać nie cierpiałem, wolałem czekać na następny autobus niż podbiec do stojącego na przystanku, później były samochody, a póżniej..... stan przedzawałowy i stenty....sad  Od tego czasu (15lat temu!) kupiłem bieżnię i codziennie 15min do porządnego spocenia!.... i pomogło!  Do Niemiec bieżni oczywiście nie wziąłem, więc dzień zaczynam od pompek, przysiadów i skłonów przy otwartym oknie, a w południe porządny spacer.   Dla ciekawości- nawet te 15lat nie pomogło: ciągle muszę się zmuszać do wysiłku fizycznego i żadnej przyjemności mi to nie sprawia sad (chyba że spacer po ładnej okolicy lub rower...)

Offline

 

#51 2013-04-17 21:44:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

to leje na deskę. Jak zostawię otwartą to zamknie i swoje robi,....

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink  A co do reszty, to Ci współczuję...... choć jak jest co robić, to czas szybciej płynie wink

Offline

 

#52 2013-04-18 08:12:00

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

jakniew napisał:

to leje na deskę. Jak zostawię otwartą to zamknie i swoje robi,....

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink  A co do reszty, to Ci współczuję...... choć jak jest co robić, to czas szybciej płynie wink

Wczoraj wieczorem dostał tabletkę, nie są to piguły nasenne, ale psychotrop na depresję. Ma też wpłynąć na poprawę snu. Po pierwszej  wstał po 3 godzinach snu. Wstał i upadł, usłyszałam łomot, na szczęście są w tym mieszkaniu miękkie wykładziny. Tylko z podniesieniem miałam problem, bo pod działaniem tego psychotropu nie wiedział co z nogami zrobić. Chciał pomóc mi we wstaniu , ale miałam wrażenie jakby dla niego nogi były odłączone od reszty ciała. Już chciałam Nutruf wzywać, ale patrzę że dziadek się podciągnął, no to ja go szybko za nogi , na bok i wciągnęłam do łóżka. Spał do ok 4-tej nad ranem. To już coś. Dzisiaj zobaczę jak kolejna dawka będzie działać. Swoją drogą dziwi mnie, że lekarz nie zapisał typowo nasennej. Dzięki ST za współczucie, ale decydując się na tę robotę wiemy, że na wczasy nie jedziemy. Jak pisałam w innym poście wszystko inne tutaj jest ok.

Offline

 

#53 2013-04-18 09:18:59

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Moja "Stella"

Jakniew,

moja babcia była "siedząca", ale lubiła sobie w nocy powzdychać, pośpiewać , pomamrotać.
Tabletki nasenne otrzymała bez problemu, tylko ja, jeszcze wtedy niedoświadczona, dałam je babci przy kolacji ( razem z innymi ). Jak zwykle. Godzinę później babcia "wisiała" mi w fotelu, bo tabletki zaczęły działać. Myślałam, że zadzwonię po jakiś dźwig, albo co - pomógł mi syn. Dostawała je później około 21 wieczorem . Spała do 7 rano...Nie wiem o której otrzymuje je "Twój" dziadek, może również za wcześnie ?
I czemu nie nasenne. Spróbuj nalagać na jakieś porządniejsze. Kiedyś upadnie i może się porządnie zranić.
Szkoda, że nie możesz go na noc unieszkodliwić w łóżku. Mielibyście obydwoje spokojne noce.

Pozdrawiam...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-04-18 09:20:14)

Offline

 

#54 2013-04-18 09:26:47

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

ST napisał:

jakniew napisał:

to leje na deskę. Jak zostawię otwartą to zamknie i swoje robi,....

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink  A co do reszty, to Ci współczuję...... choć jak jest co robić, to czas szybciej płynie wink

Wczoraj wieczorem dostał tabletkę, nie są to piguły nasenne, ale psychotrop na depresję. Ma też wpłynąć na poprawę snu. Po pierwszej  wstał po 3 godzinach snu. Wstał i upadł, usłyszałam łomot, na szczęście są w tym mieszkaniu miękkie wykładziny. Tylko z podniesieniem miałam problem, bo pod działaniem tego psychotropu nie wiedział co z nogami zrobić. Chciał pomóc mi we wstaniu , ale miałam wrażenie jakby dla niego nogi były odłączone od reszty ciała. Już chciałam Nutruf wzywać, ale patrzę że dziadek się podciągnął, no to ja go szybko za nogi , na bok i wciągnęłam do łóżka. Spał do ok 4-tej nad ranem. To już coś. Dzisiaj zobaczę jak kolejna dawka będzie działać. Swoją drogą dziwi mnie, że lekarz nie zapisał typowo nasennej. Dzięki ST za współczucie, ale decydując się na tę robotę wiemy, że na wczasy nie jedziemy. Jak pisałam w innym poście wszystko inne tutaj jest ok.

wiesz ja tez mialam na poczatku problem z babki snem ale szybko zareagowalam i lekarz zapisal typowo nasenne Zopiclon-ratiopharm3.75 mg
i tez drogą prób zmienialam godziny wieczorem bo sie okazywalo,ze jak dostala o 19tej to wstawala o 5rano,pozniej podawalam o 21 to spala go 9tej wiec teraz daje o 20tej i budzi sie o +-7.30 i to dobra godzina, w ciagu dnia drzemie po kilka do kilkunastu minut bo tez podaje lek na demencje axura i to ja wycisza w ciagu dnia i pozwala babce zachowywac sie "godnie jak na jej wiek przystalo" teraz moge powiedziec ze wszystko pod kontrola i toczy sie dzien za dniem spokojnie bez nerwow z dwoch stron - a o to chodzi czyz nie??

   sprawdz te metode z podawaniem wieczorem nie kazda tabletka jest odpowiednia dla pacjenta dzialanie maja w czasie rozne

   milej pracy bez stresów---ja mysle ze opanujesz w mig sytuacje

   pozdrowka  swistaczek

Offline

 

#55 2013-04-18 10:09:28

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

Dziewczyny, dzięki za Wasze rady i chociaż mam spore doświadczenie z osobami z demencją, to ten przypadek jest zupełnie inny. Tabletkę dziadkowi podałam o 20-tej, tak jak lekarz zalecił - wieczorem. Dzisiaj dam mu o godzinę później. Może te psychotropy jakie lekarz zapisał, działają z tzw. opóźnionym zapłonem? Z tego co wyczytałam mają działać wyciszająco, uspokajająco i nasennie. Zobaczę co dalej się będzie działo. Jak będą po kilku dniach zażywania dalej pobudki, zacznę naciskać na normalne tabletki nasenne. Poza tym codziennie naciskam na każdą  z Pflegedienst o zapisywanie w dokumentacji raportowanych przeze mnie zdarzeń. Dziadek jest momentami kontaktowy, widzę że chce jeszcze zachować trochę samodzielności, niestety mnie to pracę utrudnia, ale moje tłumaczenie nic nie daje, patrzy na mnie i mówi tak:
gut tobzie"? Swoją drogą jest rozbrajający. Co do mojego charakteru jestem twarda i potrafię się o swoje upomnieć jak wiecie, praktyka jest najlepszą nauką wszystkiego. Nie mogę też nic złego póki co na firmę powiedzieć, bo dzwonią do mnie w umówiony dzień i o umówionej porze aby zdawała im raport. Chociaż czytałam tutaj w jakimś poście złą opinię o tej firmie. Na razie nie napiszę jaka to firma, po zakończeniu pierwszego etapu tej Stelli będę w stanie napisać jednoznaczną opinię. W myśl powiedzenia: "nie chwal dnia przed zachodem słońca". Jedno mogę powiedzieć, że ze wcześniejszymi firmami nie było takiego kontaktu: jeden telefon, czy dojechałam i... w razie czego prosimy zadzwonić. A jak zadzwoniłam, reakcji żadnej więc z tymi firmami po pierwszym wyjeździe się rozstawałam.  Potrzeba mi się podzielić swoimi wrażeniami właśnie tutaj na forum, bo któż inny najbardziej potrafi nas zrozumieć niż my siebie?

Offline

 

#56 2013-04-18 11:20:23

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

jakniew napisał:

to leje na deskę. Jak zostawię otwartą to zamknie i swoje robi,....

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink  A co do reszty, to Ci współczuję...... choć jak jest co robić, to czas szybciej płynie wink

O cholerka!
Na taki pomysł, to chyba bym nie wpadła! Gratuluję ! big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-04-18 11:20:44)

Offline

 

#57 2013-04-18 15:56:22

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

ST napisał:

jakniew napisał:

to leje na deskę. Jak zostawię otwartą to zamknie i swoje robi,....

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink  A co do reszty, to Ci współczuję...... choć jak jest co robić, to czas szybciej płynie wink

Wczoraj wieczorem dostał tabletkę, nie są to piguły nasenne, ale psychotrop na depresję. Ma też wpłynąć na poprawę snu...

A jak się ten lek nazywa?

Offline

 

#58 2013-04-18 20:42:41

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

ST napisał:

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink

O cholerka! Na taki pomysł, to chyba bym nie wpadła! Gratuluję ! big_smile

...bo to typowe męskie - techniczne myślenie. Widocznie jesteś w 100% kobietą... wink

Offline

 

#59 2013-04-18 22:05:46

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

amelia napisał:

ST napisał:

WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink

O cholerka! Na taki pomysł, to chyba bym nie wpadła! Gratuluję ! big_smile

...bo to typowe męskie - techniczne myślenie. Widocznie jesteś w 100% kobietą... wink

Dzięki. To właściwie komplement . Tak z wyglądu,  to może i kobieta, ale jak trzeba  to zakładam portki i "robię za chłopa". big_smile
Jak trzeba było to przykręcałam nawet kiedyś sedes, ale żeby odkręcać? cały?  nie uszkodzony?...... nie no ..... rzeczywiście , tu trzeba wyższej szkoły "jazdy". big_smile

Offline

 

#60 2013-04-18 22:25:41

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

jakniew napisał:

ST napisał:


WYMONTUJ ! deskę i schowaj - to się b.łatwo da zrobic wink  A co do reszty, to Ci współczuję...... choć jak jest co robić, to czas szybciej płynie wink

Wczoraj wieczorem dostał tabletkę, nie są to piguły nasenne, ale psychotrop na depresję. Ma też wpłynąć na poprawę snu...

A jak się ten lek nazywa?

Trimipramin50-1A. Odpukać, ale chyba dzisiaj zadziała nasennie. o 21 dziadek mnie zawołał i coś mamrotał, więc skorzystałam z momentu przerwy jego wieczornego już w łóżku z półsnu i podałam mu tę tabletkę.

Offline

 

#61 2013-04-18 22:44:22

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Mam Wam do zakomunikowania wiadomość. Nie wiedziałam gdzie ją umieścić.
Właściwie to nadawała by się do tematu "Na wesoło", no ale " Moja Stella" też chyba może być.
No więc ta moja Stella nie jest jeszcze moja i nie wiadomo czy będzie moja. big_smile Nie wiadomo również czy będzie kogokolwiek, albo
o czyjakolwiek. ( I tu proszę którąś mądrą polonistkę o wyjaśnienie)

Ale przechodzę do mojej (jeszcze nie mojej) Steli.

No więc jak na spowiedzi mówię Wam. 2 Pełne dni i 2 niepełne noce pakowałam walizki, układałam, kosmetyki, pół apteki zapakowałam do specjalnej apteczki. Auto mój ślubny mi "podpicował".  Kosmetyczkę i fryzjera zaliczyłam. Z dziećmi się pożegnałam. Zapasy w zamrażarce narobione .
Tylko działka nie ruszona. No bo nie miałam kiedy. Ale " pal sześć działkę" Ja gotowa do wyjazdu na pojutrze już dziś piszę do rodzinki (niemieckiej) sms-sa  , żem spakowana i podaję nr mojej niemieckiej komórki w razie "W".  Podpisuję " Do zobaczenia w sobotę.
Czekam na życzenia szczęśliwej drogi , no i....... dupa zimna.......

Otrzymuję esemesa , ale o innej treści a mianowicie. " Chyba musimy o parę dni przesunąć wyjazd, bo babci się zachorowało i chyba pójdzie do szpitala. Jutro będzie wiadomo więcej. "

No i moje plany spaliły na panewce! Pewnie jutro idę na działeczkę i będę się "opalać".
c.d.n.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-04-18 22:45:12)

Offline

 

#62 2013-04-18 22:54:55

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Mam Wam do zakomunikowania wiadomość. Nie wiedziałam gdzie ją umieścić.
Właściwie to nadawała by się do tematu "Na wesoło", no ale " Moja Stella" też chyba może być.
No więc ta moja Stella nie jest jeszcze moja i nie wiadomo czy będzie moja. big_smile Nie wiadomo również czy będzie kogokolwiek, albo
o czyjakolwiek. ( I tu proszę którąś mądrą polonistkę o wyjaśnienie)

Ale przechodzę do mojej (jeszcze nie mojej) Steli.

No więc jak na spowiedzi mówię Wam. 2 Pełne dni i 2 niepełne noce pakowałam walizki, układałam, kosmetyki, pół apteki zapakowałam do specjalnej apteczki. Auto mój ślubny mi "podpicował".  Kosmetyczkę i fryzjera zaliczyłam. Z dziećmi się pożegnałam. Zapasy w zamrażarce narobione .
Tylko działka nie ruszona. No bo nie miałam kiedy. Ale " pal sześć działkę" Ja gotowa do wyjazdu na pojutrze już dziś piszę do rodzinki (niemieckiej) sms-sa  , żem spakowana i podaję nr mojej niemieckiej komórki w razie "W".  Podpisuję " Do zobaczenia w sobotę.
Czekam na życzenia szczęśliwej drogi , no i....... dupa zimna.......

Otrzymuję esemesa , ale o innej treści a mianowicie. " Chyba musimy o parę dni przesunąć wyjazd, bo babci się zachorowało i chyba pójdzie do szpitala. Jutro będzie wiadomo więcej. "

No i moje plany spaliły na panewce! Pewnie jutro idę na działeczkę i będę się "opalać".
c.d.n.

Oj- Amelio szkoda a moze to i lepiej ze Ci podkurowana babcie oddadza? Co sie odwlecze to nie uciecze prawda? Poodychasz wiosennym powietrzem na dzialce i kwiatki popikujesz tez jakis pozytek albo natutalne solarium zaliczysz.Najlepszego-tego kwiatu to pol swiatu wsio budiet charaszo.

Offline

 

#63 2013-04-18 22:59:53

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Do "ahha"

Dzięki za pocieszenie. Katastrofa się nie stała. Muszę teraz mieszkać z walizkami ( aż się wszystko wyjaśni) .Ja zawsze tłumaczę sobie, że tak miało być. A może to mój "Anioł Stróż" ?

- Tylko gdzie on był był jak ja za mąż wychodziłam ? big_smile big_smile big_smile no pytam się gdzie?..... hihihih.....

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-04-18 23:06:16)

Offline

 

#64 2013-04-19 08:05:27

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Do "ahha"

Dzięki za pocieszenie. Katastrofa się nie stała. Muszę teraz mieszkać z walizkami ( aż się wszystko wyjaśni) .Ja zawsze tłumaczę sobie, że tak miało być. A może to mój "Anioł Stróż" ?

- Tylko gdzie on był był jak ja za mąż wychodziłam ? big_smile big_smile big_smile no pytam się gdzie?..... hihihih.....

Amelio, myślę że babcia trafi do szpitala na czas nie dłuższy niż tydzień. Chyba, że poważnie jej się pogorszyło. Nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło:). Nacieszysz się działką, a Anioł Stróż na pewno Ci pomoże, a z tym zamążpójściem to chyba nie aż tak źle? Ponoć Anioły wiedzą co czynią:)smilesmile

Offline

 

#65 2013-04-19 09:13:34

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

amelia napisał:

Do "ahha"

Dzięki za pocieszenie. Katastrofa się nie stała. Muszę teraz mieszkać z walizkami ( aż się wszystko wyjaśni) .Ja zawsze tłumaczę sobie, że tak miało być. A może to mój "Anioł Stróż" ?

- Tylko gdzie on był był jak ja za mąż wychodziłam ? big_smile big_smile big_smile no pytam się gdzie?..... hihihih.....

Amelio, myślę że babcia trafi do szpitala na czas nie dłuższy niż tydzień. Chyba, że poważnie jej się pogorszyło. Nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło:). Nacieszysz się działką, a Anioł Stróż na pewno Ci pomoże, a z tym zamążpójściem to chyba nie aż tak źle? Ponoć Anioły wiedzą co czynią:)smilesmile

Dzięki. Wielkie dzięki za słowa otuchy. Z Wami nic mi nie straszne smile .
A z tym zamążpójściem to i tak nic nie zrobię. Już 40 lat i chłopina cierpi ale nigdzie nie pójdzie! Taki  uparty! A posłuszny jak pies. Jak mu powiem " idziesz tu czy nie", to albo przyjdzie albo NIE ! big_smile  No więc pogodziłam się też i z tym problemem.big_smile big_smile big_smile i cieszę się , że mnie w piwnicy nie zamyka big_smile.


.... chyba mi się pogorszyło, bo głupoty gadam.....

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-04-19 09:15:27)

Offline

 

#66 2013-04-19 09:22:37

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

Amelio, jak wyjedziesz może zatęskni za Tobą jak ten biedak? Nawet za paskudnie przygotowanym przez żonę zatęsknił smilesmilesmile. Pewnie nie warto nie wysilać hahahaha




Wchodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, macie rybę?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- I dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo"; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia życzenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuzłotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...

Offline

 

#67 2013-04-19 10:11:08

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

hahaha....

Offline

 

#68 2013-04-19 10:32:03

marttini6
Member
Zarejestrowany: 2013-01-08
Posty: 32

Re: Moja "Stella"

witam wszystkie opiekunki:)
obecnie rowniez jestem na swojej 1 Stelli babcia ma 91 lat,sprawna ruchowo chociaz niestabilan,porusza sie z pomoca chodzika,bez inkotencji(pampers na noc)sympatyczna wreczk kochana osoba. Wszystko ogarnelam po tygodniu pobytu,wszystkie prace i porzadki domowe itp.Balam sie o gotowanie bo rozni ludzie jedza inaczej a ja nie za bardzo lubiłam gotowac co sie zmienilo bo cieszy mnie fakt ze jak babci smakuje to jestem zadowolona:)corka babci bardzo zadowolona ja z siebie tez ze daje rade itp:)
mam pytanie odnosnie dodatku za swieta, jesli na umowie nie ma zaznaczone ze dostane podwojna stawke to nie ma na co liczyc? mam umowe zlecenie jestem tu  na zastepstwo choc nie wykluczone ze jeszcze tu przyjade. Z tego co pamietam to firma mowila ze zalezy od rodziny, czyli gdybym dostala od rodziny  np 10e w niedziele wielkanocna to to wszystko tak??
dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam
1 maja powrot to tez swieto wiec nie wiem juz nic.

Offline

 

#69 2013-04-19 10:47:47

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

Dodatki są tylko za Boże Narodzenie i Wielkanoc. W inne święta może jeśli rodzina zechce coś dorzucić, ale nie spotkałam się z tym jeszcze. Może są tutaj osoby, które dostały gratisy za inne święta.

Offline

 

#70 2013-04-19 14:01:06

marttini6
Member
Zarejestrowany: 2013-01-08
Posty: 32

Re: Moja "Stella"

juz wiem ze dostane mialam umowe na starych zasadach i dostane do niej aneks a pozniej wyplacone pieniadze za swieta wielkanocne:)pozdrawiam

Offline

 

#71 2013-04-19 14:48:56

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

marttini6 napisał:

witam wszystkie opiekunki:)
obecnie rowniez jestem na swojej 1 Stelli babcia ma 91 lat,sprawna ruchowo chociaz niestabilan,porusza sie z pomoca chodzika,bez inkotencji(pampers na noc)sympatyczna wreczk kochana osoba. Wszystko ogarnelam po tygodniu pobytu,wszystkie prace i porzadki domowe itp.Balam sie o gotowanie bo rozni ludzie jedza inaczej a ja nie za bardzo lubiłam gotowac co sie zmienilo bo cieszy mnie fakt ze jak babci smakuje to jestem zadowolona:)corka babci bardzo zadowolona ja z siebie tez ze daje rade itp:)
mam pytanie odnosnie dodatku za swieta, jesli na umowie nie ma zaznaczone ze dostane podwojna stawke to nie ma na co liczyc? mam umowe zlecenie jestem tu  na zastepstwo choc nie wykluczone ze jeszcze tu przyjade. Z tego co pamietam to firma mowila ze zalezy od rodziny, czyli gdybym dostala od rodziny  np 10e w niedziele wielkanocna to to wszystko tak??
dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam
1 maja powrot to tez swieto wiec nie wiem juz nic.

Ja mysle,ze sprawy dodatków swiatecznych to musisz dogadac z agencja jeszcze przed podpisaniem umowy - nie wszystkie placa dodatki bo wtedy rodzina musiałaby zwiększyc opłate za opieke a nie sadze, zeby agencja sama od siebie ci zwiekszyla wyplate.

Rodzina jak jest w porzadku napewno cos sprezentuje  --ja dostałam na B.Narodzenie 50e na Wielkanoc bukiet wiosennych kwiatow z czekoladkami marcepanowymi---tez mily gest.

a co do 1 Maja itp swiat nic nie wiem o dodatkach.... no moze dzien kobiet jak w rodzinie jest mezczyzna???

   :-))))

Offline

 

#72 2013-04-19 15:47:13

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

marttini6 napisał:

witam wszystkie opiekunki:)
obecnie rowniez jestem na swojej 1 Stelli babcia ma 91 lat,sprawna ruchowo chociaz niestabilan,porusza sie z pomoca chodzika,bez inkotencji(pampers na noc)sympatyczna wreczk kochana osoba. Wszystko ogarnelam po tygodniu pobytu,wszystkie prace i porzadki domowe itp.Balam sie o gotowanie bo rozni ludzie jedza inaczej a ja nie za bardzo lubiłam gotowac co sie zmienilo bo cieszy mnie fakt ze jak babci smakuje to jestem zadowolona:)corka babci bardzo zadowolona ja z siebie tez ze daje rade itp:)
mam pytanie odnosnie dodatku za swieta, jesli na umowie nie ma zaznaczone ze dostane podwojna stawke to nie ma na co liczyc? mam umowe zlecenie jestem tu  na zastepstwo choc nie wykluczone ze jeszcze tu przyjade. Z tego co pamietam to firma mowila ze zalezy od rodziny, czyli gdybym dostala od rodziny  np 10e w niedziele wielkanocna to to wszystko tak??
dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam
1 maja powrot to tez swieto wiec nie wiem juz nic.

Ja mysle,ze sprawy dodatków swiatecznych to musisz dogadac z agencja jeszcze przed podpisaniem umowy - nie wszystkie placa dodatki bo wtedy rodzina musiałaby zwiększyc opłate za opieke a nie sadze, zeby agencja sama od siebie ci zwiekszyla wyplate.

Rodzina jak jest w porzadku napewno cos sprezentuje  --ja dostałam na B.Narodzenie 50e na Wielkanoc bukiet wiosennych kwiatow z czekoladkami marcepanowymi---tez mily gest.

a co do 1 Maja itp swiat nic nie wiem o dodatkach.... no moze dzien kobiet jak w rodzinie jest mezczyzna???

   :-))))

Moja kolezanka pracujaca przez niemiecka agencje ma w umowie (widzialam) ze wszystkie dni ktore sa w kalendarzu niemieckim sa doppelt platne i nadgodziny sa rowniez wyliczone brak mozliwosci wykorzystania czasu wolnego rowniez jest wyplacany.Juz  dlugo  czekam w kolejce zeby sie tam zalapac.,a na 100% jest cos takiego.

Offline

 

#73 2013-04-19 20:10:28

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

swistak napisał:

marttini6 napisał:

witam wszystkie opiekunki:)
obecnie rowniez jestem na swojej 1 Stelli babcia ma 91 lat,sprawna ruchowo chociaz niestabilan,porusza sie z pomoca chodzika,bez inkotencji(pampers na noc)sympatyczna wreczk kochana osoba. Wszystko ogarnelam po tygodniu pobytu,wszystkie prace i porzadki domowe itp.Balam sie o gotowanie bo rozni ludzie jedza inaczej a ja nie za bardzo lubiłam gotowac co sie zmienilo bo cieszy mnie fakt ze jak babci smakuje to jestem zadowolona:)corka babci bardzo zadowolona ja z siebie tez ze daje rade itp:)
mam pytanie odnosnie dodatku za swieta, jesli na umowie nie ma zaznaczone ze dostane podwojna stawke to nie ma na co liczyc? mam umowe zlecenie jestem tu  na zastepstwo choc nie wykluczone ze jeszcze tu przyjade. Z tego co pamietam to firma mowila ze zalezy od rodziny, czyli gdybym dostala od rodziny  np 10e w niedziele wielkanocna to to wszystko tak??
dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam
1 maja powrot to tez swieto wiec nie wiem juz nic.

Ja mysle,ze sprawy dodatków swiatecznych to musisz dogadac z agencja jeszcze przed podpisaniem umowy - nie wszystkie placa dodatki bo wtedy rodzina musiałaby zwiększyc opłate za opieke a nie sadze, zeby agencja sama od siebie ci zwiekszyla wyplate.

Rodzina jak jest w porzadku napewno cos sprezentuje  --ja dostałam na B.Narodzenie 50e na Wielkanoc bukiet wiosennych kwiatow z czekoladkami marcepanowymi---tez mily gest.

a co do 1 Maja itp swiat nic nie wiem o dodatkach.... no moze dzien kobiet jak w rodzinie jest mezczyzna???

   :-))))

Moja kolezanka pracujaca przez niemiecka agencje ma w umowie (widzialam) ze wszystkie dni ktore sa w kalendarzu niemieckim sa doppelt platne i nadgodziny sa rowniez wyliczone brak mozliwosci wykorzystania czasu wolnego rowniez jest wyplacany.Juz  dlugo  czekam w kolejce zeby sie tam zalapac.,a na 100% jest cos takiego.

ahha 

  ja nie neguje--napewno jest tak jak piszesz ale polskie agencje jednak na innych zasadach dzialaja

  i wcale sie nie dziwie Tobie ze chcesz sie zalapac ale powiedz dlaczego tak dlugo czekasz?? i dlaczego  w kolejce???

  chyba zapotrzebowanie jest ogromne wiec nie za bardzo rozumiem????

napisz prosze cos wiecej jak mozesz

Offline

 

#74 2013-04-19 21:43:05

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Ja za poprzednim razem (zastępstwo) miałem płacone podwójnie Boże Narodzenie 2 dni i Nowy Rok (umowa była "śmieciowa").  Teraz mam porządną umowę (A1 EKUZ ZUS+rodzina...) ale nic w niej nie było o świętach, a ja zapomniałem się spytać.  Gdy póżniej napisałem zapytanie, okazało się że oni (Firma) traktują to jak rzecz oczywistą i że jak najbardziej za święta mam podwójnie (np za Wlki Piątek który tu jest świętem)

Offline

 

#75 2013-04-20 07:40:06

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

ahha napisał:

swistak napisał:


Ja mysle,ze sprawy dodatków swiatecznych to musisz dogadac z agencja jeszcze przed podpisaniem umowy - nie wszystkie placa dodatki bo wtedy rodzina musiałaby zwiększyc opłate za opieke a nie sadze, zeby agencja sama od siebie ci zwiekszyla wyplate.

Rodzina jak jest w porzadku napewno cos sprezentuje  --ja dostałam na B.Narodzenie 50e na Wielkanoc bukiet wiosennych kwiatow z czekoladkami marcepanowymi---tez mily gest.

a co do 1 Maja itp swiat nic nie wiem o dodatkach.... no moze dzien kobiet jak w rodzinie jest mezczyzna???

   :-))))

Moja kolezanka pracujaca przez niemiecka agencje ma w umowie (widzialam) ze wszystkie dni ktore sa w kalendarzu niemieckim sa doppelt platne i nadgodziny sa rowniez wyliczone brak mozliwosci wykorzystania czasu wolnego rowniez jest wyplacany.Juz  dlugo  czekam w kolejce zeby sie tam zalapac.,a na 100% jest cos takiego.

ahha 

  ja nie neguje--napewno jest tak jak piszesz ale polskie agencje jednak na innych zasadach dzialaja

  i wcale sie nie dziwie Tobie ze chcesz sie zalapac ale powiedz dlaczego tak dlugo czekasz?? i dlaczego  w kolejce???

  chyba zapotrzebowanie jest ogromne wiec nie za bardzo rozumiem????

napisz prosze cos wiecej jak mozesz

Czesc i czolem Mily Swistaku to jest w skrocie tak -w Niemczech funkcjonuja rowniez "male agencje"i dzialaja na zasadzie renomy i raczej na stronach internetowych sie nie oglaszaja.Oglaszaja sie za to min. w prywatnych Seniore Centrach gdzie ludzie starsi lub im bliscy wykupuja mieszkania z zaleznosci od zasobnosci portfela.Mieszkania sa tak przystosowane ze jest wszystko (np.stosowne duze lazienki we wszystkimi udogodnieniami ze mozna rolschstulem pod prysznic wjechac,sygnalizacja alarmowa w mieszkaniu do wszystkich medycznych sil (one maja siedziby na terenie tych centrow) i jak naciszniesz to zaraz sa,ale rowniez zielony guzik-catering,niebieski-fryzjer i fusspflege,i mozesz sie umowic na juz czy troche pozniej.Czemu dlugo czekam? ano dlatego ze szef agencji wyszukuje NIEWIELU (bo jak twierdzi mniej a dobrze jak duzo to nie ogarnie)klientow w stosunkowo mlodym wieku ok.70 lat (mieszkajacych w tych centrach) i dziewczyny jak sie zalapia i to na dluzszy okres czasu i praktycznie tylko i wylacznie z polecenia.I trzymaja sie rekami i nogami.Bo i czemu nie medycyna odpada,pflegedienst przychodzi, jak chce (ten stary czlowiek) to w obrebie tegoz center ma  wszystko lacznie z jedzeniem,pralnia, fryzjerem,ksiedzem, ale niektorzy lubia jak w mieszkaniu pachnie kawa czy kakao rano z buleczka, gotowany obiadek,czy ciasto, jak maja z kim pojsc na spacer do ulubionego parku, czy odwiedzic kolezanke,porozmawiac,powspominac bo familia czesto poza granicami Niemiec pracuje.To nie heim ale i tak do konca wlasny dom ktory dawno sprzedali zeby taka starosc sobie zabezpieczyc.I tyle kochana.Zalapalam sie kiedys na zastepstwo i chcialabym tak pracowac.

Offline

 

#76 2013-04-20 09:17:51

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

czesc ahha  ;-))))

pieknie sie to czyta...no jednym tchem co by nie mowic ---dziekuje za info

wcale sie nie dziwie, ze to takie obstawione miejsce i czeka sie w "kolejce"--jak zwykle protekcja..  mozna powiedziec,ze to taka enklawa dla starszych niekoniecznie zupelnie starych,niedoleznych no i oczywiscie bardzo zamożnych ale samotnych

Kto to wymyslił to chyle czolo bo to mozna powiedziec jest sie u siebie za oplata masz full servise a ty jako pracownik masz godziny do przepracowania a reszte prywatny czas---dobrze to rozumiem? tzn ze musialabys sie przeniesc na stałe?czy tylko na podmiane wynajmowac cos?
Chciałam Cie spytać czy z Twojego punktu widzenia to lepsze jak taka opieka-steerotyp, ktorą tu wykonujemy bedac 24h na miejscu nieraz lekka praca,nieraz b niewdzięczna-cieżka-nie do wytrzymania, ale pieniadze porównywalne?czy dużo większe zakładając steerotyp od 1100-1300e ????

a co z zamieszkaniem,wyzywieniem????-we wlasnym zakresie?--no jezyk to pewnie na 5+ wiadomo,tu na stellach jak widac komunikatywnie

pewnie dlatego takie oczekiwania "w kolejce" napisz jak mozesz + i - jesli juz masz jakies porownanie a z tego co czytam masz  :-))))

                             zycze Ci ahha niech Ci sie spelni jak najszybciej ---- nie omiekszkaj sie nam tutaj pochwalic 

   milego dzionka  :-))))

Offline

 

#77 2013-04-20 09:22:36

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Ja za poprzednim razem (zastępstwo) miałem płacone podwójnie Boże Narodzenie 2 dni i Nowy Rok (umowa była "śmieciowa").  Teraz mam porządną umowę (A1 EKUZ ZUS+rodzina...) ale nic w niej nie było o świętach, a ja zapomniałem się spytać.  Gdy póżniej napisałem zapytanie, okazało się że oni (Firma) traktują to jak rzecz oczywistą i że jak najbardziej za święta mam podwójnie (np za Wlki Piątek który tu jest świętem)

hej ST  :-))))   witaj   



  podwojnie tzn ze stałej-podstawy  i podwojne diety Ci naliczaja za swieta????----

                 oj to nie pracujemy w jednej firmie teraz juz wiem na hundert %       :-((((

   
   p.s

               a ja głupia ucieszyłam sie na 50E  - ot i mentalność polaczka

Ostatnio edytowany przez swistak (2013-04-20 09:24:04)

Offline

 

#78 2013-04-21 21:18:12

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Hej Świstak, witaj :-)))

  Na poprzedniej Stelli to było b.łatwe do wyliczenia: skoro 1200€/30dni, to wiadomo ile na dzień. W grudniu byłem tam 16 dni a dostałem jak za 18 (dwa dni świąt).  Teraz to może kiedyś w przypływie energii policzę, czy i ile doliczyli mi za Wlki Piątek, ale zupełnie nie chce mi sie do tego zabierać ;(

Offline

 

#79 2013-04-21 21:37:21

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Hej Świstak, witaj :-)))

  Na poprzedniej Stelli to było b.łatwe do wyliczenia: skoro 1200€/30dni, to wiadomo ile na dzień. W grudniu byłem tam 16 dni a dostałem jak za 18 (dwa dni świąt).  Teraz to może kiedyś w przypływie energii policzę, czy i ile doliczyli mi za Wlki Piątek, ale zupełnie nie chce mi sie do tego zabierać ;(

ST nie licz---zostaw to księgowym...


                      należy Ci sie jak temu chłopu ziemia-----Twoj dołek jest głeboki więc masz mieć wiecej i jeszcze wiecej


     :-))))

Offline

 

#80 2013-04-21 21:54:59

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

ST napisał:

Hej Świstak, witaj :-)))

  Na poprzedniej Stelli to było b.łatwe do wyliczenia: skoro 1200€/30dni, to wiadomo ile na dzień. W grudniu byłem tam 16 dni a dostałem jak za 18 (dwa dni świąt).  Teraz to może kiedyś w przypływie energii policzę, czy i ile doliczyli mi za Wlki Piątek, ale zupełnie nie chce mi sie do tego zabierać ;(

ST nie licz---zostaw to księgowym...


                      należy Ci sie jak temu chłopu ziemia-----Twoj dołek jest głeboki więc masz mieć wiecej i jeszcze wiecej


     :-))))

Ja nie dostałam za Święta Wielkanocne, bo w biurze powiedzieli, ze TA Rodzina za Święta nie chce płacić ................. sad sad

Offline

 

#81 2013-04-21 21:57:16

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

swistak napisał:

marttini6 napisał:

witam wszystkie opiekunki:)
obecnie rowniez jestem na swojej 1 Stelli babcia ma 91 lat,sprawna ruchowo chociaz niestabilan,porusza sie z pomoca chodzika,bez inkotencji(pampers na noc)sympatyczna wreczk kochana osoba. Wszystko ogarnelam po tygodniu pobytu,wszystkie prace i porzadki domowe itp.Balam sie o gotowanie bo rozni ludzie jedza inaczej a ja nie za bardzo lubiłam gotowac co sie zmienilo bo cieszy mnie fakt ze jak babci smakuje to jestem zadowolona:)corka babci bardzo zadowolona ja z siebie tez ze daje rade itp:)
mam pytanie odnosnie dodatku za swieta, jesli na umowie nie ma zaznaczone ze dostane podwojna stawke to nie ma na co liczyc? mam umowe zlecenie jestem tu  na zastepstwo choc nie wykluczone ze jeszcze tu przyjade. Z tego co pamietam to firma mowila ze zalezy od rodziny, czyli gdybym dostala od rodziny  np 10e w niedziele wielkanocna to to wszystko tak??
dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam
1 maja powrot to tez swieto wiec nie wiem juz nic.

Ja mysle,ze sprawy dodatków swiatecznych to musisz dogadac z agencja jeszcze przed podpisaniem umowy - nie wszystkie placa dodatki bo wtedy rodzina musiałaby zwiększyc opłate za opieke a nie sadze, zeby agencja sama od siebie ci zwiekszyla wyplate.

Rodzina jak jest w porzadku napewno cos sprezentuje  --ja dostałam na B.Narodzenie 50e na Wielkanoc bukiet wiosennych kwiatow z czekoladkami marcepanowymi---tez mily gest.

a co do 1 Maja itp swiat nic nie wiem o dodatkach.... no moze dzien kobiet jak w rodzinie jest mezczyzna???

   :-))))

Moja kolezanka pracujaca przez niemiecka agencje ma w umowie (widzialam) ze wszystkie dni ktore sa w kalendarzu niemieckim sa doppelt platne i nadgodziny sa rowniez wyliczone brak mozliwosci wykorzystania czasu wolnego rowniez jest wyplacany.Juz  dlugo  czekam w kolejce zeby sie tam zalapac.,a na 100% jest cos takiego.

Proszę napisac z jakiej niemieckiej formy???? Znam tylko jedna : seniorenservice24 , ale trzeba mieć własną działalność w Polsce ...sad

Offline

 

#82 2013-04-22 06:38:03

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Moja "Stella"

Kilka lat temu,kiedy zaczynałam swoją przygodę z pracą opiekunki,trafiłam do wspaniałej rodziny.Miałam do opieki panią mieszkającą w dużym domu wspólnie z córką.Córka pracowała,miała dwoje dorosłych dzieci.Moja znajomość języka,cóż sama nie wiem,jak to określić-datowała się bowiem z czasów szkolnych(daawno już zapomnianych),ale jednak dawała mi namiastkę pewności,że coś tam kiedyś umiałam.Miałam dwa słowniki ze sobą.Pensja 600e i dwa zupełnie wolne dni w tygodniu.Nie musiałam nic robić,dosłownie nic.Córka gotowała obiady,robiła pranie.Ja miałam być tylko z jej mamą,pomagać we wszystkim.Wieczorem zasiadałyśmy razem w kuchni i zaczynała sie moja nauka języka.Córka dużo mówiła,pytała,tłumaczyła-razem szukałyśmy słówek w słowniku,a jak nie -to w ruch szły ręce-tak np zapamiętałam sobie jako pierwsze słówko-obejmować (kogoś).Wspaniała,przesympatyczna osoba to była-człowiek przez duże C.Trafiłam tam w grudniu i tam przeżyłam swoje pierwsze Boże Narodzenie na obczyżnie.Było tak inne od naszego polskiego,że stało sie również moim ostatnim.Nigdy więcej nie spędziłam tego okresu w Niemczech-z jednym słownie-wyjątkiem.Nawet prezenty dostałam,czego zupełnie sie nie spodziewałam.Do dziś pozostało we mnie uczucie dyskomfortu,że ja tej pani(córce) nie kupiłam nic.A wtedy było mi podwójnie przykro,bo widziałam jej starania w robieniu prezentów dla innych,widziałam co ona kupiła a co sama dostała.
Potem,dość długo jeszcze dostawałam od niej kartki z życzeniami z okazji świąt.
W nocy starsza pani nie spała spokojnie,wołała córkę,a ona do niej schodziła-ja nie musiałam.W domu były takie malutkie urządzenia,pozwalające na usłyszenie wołania mamy,połączone z nakierowaną na nia kamerą,pozwalającą zobaczyć,co starsza pani robi.
Ta serdeczność,to człowieczeństwo,ta dobroć,powodowały,ze jak tylko mogłam,wyręczałam córkę w pracach domowych(np w prasowaniu,ktrego nie lubię).I nie robiłam tego z żadnego lizusowstwa.Ot  tak po prostu,spotkałam na swojej drodze Wspaniałego Człowieka,który chciał nieba wszystkim przychylić,więc ja ze swojej strony próbowałam i jej kawałeczek tego "nieba" dać.
Moja niemiecka przygoda z opieką trwa już 8. rok i -odpukać-jak do tej pory nie trafiam żle,jednak do tego pierwszego miejsca mam bardzo sentymentalny stosunek.Tam nauczyłam się na nowo języka-bo dużo w tej głowie jednak mi zostało,tam nabrałam pewności,że z tą znajomością języka dam radę-a nie mówie bezbłędnie,oj nie,ale jest dobrze.
Nie zostałam tam długo,bo już w drodze do pracy usłyszałam,ze zarobki są zupełnie inne,że te 600e to śmieszne jest po prostu.Ale nie żałuję tego,bo to czego tam doświadczyłam warte było dużo więcej.

Offline

 

#83 2013-04-22 08:22:31

Krycha
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 56

Re: Moja "Stella"

ST mnie zastanawia jak wyglądało podpisanie umowy przez internet?

ST napisał:

Opisując swoje warunki pracy w innym wątku, stwierdziłem potrzebe zaistnienia takiego tematu wink - Chodzi o dość szczegółowy opis obowiązków i miejsca pracy - obecnej lub minionej (oczywiście bez nazwisk, adresów itp wink )  Zauważyłem bowiem że wiele osób jest ciekawych, "jak się ułożyło innym", "czy dobrze trafilismy, czy dało by się lepiej?" lub: "czy to ja sobie nie radzę, czy pechowo trafiłam/em?"  Równie ciekawa będzie wiadomość, czy to co nam powiedziano przed wyjazdem, sprawdziło się na miejscu?
Jeśli chodzi o mnie, to opiszę moją pierwszą "Stellę":
Podopieczną była 75-io letnia babcia z całkowitą demencją (bezwładna). Leżała albo siedziała (jak się ją posadziło, oczywiście). Prawie nic nie mówiła, jedynie po oczach widać było że "kuma" co-nieco. Była b.cięzka - dlatego opiekunami mogli być tylko mężczyźni (przewracanie/mycie na łóżku, przenoszenie na Rollstuhl, Treppenlift, Toiletenstuhl). Był to dom na skraju wsi, do najbliższego i jedynego! marketu były 2km. Poza tym dwie możliwości spacerów: albo pola i las, albo dzielnica domków jednorodzinnych. Jak sie babcie zostaiwło, tak sie ją zastawało (po dowolnie długim czasie). Babcia wraz z córką i zięciem mieszkali na 1-ym piętrze, na parterze druga córka z rodzina, a ja na poddaszu: pokój, łazienka i holik.  Codziennie 14.00-16.00 czas wolny oraz od 20.00 (po położeniu babci) do ok 8.00-8.30 (o 9.00 było budzenie babci i śniadanie musiało byc przygotowane).  Całość dnia była rozpisana co do minuty!  Córka z zięciem ubóstwiali babcię i mieli do wszystkiego extremalne wymagania - wszystko musiało być perfekcyjnie wykonywane, a ilość czynnosci do wykonania była taka, że trzeba było wszystko mieć spisane na kartce.  Wynagrodzenie 1200euro + zwrot za podróż, umowa (tzw "śmieciowa") podpisana przez internet, ubezpieczenie wykupiłem sobie sam w Warcie. Pojechałem tam na zastępstwo świąteczno-noworoczne.  Zostałem zakwalifikowany po telefonicznej rozmowie z zięciem tylko dlatego, że byli zdesperowani mając perspektywę braku opieki nad babcią ;(  Od "firmy" wiedziałem, że babcia jest "leżąco-siedząca", ale byłem tak zdesperowany, że interesowało mnie jedynie żeby w ogóle wyjechać! (język tak kiepski, że ledwo potrafiłem cokolwiek sklecic, a prawie nie rozumiałem co do mnie mówia, doświadczenie w opiece jakkolwiek b.intensywne w DPS, to jednak jedynie dwutygodniowe ;( ).  Jeśli kogoś interesuje coś jeszcze, to chętnie opiszę!

Offline

 

#84 2013-04-22 08:22:57

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

Walter61 napisał:

swistak napisał:

ST napisał:

Hej Świstak, witaj :-)))

  Na poprzedniej Stelli to było b.łatwe do wyliczenia: skoro 1200€/30dni, to wiadomo ile na dzień. W grudniu byłem tam 16 dni a dostałem jak za 18 (dwa dni świąt).  Teraz to może kiedyś w przypływie energii policzę, czy i ile doliczyli mi za Wlki Piątek, ale zupełnie nie chce mi sie do tego zabierać ;(

ST nie licz---zostaw to księgowym...


                      należy Ci sie jak temu chłopu ziemia-----Twoj dołek jest głeboki więc masz mieć wiecej i jeszcze wiecej


     :-))))

Ja nie dostałam za Święta Wielkanocne, bo w biurze powiedzieli, ze TA Rodzina za Święta nie chce płacić ................. sad sad

No ta ja powiedziałabym tej firmie, że do tej rodziny więcej nie chcę jechać, a z taką firmą co nie potrafi tego załatwić lub sama zrekompensować nie chcę pracować. Poszukam innej, bardziej kompetentnej.

Offline

 

#85 2013-04-22 09:59:47

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

należy Ci sie jak temu chłopu ziemia-----Twoj dołek jest głeboki więc masz mieć wiecej i jeszcze wiecej     :-))))

BÓG ZAPŁAĆ! dobra Kobieto!! smile

Offline

 

#86 2013-04-22 10:05:35

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Walter61 napisał:

Proszę napisac z jakiej niemieckiej formy???? Znam tylko jedna : seniorenservice24 , ale trzeba mieć własną działalność w Polsce ...sad

Moja niemiecka Firma (drugą jest polska) to Pflegehelden.  Nic o nich nie wiem, dopiero po przyjezdzie na Stelle dowiedziałem się o ich istnieniu (podziękowanie za szczegółowe informacje mojej polskiej Firmie ;( ), ale dzwonili do mnie, zaoferowali ew.pomoc i są dla mnie mili smile

Offline

 

#87 2013-04-22 10:16:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pigwa napisał:

......Kilka lat temu,kiedy zaczynałam swoją przygodę z pracą opiekunki,trafiłam do wspaniałej rodziny.Miałam do opieki panią ....................................................................

WSPANIALE! - aż miło czytać taki opis! smile smile smile   Ja bym tam został za te 600€ a rodzina w PL niech się ogranicza.... wink   Poprzednio miałem 1200€ a obecnie 900€ ale nie tylko nie myślę iść gdzie indziej, ale pilnuję by zostać tu jakj najdłużej!  Lepsze mniejsze pieniądze ale dobre warunki, własne zdrowie psychiczne i fizyczne niz............. można sobie dośpiewać czytając opisy niektórych Opiekunek.... sad sad sad
LEPIEJ NAWET BIEDNIE ŻYĆ, NIŻ BOGATO UMIERAĆ... wink wink wink

Ostatnio edytowany przez ST (2013-04-22 20:25:14)

Offline

 

#88 2013-04-22 10:20:49

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

pigwa napisał:

......Kilka lat temu,kiedy zaczynałam swoją przygodę z pracą opiekunki,trafiłam do wspaniałej rodziny.Miałam do opieki panią ....................................................................

WSPANIALE! - aż miło czytać taki opis! smile smile smile   Ja bym tam został za te 600€ a rodzina w PL niech się ogranicza.... wink   Poprzednio miałem 1200€ a obecnie 900€ ale nie tylko nie myślę iść gdzie indziej, ale pilnuję by zostać tu jakj najdłużej!  Lepsze mniejsze pieniądze ale dobre warunki, własne zdrowie psychiczne i fizyczne niz.... można sobie dośpiewać czytając opisy niektórych Opiekunek..... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Masz rację ST, że dobre warunki pobytu i spokój psychiczny to jest bardzo ważne. Proponuję Ci mimo wszystko w kolejnej umowie potargować się o podwyżkę:)smile. Próbować zawsze i trzeba i warto.

Offline

 

#89 2013-04-22 13:23:26

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Krycha napisał:

...mnie zastanawia jak wyglądało podpisanie umowy przez internet?

Tak prosto, że aż trudno sobie wyobrazić wink - facet (Firma Jednoosobowa) przysłał mi druki umowy podpisane już przez siebie. Ja wydrukowałem, podpidsałem, skopiowałem i odesłałem mu... KONIEC! wink

Offline

 

#90 2013-04-22 13:33:26

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Moja "Stella"

ST, czy Ty pracujesz przez jakąś krakowską firmę? Bo z tego co doczytałam to jesteś z Małopolski smile

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

moja opinia o gkt serwis opiekunki - U mnie w rodzinie też się jeździ do pracy z GKT. Nie słyszałam o żadnych przekrętach czy że pracuje się ponad miarę...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

moja opinia o helper24 opiekunki - Wszystko wygląda w porządku, dostałam do podpisu umowę o pracę (taką samą w każdej polskiej firmie), stawka też mnie satysfakcjonuje...

pierwsza stella i porażka - Witam serdecznie Wszystkich opiekunów i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie...

Moja podopieczna ucieka z domu - Mam mały problem z moją podopieczną. Oprócz różnych dolegliwości z racji wieku, cierpi na Alzheimera i to dość zaawansowanego...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności