ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

chcialabym Was wszystkie i wszystkich opiekunow prosic o wypowiedzenie sie na temat waszej pracy tzw przydomowej. wiem ze niektore agencje pisza w umowach ze ogrod rowniez nalezy do prac opiekunek...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

...inne firmy oferujące pracę dla opiekunek osób starszych? - aktualne tematy :

#1 2013-03-28 09:21:34

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

chcialabym Was wszystkie i wszystkich opiekunow prosic o wypowiedzenie sie na temat waszej pracy tzw przydomowej.
wiem ze niektore agencje pisza w umowach ze ogrod rowniez nalezy do prac opiekunek....ja nie spotkalam sie z tym w umowie natomiast podopieczna wrecz domagala sie ode mnie takich prac z czym sie oczywiscie nie zgodzilam

Prosze zatem Was napiszcie jak to w waszym przypadku bylo czy jest

pozdrawiam wszystkich :-))))

Offline

 

#2 2013-03-28 10:40:40

ulka
Member
Zarejestrowany: 2012-11-11
Posty: 307

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Do obowiązków opiekunki należy tylko i wyłącznie opieka nad  podopieczną!Czyli podanie śniadania- obiadu kolacji- asekuracja do toalety, zmiana pampersa czas z podopieczną- np  gry - rozmowa- spacer.
Ogródki - mycie okien- odśnieżanie to nie jest praca dla opiekunki i żadna agencja ani  rodzina nie może  tych obowiązków od Ciebie wymagać.
Czy się zgodzisz  zrobić to dobrowolnie- to jest tylko i wyłącznie Twoja  osobista sprawa- jednak jak zrobisz raz - to potem stanie się to już normą:)

Offline

 

#3 2013-03-28 10:48:07

Bozenka77m.
New member
Zarejestrowany: 2013-01-17
Posty: 9

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ulka - coś w tym jest.
Ja daję zawsze do zrozumienia, że jak chcą abym odśnieżała czy ogarniała w ogrodzie to muszą mi coś "prywatnie" dołożyć !

Offline

 

#4 2013-03-28 11:18:38

fiameta@wp.pl
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 97

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Ja,w życiu nie podpisuję takich umów.Zawsze mieszkałam w mieście,i o ogródkach nie mam pojęcia.Poprostu nie lubię pracy w ogrodzie

Offline

 

#5 2013-03-28 18:07:45

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

Ostatnio edytowany przez Barbara45 (2013-03-28 18:09:36)

Offline

 

#6 2013-03-28 19:54:11

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

Nie, no chwila! Jeśli oni oczekują i wybierają, to opiekunki, a naprawdę pomoce domowe, powinny znać oczekiwania rodziny i zgodzić się na nie, albo nie. Zgadza się, czy ja wolno myślę?

I powiedz mi, Barbaro, jak prawnie można wyegzekwować(!) pracę w ogrodzie, odśnieżanie, czy też mycie okien? No, jak big_smile?

Offline

 

#7 2013-03-28 19:58:56

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

no wlasnie, szkoda,ze nie widzimy tych formularzy wypelnionych przez rodzine---wtedy byloby jasne o co chodzi i albo mi odpowiada oferta albo tez nie i szukam dalej prawda???

mnie probowano delikatnie mowiac zmusic do pracy w ogrodzie, ktory przez 30 lat nie byl pielegnowany więc wyobraz sobie moja reakcje
telefon do agencji i pakuje sie.....i to agencja spokojnie wytlumaczyla chorej kobiecie----no na jakis czas mialam spokoj ale to wracalo tyle tylko,ze juz sie przestalam denerwowac i mowilam "jutro" i tak dotrwalam do konca umowy ale z tego co wiem moja zmienniczka tez miala ten sam problem

Offline

 

#8 2013-03-28 20:37:25

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

swistak napisał:

Barbara45 napisał:

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

no wlasnie, szkoda,ze nie widzimy tych formularzy wypelnionych przez rodzine---wtedy byloby jasne o co chodzi i albo mi odpowiada oferta albo tez nie i szukam dalej prawda???

mnie probowano delikatnie mowiac zmusic do pracy w ogrodzie, ktory przez 30 lat nie byl pielegnowany więc wyobraz sobie moja reakcje
telefon do agencji i pakuje sie.....i to agencja spokojnie wytlumaczyla chorej kobiecie----no na jakis czas mialam spokoj ale to wracalo tyle tylko,ze juz sie przestalam denerwowac i mowilam "jutro" i tak dotrwalam do konca umowy ale z tego co wiem moja zmienniczka tez miala ten sam problem

Jak to nie widzimy? Ja się domagam i muszą mi pokazać. A jak nie pokażą to ja im pokazuję "figę z makiem" i już mnie nie ma..

Offline

 

#9 2013-03-28 20:52:42

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

swistak napisał:

Barbara45 napisał:

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

no wlasnie, szkoda,ze nie widzimy tych formularzy wypelnionych przez rodzine---wtedy byloby jasne o co chodzi i albo mi odpowiada oferta albo tez nie i szukam dalej prawda???

mnie probowano delikatnie mowiac zmusic do pracy w ogrodzie, ktory przez 30 lat nie byl pielegnowany więc wyobraz sobie moja reakcje
telefon do agencji i pakuje sie.....i to agencja spokojnie wytlumaczyla chorej kobiecie----no na jakis czas mialam spokoj ale to wracalo tyle tylko,ze juz sie przestalam denerwowac i mowilam "jutro" i tak dotrwalam do konca umowy ale z tego co wiem moja zmienniczka tez miala ten sam problem

Jak to nie widzimy? Ja się domagam i muszą mi pokazać. A jak nie pokażą to ja im pokazuję "figę z makiem" i już mnie nie ma..

oj amelia..... widze ze duzo sie musze jeszcze nauczyc----dzieki ----- zdrowych spokojnych polskich Swiat

Offline

 

#10 2013-03-29 09:17:40

ulka
Member
Zarejestrowany: 2012-11-11
Posty: 307

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia- masz rację- oby więcej polskich opiekunek tak postępowało!

Offline

 

#11 2013-03-29 10:55:35

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1182

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

My dostajemy umowy, gdzie w nagłówku jest zapis "usługi opiekuńcze". Jednak zdarza się tak, że firmy podpisują z rodziną umowę pt. "pomoc domowa z funkcją opiekuńczą", chodzi w tym o to że wówczas nie podlegamy najniższej stawce jaką musieliby opiekunce zapłacić , stawce która obowiązuje w Niemczech. Przeglądałam niektóre ogłoszenia firm skierowanych do Niemców szukających opiekunek i mają tam nawet napisane o "drobnych pracach w ogrodzie". Tak więc wprowadzają Niemców w błąd i opiekunki, stąd też mogą wynikać nieporozumienia. Najlepiej jeśli domagamy się w swoich umowach zapisu, jakie prace są wyłączone z naszych obowiązków. trzeba pamiętać też o tym, że jeśli chodzi o umowy-zlecenia nie powinnyśmy się godzić na narzucone nam bezwzględnie przez firmę. Prawo mówi o tym, że tego typu umowy podlegają negocjacjom. Oczywiście w praktyce wiecie, że wygląda to tak, iż umowy dostajemy do podpisu i albo bierzemy je takie jakie skonstruowane ma firma, albo nie będą z nami rozmawiać bo zawsze znajdą taką opiekunkę, która podpisze jak leci. Poza tym kiedy wypełniamy formularze jest w nich zazwyczaj możliwość napisania swoich życzeń i oczekiwań więc warto napisać o tym.

Offline

 

#12 2013-03-29 15:14:02

marttini6
Member
Zarejestrowany: 2013-01-08
Posty: 32

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

u mojej Podopiecznej ogrodem i wszystkim z tym zwiazanym zajmuje sie sasiad:)ale roznie jest tez spotkalam sie ze pisze ze trzeba sie zajac ogodem...

Offline

 

#13 2013-03-29 18:18:06

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

Nie, no chwila! Jeśli oni oczekują i wybierają, to opiekunki, a naprawdę pomoce domowe, powinny znać oczekiwania rodziny i zgodzić się na nie, albo nie. Zgadza się, czy ja wolno myślę?

I powiedz mi, Barbaro, jak prawnie można wyegzekwować(!) pracę w ogrodzie, odśnieżanie, czy też mycie okien? No, jak big_smile?

Wyegzekwowac  moga w nastepujacy sposob ze dzwonia do firmy i opisuja sytuacje np . Szukali opiekunki i w formularzu zaznaczyli jakie prace domowe ma wykonywac i za to placa firmie wieksze pieniazki. Bo im wiecej opiekunka ma obowiazkow i ciezszy przypadek pacjeta tym wiecej rodzina placi. Co od razu nie oznacza ze opiekunka zarabia wiecej bo z regoly pieniadze zostaja w kieszeni firmy.
Wiec rodzina zglasza ze opiekunka nie myje okien, nie odsnieza itp odmawia kategorycznie i domaga sie za te czynnosci dodatkowego wynagrodzenia do reki. Reakcja firmy: dzwonia do opiekunki i probija na niej wymusic dane czynnosci. Jezeli to nie skutkuje a rodzina w dalszym ciagu jest niezadowolona firma moze np. Zanizyc wynagrodzenie opiekunce bo nie wykonuje swoich czynnosci ktorej oczekuje rodzina, czytaj klient. W najgorszym wypadku jezeli atmosfera jest zla to rodzina odsyla opiekunke do polski a firma w takiej sytuacji zwalania opiekunke dyscyplinarnie z pracy pod zarzutem niewypelniania sie ze swoich obowiazkow w pracy.
To sa standardy dzialania firm posredniczacych. Powinni co prawda informowac opiekunke jakie wymagania ma dana rodzina ale nie robia tego dokladnie nieraz nie robia tego celowo. Fima nie ma obowiazkow wpisywania w umowie kazdej czynnosci jaka ma wykonywac opiekunka. Jest ogolny zapis ze wymagania okresla klient firmy, podopieczny lub rodzina. I to jego wymagania sa wiazace.
Wiele starszych ludzi jest zadowolonych ze wogole ktos przyjechal wiec sie nie zucaja zbyt mocno jezeli opiekunka nie wykonuje prac ogrodowych ale sa i tez tacy co nie odpuszczaja.

Offline

 

#14 2013-03-29 18:35:12

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Dodam jeszcze ze u trzech rodzin u ktorach bylam byly ogrody i pracy jakiej odemnie oczekiwano bylo podlewanie ogrodu, kwiatkow, krzaczkow itp. Nigdy nie malam informacji od firmy ze tego odemnie ktos oczekuje. Takich informacji nie otrzymywalam przed wyjazdem wsztkiego dowiadywalam sie na miejscu. Nie uwazam takiej pracy za szczegolnie ciezka i uwlaczajaca. Ale na karczowanie ogrodu ktory przez lata byl nieuzywany to bym sie nie zgodzila. Spakowalabym walizki i do widzenia.

Raz spotkalam sie z opiekunka ktora mnie zmieniala i odmowila podlewania kwiatkow ktore staly w domu!!! Kilka doniczek ktore staly na parapeteach. W sumie moze 10 kwiatkow tego bylo. Rodzinie probowala wmowic ze nie potrafi kwiatkow podlewac. Wiec jej pokazali jak sie to robi itp. Generalnie odmawiala wielu czynnosci ktore nie byly jakos wyjatkowo ciezkie np. Gotowanie swiezej zupy dla podopiecznej. Uzywala tylko zupek z torebki ktorych rodzina nie akceptowala a podopieczna nie chciala jesc. Twierdzila ze nie wie jak sie zupe gotuje i tak dalej. To samo bylo z praniem i prasowaniam. Bo u innej rodzinny u ktorej byla, podopieczna miala osobna pomoc domowa ktora prala, sprzatala i gotowala.
Wrzucala wszystkie rzeczy do pralki razem kolorowe i biale, posciel razem z sweterkami i prala przypuszczam co najmniej na 60 stopni. Jak to pranie potem wygladalo widzialam po moim powrocie. Wsztko trzeba wbylo prawie wyrzucic. Po trzech tygodniach odeslali ja do polski. Ponoc sie nie dalo z nia wytrzymac.

Offline

 

#15 2013-03-29 18:51:32

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1080

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Jeśli mogę się wtrącić, to też uważam, że każda umowa powinna zwierać dokładny zakres obowiązków na tzw. stanowisku pracy. Umowa, którą ja miałam zawierała taki zakres obowiązków nie tylko wobec podopiecznego, ale i wobec pracodawcy. Ponadto miałam nawet w umowie podany wymiar obowiązków, co na początku mnie bardzo zdziwiło, ale potem stwierdziłam, że to nawet sensowne jest.

Offline

 

#16 2013-03-29 20:02:09

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Aaa, to wychodzi na to, że się w ogóle nie powinnam wypowiadać, bo nigdy nie pracowałam przez firmę i nawet myśl o tym jest mi obrzydliwa big_smile.

Barbaro, przykład z podlewaniem kwiatków i zupkami-gotowcami jest mocno ekstremalny wink.
Mój szef np. twierdzi, że też zatrudniał taką Polkę, która chciała gotować tylko zupy w proszku, bo podobno innych nie umiała, ale ja mu nie wierzę i domyślam się, czemu mogło tak być.. Powiedzmy sobie szczerze, jaka tradycyjna polska zupa smakuje niereformowalnym Niemcom big_smile? Rosół, jarzynowa, pomidorowa, no, może jeszcze grzybowa/pieczarkowa i... chyba lista się kończy hmm.
Może agencje oprócz kursów niemieckiego powinny organizować też lekcje gotowania po niemiecku wink?

Offline

 

#17 2013-03-29 21:05:00

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Tu sie niezgodze co do tych zup bo ja gotowalam normalne polskie zupy u tej rodziny te ktore wymienilas i podopieczna je jadla i byla zadowolona. Tylko ogorkowej i kapusniaku nie jadla bo jej za kwasne bylo. A opiekunka ktora mnie zmieniala nakupowala calo szuflade zupek w proszku ktore po jej wyjezdzie pozostaly. Wiec smiem twierdzic ze to co mi rodzina opowiadala bylo prawda w innym wypadku nie bylo by tych zupek w proszku. Oraz pofarbowana biala posciel i pokurczone swetry ktore musialam po powrocie sortowac i wyzucac.

Chociaz teraz sobie przypominam ze gotowalam tez tzw. Niemieckie zupy np. Rosol wolowy z nalesnikiem pokrojonym cienko jak makaron, tzw. leberknodelsuppe - czyli rosol wolowy z kluskami z watroby wbrew pozorom bardzo pyszna zupa, szparagowa ale ze swierzych szparagow i zupe crem z cukinni  lub brokulow albo jarzynowa z kalarepy. Ale najwiekszym przebojem to byl krupni i leczo. Tym sie babcia zajadala az sie uszy trzesly. Barszcz tez jej smakowal.

Ostatnio edytowany przez Barbara45 (2013-03-29 21:13:01)

Offline

 

#18 2013-03-29 23:51:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

Tu sie niezgodze co do tych zup bo ja gotowalam normalne polskie zupy u tej rodziny te ktore wymienilas i podopieczna je jadla i byla zadowolona. Tylko ogorkowej i kapusniaku nie jadla bo jej za kwasne bylo. A opiekunka ktora mnie zmieniala nakupowala calo szuflade zupek w proszku ktore po jej wyjezdzie pozostaly. Wiec smiem twierdzic ze to co mi rodzina opowiadala bylo prawda w innym wypadku nie bylo by tych zupek w proszku. Oraz pofarbowana biala posciel i pokurczone swetry ktore musialam po powrocie sortowac i wyzucac.

Chociaz teraz sobie przypominam ze gotowalam tez tzw. Niemieckie zupy np. Rosol wolowy z nalesnikiem pokrojonym cienko jak makaron, tzw. leberknodelsuppe - czyli rosol wolowy z kluskami z watroby wbrew pozorom bardzo pyszna zupa, szparagowa ale ze swierzych szparagow i zupe crem z cukinni  lub brokulow albo jarzynowa z kalarepy. Ale najwiekszym przebojem to byl krupni i leczo. Tym sie babcia zajadala az sie uszy trzesly. Barszcz tez jej smakowal.

Basiu, roół wołowy z makaronem z naleśnika to jest Fridatensuppe ( nie wiem czy dobrze napisałam, ale fonetycznie to brzmi. Może nasi specjaliści od Hohdeutsch smile mnie poprawią. 
A propos świeżych szparagów (Schpargelkremsuppe) też dodaję odrobinę ( 1 Łyżkę) tejże zupy z torebki, ponieważ nigdy nie udaje mi wydobyć prawidłowego smaku. Najsmaczniejszą zupę szparagową (niebo w gębie)  jadłam w Bremen w Pakhotel (Hotel 5*). Gdybym kiedyś była w Bremen to chyba nie omieszkam tam pójść i zarzyć tej rozkoszy jeszcze raz.

Moja ostatnia babcia(śp), bardzo lubiła polskie potrawy. Kluski śląskie i żurek były dla niej rajem.

Offline

 

#19 2013-03-30 00:09:13

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

Tu sie niezgodze co do tych zup bo ja gotowalam normalne polskie zupy u tej rodziny te ktore wymienilas i podopieczna je jadla i byla zadowolona. Tylko ogorkowej i kapusniaku nie jadla bo jej za kwasne bylo. A opiekunka ktora mnie zmieniala nakupowala calo szuflade zupek w proszku ktore po jej wyjezdzie pozostaly. Wiec smiem twierdzic ze to co mi rodzina opowiadala bylo prawda w innym wypadku nie bylo by tych zupek w proszku. Oraz pofarbowana biala posciel i pokurczone swetry ktore musialam po powrocie sortowac i wyzucac.

Chociaz teraz sobie przypominam ze gotowalam tez tzw. Niemieckie zupy np. Rosol wolowy z nalesnikiem pokrojonym cienko jak makaron, tzw. leberknodelsuppe - czyli rosol wolowy z kluskami z watroby wbrew pozorom bardzo pyszna zupa, szparagowa ale ze swierzych szparagow i zupe crem z cukinni  lub brokulow albo jarzynowa z kalarepy. Ale najwiekszym przebojem to byl krupni i leczo. Tym sie babcia zajadala az sie uszy trzesly. Barszcz tez jej smakowal.

Barbaro, czytanie ze zrozumieniem się kłania wink. Te zupy, które wymieniłam były dla Niemców zjadliwe, inne niekoniecznie.

Rosół wołowy z naleśnikiem to Pfannenkuchensuppe, a z knedlem wątrobianym to Leberknoedelsuppe smile.
Krupniku żaden znany mi Niemiec nie tykał, żurek/barszcz biały czasami dawał radę, a barszcz czerwony odpadał w przedbiegach smile.

Offline

 

#20 2013-03-30 00:10:09

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1192

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

....
Basiu, roół wołowy z makaronem z naleśnika to jest Fridatensuppe ( nie wiem czy dobrze napisałam, ale fonetycznie to brzmi. Może nasi specjaliści od Hohdeutsch smile mnie poprawią. 
....

Frittatensuppe albo Flädlesuppe.

Offline

 

#21 2013-03-30 00:37:55

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

I kolejny raz pojawiają się różnice regionalne big_smile!

Wygląda na to, musimy podawać region Niemiec, o którym piszemy, bo inaczej się nie dogadamy wink.

Offline

 

#22 2013-03-30 09:48:52

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

Tu sie niezgodze co do tych zup bo ja gotowalam normalne polskie zupy u tej rodziny te ktore wymienilas i podopieczna je jadla i byla zadowolona. Tylko ogorkowej i kapusniaku nie jadla bo jej za kwasne bylo. A opiekunka ktora mnie zmieniala nakupowala calo szuflade zupek w proszku ktore po jej wyjezdzie pozostaly. Wiec smiem twierdzic ze to co mi rodzina opowiadala bylo prawda w innym wypadku nie bylo by tych zupek w proszku. Oraz pofarbowana biala posciel i pokurczone swetry ktore musialam po powrocie sortowac i wyzucac.

Chociaz teraz sobie przypominam ze gotowalam tez tzw. Niemieckie zupy np. Rosol wolowy z nalesnikiem pokrojonym cienko jak makaron, tzw. leberknodelsuppe - czyli rosol wolowy z kluskami z watroby wbrew pozorom bardzo pyszna zupa, szparagowa ale ze swierzych szparagow i zupe crem z cukinni  lub brokulow albo jarzynowa z kalarepy. Ale najwiekszym przebojem to byl krupni i leczo. Tym sie babcia zajadala az sie uszy trzesly. Barszcz tez jej smakowal.

Barbaro, czytanie ze zrozumieniem się kłania wink. Te zupy, które wymieniłam były dla Niemców zjadliwe, inne niekoniecznie.

Rosół wołowy z naleśnikiem to Pfannenkuchensuppe, a z knedlem wątrobianym to Leberknoedelsuppe smile.
Krupniku żaden znany mi Niemiec nie tykał, żurek/barszcz biały czasami dawał radę, a barszcz czerwony odpadał w przedbiegach smile.

a mialo byc o ogrodach......oj dziewczyny zalozcie moze watek o daniach regionalnych co???


    Swieta za pasem przepisy moga sie przydac


     Zdrowych spokojnych troche polskich Swiat      :-)))))

Offline

 

#23 2013-04-22 23:26:15

Stefania
New member
Zarejestrowany: 2013-04-22
Posty: 3

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Offline

 

#24 2013-04-22 23:51:18

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Ot i mamy znów obrońcę !  Stefania! Nie popisuj się ! To pewnie twój pierwszy i ostatni post. Jutro będziesz Marysią broniącą interesów Medipy.

Przestań ściemniać i tak wszyscy wiedzą kto ty jesteś!!!i

Offline

 

#25 2013-04-22 23:58:06

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

http://www.youtube.com/watch?v=tfBGQDiEktA

Offline

 

#26 2013-04-23 00:25:47

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1333

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Łubu dubu, łubu dubu, niech zyje nam........ to mówiłam ja Stefania Świstek big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#27 2013-04-23 04:53:42

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 216

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Okres prac ogrodowych przed nami,więc temat jak najbardziej aktualny.
Są rodziny zaznaczające w wypełnianych ankietach ten wymóg.Czy agencje wspominają o tym opiekunce,to może być inna sprawa.Są opiekunki chętnie wykonujące te prace-bo lubią to po prostu.My jednak mówimy o grupie opiekunek nie mających tego skrzywienia,nie wykonujących prac ogrodowych.Piszecie sobie tutaj tak lekko-odmówić.To łatwe jest,tylko co potem zrobisz,jeśli widzisz,ze ta starowinka,której masz pomagać sama zabiera sie za podlewanie?za wyrywanie jakiegoś zielska?Stoisz obok i pilnujesz czy się nie przewróci?
Ja nie lubię bardzo prac w ogrodzie i stanowczo odmawiam ale...Niestety,jak babcia z zaburzeniami rrównowagi leci z konewką,to nie stoję obok tylko wyjmuję jej tę konewke z ręki i podlewam.Ale jak babcia zielsko chce wyrywać-to pozwalam.
Miałam kiedyś taką pracę,gdzie "robiłam"tylko i wyłącznie za pomoc domową.I tam właśnie tak było.Postawiłam sie zdecydowanie,zawiadomiłam koordynatorkę i wtedy przyjechał syn na rozmowę ze mną.Stanęło na tym,że korona mi z głowy nie spadnie,jak podleję,ale sadzenie czegokolwiek czy wyrywanie,to już nie ja.
Ale wracam do pytania-i co dalej,jeśli po waszej odmowie starowinka sama robi takie rzeczy?Stoicie obok?Obserwujecie ukradkiem,czy wszystko o.k.?Pytam,bo przecież to my jesteśmy odpowiedzialne za bezpieczeństwo tych ludzi.
A poza tym,to sa przecież starsi ludzie,a my raczej jeszcze w pełni sił i trochę tak jakoś jest niezręcznie stać obok,patrzyć i nie pomagać.
Piszecie,że można sie spakować i wracać.Teoretycznie tak,jednak nie jest to zbyt profesjonalne podejście.Jak dla mnie,oczywiście.

Ostatnio edytowany przez pigwa (2013-04-23 05:18:42)

Offline

 

#28 2013-04-23 09:58:58

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1333

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

pigwa napisał:

Okres prac ogrodowych przed nami,więc temat jak najbardziej aktualny.
Są rodziny zaznaczające w wypełnianych ankietach ten wymóg.Czy agencje wspominają o tym opiekunce,to może być inna sprawa.Są opiekunki chętnie wykonujące te prace-bo lubią to po prostu.My jednak mówimy o grupie opiekunek nie mających tego skrzywienia,nie wykonujących prac ogrodowych.Piszecie sobie tutaj tak lekko-odmówić.To łatwe jest,tylko co potem zrobisz,jeśli widzisz,ze ta starowinka,której masz pomagać sama zabiera sie za podlewanie?za wyrywanie jakiegoś zielska?Stoisz obok i pilnujesz czy się nie przewróci?
Ja nie lubię bardzo prac w ogrodzie i stanowczo odmawiam ale...Niestety,jak babcia z zaburzeniami rrównowagi leci z konewką,to nie stoję obok tylko wyjmuję jej tę konewke z ręki i podlewam.Ale jak babcia zielsko chce wyrywać-to pozwalam.
Miałam kiedyś taką pracę,gdzie "robiłam"tylko i wyłącznie za pomoc domową.I tam właśnie tak było.Postawiłam sie zdecydowanie,zawiadomiłam koordynatorkę i wtedy przyjechał syn na rozmowę ze mną.Stanęło na tym,że korona mi z głowy nie spadnie,jak podleję,ale sadzenie czegokolwiek czy wyrywanie,to już nie ja.
Ale wracam do pytania-i co dalej,jeśli po waszej odmowie starowinka sama robi takie rzeczy?Stoicie obok?Obserwujecie ukradkiem,czy wszystko o.k.?Pytam,bo przecież to my jesteśmy odpowiedzialne za bezpieczeństwo tych ludzi.
A poza tym,to sa przecież starsi ludzie,a my raczej jeszcze w pełni sił i trochę tak jakoś jest niezręcznie stać obok,patrzyć i nie pomagać.
Piszecie,że można sie spakować i wracać.Teoretycznie tak,jednak nie jest to zbyt profesjonalne podejście.Jak dla mnie,oczywiście.

Z wielka przyjemnością przyznaje Ci rację. Ja sie brzydzę wszelkimi ogrodowymi pracami więc oczywiscie omijam je szerokim łukiem, ale...... jesli mnie prosza o podlanie ( włączenie podlewającego ustrojstwa i wyłaczenie ) to oczywiscie to robię. Jak jesienia trzeba orzechy pozbierać to tez to robię, jak trzeba czasami liście pozamiatać, również, tak samo jak lekko odśniezyć zimą. Ostatnio na przykład poproszono mnie o obsypanie truskawek nawozem, wiec oczywiscie uczyniłam to ( raptem 10 minut pracy ). Dostaję oprócz wynagrodzenia 100 euro kieszonkowego, tankuje na koszt rodziny, nieograniczone zakupy i mało pracy przy babci, to co? Mam odmówić odkręcenia kurka z woda??? Po raz kolejny powtórze, w tej pracy między innymi jest potrzebna tak zwana elastyczność. A, okna tez myję i firanki tez piorę, tyle, że ja uwazam to za rzecz oczywistą, nikt mi nic nie nakazuje i nie rozkazuje. Sama decyduję co i kiedy mam robić. Po prostu prowadze tutaj dom z wszelkimi tego konsekwencjami. Do prac typowo ogrodniczych i cięzkich fizycznie przychodzi ogrodnik, albo robi to syn babci. Tyle w temacie.

Offline

 

#29 2013-04-23 12:05:30

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1182

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Zaczęłam także pracę z firmą Medipe i to co piszesz Stefania jest prawdą. Pani Beata Bułka , która ze mną co tydzień się kontaktuje jest przemiła i każde moje uwagi, czy problemy są szybko rozwiązywane. Mnie także bardzo spodobał się zapis w umowie o tym, co do nas nie należy. Poza tym dodam, że firma jest elastyczna co do próśb opiekunek.

Offline

 

#30 2013-04-23 12:55:52

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1182

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Ot i mamy znów obrońcę !  Stefania! Nie popisuj się ! To pewnie twój pierwszy i ostatni post. Jutro będziesz Marysią broniącą interesów Medipy.

Przestań ściemniać i tak wszyscy wiedzą kto ty jesteś!!!i

Amelio, Stefania jest opiekunką!

Offline

 

#31 2013-04-23 13:05:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

jakniew napisał:

amelia napisał:

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Ot i mamy znów obrońcę !  Stefania! Nie popisuj się ! To pewnie twój pierwszy i ostatni post. Jutro będziesz Marysią broniącą interesów Medipy.

Przestań ściemniać i tak wszyscy wiedzą kto ty jesteś!!!i

Amelio, Stefania jest opiekunką!

To się jeszcze okaże. 3 posty  i wszystkie 3 reklamują medipe. Wiem że kasa kusi......

Offline

 

#32 2013-04-23 13:16:15

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1182

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

simona1961 napisał:

pigwa napisał:

Okres prac ogrodowych przed nami,więc temat jak najbardziej aktualny.
Są rodziny zaznaczające w wypełnianych ankietach ten wymóg.Czy agencje wspominają o tym opiekunce,to może być inna sprawa.Są opiekunki chętnie wykonujące te prace-bo lubią to po prostu.My jednak mówimy o grupie opiekunek nie mających tego skrzywienia,nie wykonujących prac ogrodowych.Piszecie sobie tutaj tak lekko-odmówić.To łatwe jest,tylko co potem zrobisz,jeśli widzisz,ze ta starowinka,której masz pomagać sama zabiera sie za podlewanie?za wyrywanie jakiegoś zielska?Stoisz obok i pilnujesz czy się nie przewróci?
Ja nie lubię bardzo prac w ogrodzie i stanowczo odmawiam ale...Niestety,jak babcia z zaburzeniami rrównowagi leci z konewką,to nie stoję obok tylko wyjmuję jej tę konewke z ręki i podlewam.Ale jak babcia zielsko chce wyrywać-to pozwalam.
Miałam kiedyś taką pracę,gdzie "robiłam"tylko i wyłącznie za pomoc domową.I tam właśnie tak było.Postawiłam sie zdecydowanie,zawiadomiłam koordynatorkę i wtedy przyjechał syn na rozmowę ze mną.Stanęło na tym,że korona mi z głowy nie spadnie,jak podleję,ale sadzenie czegokolwiek czy wyrywanie,to już nie ja.
Ale wracam do pytania-i co dalej,jeśli po waszej odmowie starowinka sama robi takie rzeczy?Stoicie obok?Obserwujecie ukradkiem,czy wszystko o.k.?Pytam,bo przecież to my jesteśmy odpowiedzialne za bezpieczeństwo tych ludzi.
A poza tym,to sa przecież starsi ludzie,a my raczej jeszcze w pełni sił i trochę tak jakoś jest niezręcznie stać obok,patrzyć i nie pomagać.
Piszecie,że można sie spakować i wracać.Teoretycznie tak,jednak nie jest to zbyt profesjonalne podejście.Jak dla mnie,oczywiście.

Z wielka przyjemnością przyznaje Ci rację. Ja sie brzydzę wszelkimi ogrodowymi pracami więc oczywiscie omijam je szerokim łukiem, ale...... jesli mnie prosza o podlanie ( włączenie podlewającego ustrojstwa i wyłaczenie ) to oczywiscie to robię. Jak jesienia trzeba orzechy pozbierać to tez to robię, jak trzeba czasami liście pozamiatać, również, tak samo jak lekko odśniezyć zimą. Ostatnio na przykład poproszono mnie o obsypanie truskawek nawozem, wiec oczywiscie uczyniłam to ( raptem 10 minut pracy ). Dostaję oprócz wynagrodzenia 100 euro kieszonkowego, tankuje na koszt rodziny, nieograniczone zakupy i mało pracy przy babci, to co? Mam odmówić odkręcenia kurka z woda??? Po raz kolejny powtórze, w tej pracy między innymi jest potrzebna tak zwana elastyczność. A, okna tez myję i firanki tez piorę, tyle, że ja uwazam to za rzecz oczywistą, nikt mi nic nie nakazuje i nie rozkazuje. Sama decyduję co i kiedy mam robić. Po prostu prowadze tutaj dom z wszelkimi tego konsekwencjami. Do prac typowo ogrodniczych i cięzkich fizycznie przychodzi ogrodnik, albo robi to syn babci. Tyle w temacie.

Simono i pigwo, nie sądzę aby któraś opiekunka pozwoliła samotnie pracować w ogródku staruszce, ale jest ale..... . Otóż, jeśli któraś jedzie do opieki pracować jako opiekunka i w umowie jest, że wykonywanie drobnych prac domowych, pomoc starszej osobie w czynnościach higienicznych, przygotowywanie posiłków, robienie zakupów i jedzie przykładowo przez te 2 m-ce za 800 euro, nie dostaje żadnego kieszonkowego, żadnych gratisów, uważasz że to ze strony opiekunki jest nie w porządku że się postawi?
Najbardziej jest fer, jeśli agencja tak jak Medipe to robi, zaznaczy wszystko w umowie tak opiekunki jak i z podopiecznymi, to osoba podopieczna czy rodzina jest przygotowana na to. Wiadomo, że wszędzie to wygląda różnie. Zwróćcie uwagę na to, że Niemcy mało którzy są elastyczni, ale w zasadzie trzymają się tego co w umowie i nie przekraczją tego progu. Dlaczego więc my nie mamy się trzymać tego co w umowie? Co innego, jeśli rodzina zaproponuje jakiś dodatek ( satysfakcjonujący nas ) to co innego, każde 10 czy 20 euro jest dla tego warte.

Offline

 

#33 2013-04-23 15:44:47

Krycha
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 56

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ja na szczęście też mam zapis w umowie, że od prac ogrodowych trzymam się z daleka. Jeszcze nikt nie prosił mnie o pracę w ogródku na szczęście, niemcy mocno trzymają się tego, co mają zapisane, jak już ktoś o tym wspominał. A jak mnie poproszą, to grzecznie wyślę ich do umowy. Biedna Stefania, chyba się obrazi i nie wróci już na to forum. Stefania nie przejmuj się zapraszamy do dyskusji

Offline

 

#34 2013-04-23 17:56:25

ella
Member
Zarejestrowany: 2012-02-17
Posty: 254

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

simona1961 napisał:

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Łubu dubu, łubu dubu, niech zyje nam........ to mówiłam ja Stefania Świstek big_smile big_smile big_smile big_smile

hahhahhahhaahahhahhahahahaha..o kuchniaaaaaa...ale si usmialam big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#35 2013-04-23 19:41:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ella napisał:

simona1961 napisał:

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Łubu dubu, łubu dubu, niech zyje nam........ to mówiłam ja Stefania Świstek big_smile big_smile big_smile big_smile

hahhahhahhaahahhahhahahahaha..o kuchniaaaaaa...ale si usmialam big_smile big_smile big_smile

Ale, jesteście "okropne" ! Zaraziłyście mnie ..... hhihihihihi  big_smilebig_smilebig_smile

Offline

 

#36 2013-04-23 21:50:33

elwisek
New member
Zarejestrowany: 2013-04-17
Posty: 1

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

dziewczyny potrzebuje namiarów na dobrom agencje /????plis

Offline

 

#37 2013-04-23 22:17:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

elwisek napisał:

dziewczyny potrzebuje namiarów na dobrom agencje /????plis

....dobrą...?

Offline

 

#38 2013-04-25 22:10:55

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

elwisek napisał:

dziewczyny potrzebuje namiarów na dobrom agencje /????plis

....dobrą...?

"dobrom"         agencje znajdziesz szybko tutaj  - na naszym forum ale troche trzeba poczytać   :-))))

Offline

 

#39 2013-04-26 20:03:16

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ulka napisał:

Do obowiązków opiekunki należy tylko i wyłącznie opieka nad  podopieczną!Czyli podanie śniadania- obiadu kolacji- asekuracja do toalety, zmiana pampersa czas z podopieczną- np  gry - rozmowa- spacer.
Ogródki - mycie okien- odśnieżanie to nie jest praca dla opiekunki i żadna agencja ani  rodzina nie może  tych obowiązków od Ciebie wymagać.
Czy się zgodzisz  zrobić to dobrowolnie- to jest tylko i wyłącznie Twoja  osobista sprawa- jednak jak zrobisz raz - to potem stanie się to już normą:)

Też nie miałam w umowie o odśnieżaniu, ale babcia mnie wyganiała, bo trzeba odśnieżyć, jak nie bedzie czysto , to zapłace KARE .

NAWET Z GORĄCZKĄ MUSIAŁAM LECIEĆ z ŁOPATĄ i MIOTŁĄ !!!!!!

Offline

 

#40 2013-04-26 20:04:45

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

elwisek napisał:

dziewczyny potrzebuje namiarów na dobrom agencje /????plis

....dobrą...?

Personal-Service-Ost-West Sp. z o.o.
Śniadeckich 2/5a
Bydgoszcz
(52) 321-30-42

polecam smile

Offline

 

#41 2013-04-26 20:07:08

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ella napisał:

simona1961 napisał:

Stefania napisał:

Witam wszystkie Panie.
Chciałabym się wypowiedzieć co do prac przydomowych.
Otóż pracowałam w Niemczech zatrudniona przez firmę MEDIPE z Wrocławia. W umowie było wyraźnie zaznaczone, że z obowiązków opiekunki wyłączone są prace porządkowe w garażach,piwnicach,innych pomieszczeniach gospodarczych oraz prace ogrodowe. Niemiecka rodzina dostała taką samą umowę, więc nie było jakichkolwiek niejasności.
A tak w ogóle polecam skorzystanie z pośrednictwa MEDIPE. Nie obyło się co prawda w moim przypadku bez drobnych potknięć, ale najważniejsze,że firma zareagowała błyskawicznie na moje uwagi i wszystko zostało wyjaśnione i załatwione zgodnie z moim życzeniem. Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi. Dla mnie istotny jest sposób rozwiązania problemu, a ten był bardzo profesjonalny, za co serdecznie dziękuję pani Beacie Bułce oraz Pani Agnieszce Machalskiej. W ogóle wszystkie Panie są bardzo miłe i sympatyczne. Jeżeli kiedykolwiek będę wybierała się do pracy w Niemczech, zrobię to tylko z MEDIPE. Pozdrawiam wszystkich. Stefania Świstek.

Łubu dubu, łubu dubu, niech zyje nam........ to mówiłam ja Stefania Świstek big_smile big_smile big_smile big_smile

hahhahhahhaahahhahhahahahaha..o kuchniaaaaaa...ale si usmialam big_smile big_smile big_smile

a co tam , raz na wesoło - łubudubu smile smile smile

Offline

 

#42 2013-04-30 12:38:42

ajula
Member
Zarejestrowany: 2013-02-21
Posty: 18

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Dziewczyny, może macie jakieś namiary na pracę w ogrodnictwie. Bez znajomości języka,raczej na pracę jako opiekunka nie mam szans. A może się umówimy,że dacie mi znać, gdzie jest zapuszczony ogród, a ja się tam zjawię, niby przypadkiem,hehe. I jeszcze jakiś kąt do spania.  Dobra,dobra, pomarzyć nie wolno ... wolno,no to marzę  big_smile

Offline

 

#43 2013-05-02 12:49:55

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ruda napisał:

Aaa, to wychodzi na to, że się w ogóle nie powinnam wypowiadać, bo nigdy nie pracowałam przez firmę i nawet myśl o tym jest mi obrzydliwa big_smile.

Barbaro, przykład z podlewaniem kwiatków i zupkami-gotowcami jest mocno ekstremalny wink.
Mój szef np. twierdzi, że też zatrudniał taką Polkę, która chciała gotować tylko zupy w proszku, bo podobno innych nie umiała, ale ja mu nie wierzę i domyślam się, czemu mogło tak być.. Powiedzmy sobie szczerze, jaka tradycyjna polska zupa smakuje niereformowalnym Niemcom big_smile? Rosół, jarzynowa, pomidorowa, no, może jeszcze grzybowa/pieczarkowa i... chyba lista się kończy hmm.
Może agencje oprócz kursów niemieckiego powinny organizować też lekcje gotowania po niemiecku wink?

Nieeeeeeeeeeee!!! Tylko nie to !!! My jestesmy Polki z Polski i bedziemy gotowac po polsku. a jak chca jesc po niemiecku, to prosze bardzo - niech zatrudnia sobie niemiecka opikunke ......... proste, jak drut.

Offline

 

#44 2013-05-02 12:52:31

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

Tu sie niezgodze co do tych zup bo ja gotowalam normalne polskie zupy u tej rodziny te ktore wymienilas i podopieczna je jadla i byla zadowolona. Tylko ogorkowej i kapusniaku nie jadla bo jej za kwasne bylo. A opiekunka ktora mnie zmieniala nakupowala calo szuflade zupek w proszku ktore po jej wyjezdzie pozostaly. Wiec smiem twierdzic ze to co mi rodzina opowiadala bylo prawda w innym wypadku nie bylo by tych zupek w proszku. Oraz pofarbowana biala posciel i pokurczone swetry ktore musialam po powrocie sortowac i wyzucac.

Chociaz teraz sobie przypominam ze gotowalam tez tzw. Niemieckie zupy np. Rosol wolowy z nalesnikiem pokrojonym cienko jak makaron, tzw. leberknodelsuppe - czyli rosol wolowy z kluskami z watroby wbrew pozorom bardzo pyszna zupa, szparagowa ale ze swierzych szparagow i zupe crem z cukinni  lub brokulow albo jarzynowa z kalarepy. Ale najwiekszym przebojem to byl krupni i leczo. Tym sie babcia zajadala az sie uszy trzesly. Barszcz tez jej smakowal.

Barbaro, czytanie ze zrozumieniem się kłania wink. Te zupy, które wymieniłam były dla Niemców zjadliwe, inne niekoniecznie.

Rosół wołowy z naleśnikiem to Pfannenkuchensuppe, a z knedlem wątrobianym to Leberknoedelsuppe smile.
Krupniku żaden znany mi Niemiec nie tykał, żurek/barszcz biały czasami dawał radę, a barszcz czerwony odpadał w przedbiegach smile.

Barszcz ukraiński i Krupnik .... mniam smile
To prawda, że te zupy im smakuja:) smile ale do krupniku zabieram nasza polską kasze....

Offline

 

#45 2013-05-02 16:56:57

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 716

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Walter61 napisał:

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

Tu sie niezgodze co do tych zup bo ja gotowalam normalne polskie zupy u tej rodziny te ktore wymienilas i podopieczna je jadla i byla zadowolona. Tylko ogorkowej i kapusniaku nie jadla bo jej za kwasne bylo. A opiekunka ktora mnie zmieniala nakupowala calo szuflade zupek w proszku ktore po jej wyjezdzie pozostaly. Wiec smiem twierdzic ze to co mi rodzina opowiadala bylo prawda w innym wypadku nie bylo by tych zupek w proszku. Oraz pofarbowana biala posciel i pokurczone swetry ktore musialam po powrocie sortowac i wyzucac.

Chociaz teraz sobie przypominam ze gotowalam tez tzw. Niemieckie zupy np. Rosol wolowy z nalesnikiem pokrojonym cienko jak makaron, tzw. leberknodelsuppe - czyli rosol wolowy z kluskami z watroby wbrew pozorom bardzo pyszna zupa, szparagowa ale ze swierzych szparagow i zupe crem z cukinni  lub brokulow albo jarzynowa z kalarepy. Ale najwiekszym przebojem to byl krupni i leczo. Tym sie babcia zajadala az sie uszy trzesly. Barszcz tez jej smakowal.

Barbaro, czytanie ze zrozumieniem się kłania wink. Te zupy, które wymieniłam były dla Niemców zjadliwe, inne niekoniecznie.

Rosół wołowy z naleśnikiem to Pfannenkuchensuppe, a z knedlem wątrobianym to Leberknoedelsuppe smile.
Krupniku żaden znany mi Niemiec nie tykał, żurek/barszcz biały czasami dawał radę, a barszcz czerwony odpadał w przedbiegach smile.

Barszcz ukraiński i Krupnik .... mniam smile
To prawda, że te zupy im smakuja:) smile ale do krupniku zabieram nasza polską kasze....

Hey Walter -Ruda o niebie a Ty o chlebie.

Offline

 

#46 2013-05-02 17:33:52

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1192

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Walter61 napisał:

ruda napisał:

Aaa, to wychodzi na to, że się w ogóle nie powinnam wypowiadać, bo nigdy nie pracowałam przez firmę i nawet myśl o tym jest mi obrzydliwa big_smile.

Barbaro, przykład z podlewaniem kwiatków i zupkami-gotowcami jest mocno ekstremalny wink.
Mój szef np. twierdzi, że też zatrudniał taką Polkę, która chciała gotować tylko zupy w proszku, bo podobno innych nie umiała, ale ja mu nie wierzę i domyślam się, czemu mogło tak być.. Powiedzmy sobie szczerze, jaka tradycyjna polska zupa smakuje niereformowalnym Niemcom big_smile? Rosół, jarzynowa, pomidorowa, no, może jeszcze grzybowa/pieczarkowa i... chyba lista się kończy hmm.
Może agencje oprócz kursów niemieckiego powinny organizować też lekcje gotowania po niemiecku wink?

Nieeeeeeeeeeee!!! Tylko nie to !!! My jestesmy Polki z Polski i bedziemy gotowac po polsku. a jak chca jesc po niemiecku, to prosze bardzo - niech zatrudnia sobie niemiecka opikunke ......... proste, jak drut.

Dobrze ze nie będziecie rozmawiać z opiekunem po polsku w końcu jesteśmy z Polski.

Offline

 

#47 2013-05-02 18:09:52

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 75

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Powiało lekką złośliwością?smile

Offline

 

#48 2013-05-03 18:22:12

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

Tylko tak w zasadzie wyjezdzacie do pracy nie jako opiekunki tylko Haushaltshilfe i do obowiazkow Haushalthilfe tez nalezy odsniezanie i praca w ogrodzie.
Co wiecej niemcy dostajac do wypelnienia folrmularze od firmy z pytaniami czego oczekuja od opiekunki w zakresie prac domowych itp moga wybrac prace w ogrodzie, mycie okien, opieka nad zwierzetami itp. Wiec jak by sie jakas rodzina uparla ze do naszych obowiazkow nalezy sie lekka praca w ogrodku to prawnie moga tego oczekiwac i egzekwowac.

Nie, no chwila! Jeśli oni oczekują i wybierają, to opiekunki, a naprawdę pomoce domowe, powinny znać oczekiwania rodziny i zgodzić się na nie, albo nie. Zgadza się, czy ja wolno myślę?

I powiedz mi, Barbaro, jak prawnie można wyegzekwować(!) pracę w ogrodzie, odśnieżanie, czy też mycie okien? No, jak big_smile?

Wyegzekwowac  moga w nastepujacy sposob ze dzwonia do firmy i opisuja sytuacje np . Szukali opiekunki i w formularzu zaznaczyli jakie prace domowe ma wykonywac i za to placa firmie wieksze pieniazki. Bo im wiecej opiekunka ma obowiazkow i ciezszy przypadek pacjeta tym wiecej rodzina placi. Co od razu nie oznacza ze opiekunka zarabia wiecej bo z regoly pieniadze zostaja w kieszeni firmy.
Wiec rodzina zglasza ze opiekunka nie myje okien, nie odsnieza itp odmawia kategorycznie i domaga sie za te czynnosci dodatkowego wynagrodzenia do reki. Reakcja firmy: dzwonia do opiekunki i probija na niej wymusic dane czynnosci. Jezeli to nie skutkuje a rodzina w dalszym ciagu jest niezadowolona firma moze np. Zanizyc wynagrodzenie opiekunce bo nie wykonuje swoich czynnosci ktorej oczekuje rodzina, czytaj klient. W najgorszym wypadku jezeli atmosfera jest zla to rodzina odsyla opiekunke do polski a firma w takiej sytuacji zwalania opiekunke dyscyplinarnie z pracy pod zarzutem niewypelniania sie ze swoich obowiazkow w pracy.
To sa standardy dzialania firm posredniczacych. Powinni co prawda informowac opiekunke jakie wymagania ma dana rodzina ale nie robia tego dokladnie nieraz nie robia tego celowo. Fima nie ma obowiazkow wpisywania w umowie kazdej czynnosci jaka ma wykonywac opiekunka. Jest ogolny zapis ze wymagania okresla klient firmy, podopieczny lub rodzina. I to jego wymagania sa wiazace.
Wiele starszych ludzi jest zadowolonych ze wogole ktos przyjechal wiec sie nie zucaja zbyt mocno jezeli opiekunka nie wykonuje prac ogrodowych ale sa i tez tacy co nie odpuszczaja.

Właśnie to ODŚNIEŻANIE!! Babcinka bała sie, że zapłaci kare i do końca marca MUSIAŁAM  odśnieżac ten kawałek chodnika przed jej domem........... wrrrrrrrrrrrrr!!!!
A to nie jest obowiązek opiekunki.

Offline

 

#49 2013-05-03 18:24:20

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

pfleger napisał:

Walter61 napisał:

ruda napisał:

Aaa, to wychodzi na to, że się w ogóle nie powinnam wypowiadać, bo nigdy nie pracowałam przez firmę i nawet myśl o tym jest mi obrzydliwa big_smile.

Barbaro, przykład z podlewaniem kwiatków i zupkami-gotowcami jest mocno ekstremalny wink.
Mój szef np. twierdzi, że też zatrudniał taką Polkę, która chciała gotować tylko zupy w proszku, bo podobno innych nie umiała, ale ja mu nie wierzę i domyślam się, czemu mogło tak być.. Powiedzmy sobie szczerze, jaka tradycyjna polska zupa smakuje niereformowalnym Niemcom big_smile? Rosół, jarzynowa, pomidorowa, no, może jeszcze grzybowa/pieczarkowa i... chyba lista się kończy hmm.
Może agencje oprócz kursów niemieckiego powinny organizować też lekcje gotowania po niemiecku wink?

Nieeeeeeeeeeee!!! Tylko nie to !!! My jestesmy Polki z Polski i bedziemy gotowac po polsku. a jak chca jesc po niemiecku, to prosze bardzo - niech zatrudnia sobie niemiecka opikunke ......... proste, jak drut.

Dobrze ze nie będziecie rozmawiać z opiekunem po polsku w końcu jesteśmy z Polski.

Kuchnia i żarełko - to jedno, a gadanie i pielęgnacja podopiecznego - to drugie

Offline

 

#50 2013-05-03 18:27:18

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ahha napisał:

Walter61 napisał:

ruda napisał:


Barbaro, czytanie ze zrozumieniem się kłania wink. Te zupy, które wymieniłam były dla Niemców zjadliwe, inne niekoniecznie.

Rosół wołowy z naleśnikiem to Pfannenkuchensuppe, a z knedlem wątrobianym to Leberknoedelsuppe smile.
Krupniku żaden znany mi Niemiec nie tykał, żurek/barszcz biały czasami dawał radę, a barszcz czerwony odpadał w przedbiegach smile.

Barszcz ukraiński i Krupnik .... mniam smile
To prawda, że te zupy im smakuja:) smile ale do krupniku zabieram nasza polską kasze....

Hey Walter -Ruda o niebie a Ty o chlebie.

Akurat tam, gdzie byłam podopiecznym smakowały te zupy........... Niemcy maja swoją mentalność i kuchnie maja tez różniste. Albo gotowce z paczuszek, albo sami pitraszą. Nie zawsze można im dogodzic ...sad

Offline

 

#51 2013-05-03 22:17:30

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

pfleger napisał:

Walter61 napisał:

ruda napisał:

Aaa, to wychodzi na to, że się w ogóle nie powinnam wypowiadać, bo nigdy nie pracowałam przez firmę i nawet myśl o tym jest mi obrzydliwa big_smile.

Barbaro, przykład z podlewaniem kwiatków i zupkami-gotowcami jest mocno ekstremalny wink.
Mój szef np. twierdzi, że też zatrudniał taką Polkę, która chciała gotować tylko zupy w proszku, bo podobno innych nie umiała, ale ja mu nie wierzę i domyślam się, czemu mogło tak być.. Powiedzmy sobie szczerze, jaka tradycyjna polska zupa smakuje niereformowalnym Niemcom big_smile? Rosół, jarzynowa, pomidorowa, no, może jeszcze grzybowa/pieczarkowa i... chyba lista się kończy hmm.
Może agencje oprócz kursów niemieckiego powinny organizować też lekcje gotowania po niemiecku wink?

Nieeeeeeeeeeee!!! Tylko nie to !!! My jestesmy Polki z Polski i bedziemy gotowac po polsku. a jak chca jesc po niemiecku, to prosze bardzo - niech zatrudnia sobie niemiecka opikunke ......... proste, jak drut.

Dobrze ze nie będziecie rozmawiać z opiekunem po polsku w końcu jesteśmy z Polski.

big_smile

Offline

 

#52 2013-05-04 09:34:02

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Walter61 napisał:

Barbara45 napisał:

ruda napisał:


Nie, no chwila! Jeśli oni oczekują i wybierają, to opiekunki, a naprawdę pomoce domowe, powinny znać oczekiwania rodziny i zgodzić się na nie, albo nie. Zgadza się, czy ja wolno myślę?

I powiedz mi, Barbaro, jak prawnie można wyegzekwować(!) pracę w ogrodzie, odśnieżanie, czy też mycie okien? No, jak big_smile?

Wyegzekwowac  moga w nastepujacy sposob ze dzwonia do firmy i opisuja sytuacje np . Szukali opiekunki i w formularzu zaznaczyli jakie prace domowe ma wykonywac i za to placa firmie wieksze pieniazki. Bo im wiecej opiekunka ma obowiazkow i ciezszy przypadek pacjeta tym wiecej rodzina placi. Co od razu nie oznacza ze opiekunka zarabia wiecej bo z regoly pieniadze zostaja w kieszeni firmy.
Wiec rodzina zglasza ze opiekunka nie myje okien, nie odsnieza itp odmawia kategorycznie i domaga sie za te czynnosci dodatkowego wynagrodzenia do reki. Reakcja firmy: dzwonia do opiekunki i probija na niej wymusic dane czynnosci. Jezeli to nie skutkuje a rodzina w dalszym ciagu jest niezadowolona firma moze np. Zanizyc wynagrodzenie opiekunce bo nie wykonuje swoich czynnosci ktorej oczekuje rodzina, czytaj klient. W najgorszym wypadku jezeli atmosfera jest zla to rodzina odsyla opiekunke do polski a firma w takiej sytuacji zwalania opiekunke dyscyplinarnie z pracy pod zarzutem niewypelniania sie ze swoich obowiazkow w pracy.
To sa standardy dzialania firm posredniczacych. Powinni co prawda informowac opiekunke jakie wymagania ma dana rodzina ale nie robia tego dokladnie nieraz nie robia tego celowo. Fima nie ma obowiazkow wpisywania w umowie kazdej czynnosci jaka ma wykonywac opiekunka. Jest ogolny zapis ze wymagania okresla klient firmy, podopieczny lub rodzina. I to jego wymagania sa wiazace.
Wiele starszych ludzi jest zadowolonych ze wogole ktos przyjechal wiec sie nie zucaja zbyt mocno jezeli opiekunka nie wykonuje prac ogrodowych ale sa i tez tacy co nie odpuszczaja.

Właśnie to ODŚNIEŻANIE!! Babcinka bała sie, że zapłaci kare i do końca marca MUSIAŁAM  odśnieżac ten kawałek chodnika przed jej domem........... wrrrrrrrrrrrrr!!!!
A to nie jest obowiązek opiekunki.

A czyj jest to obowiazek??? MA babcinka ktora wymaga opieki wziac sie zima za odsniezanie??? Gdyby mogla sama odsniezac to by nie potrzebowala nikogo do pomocy w domu i opieki. Jezeli nie ma rodziny i krewnych to czyj jest to obowiazek odsniezyc te kilka metrow? Kary za nieodsniezony chodnik sa wysokie a jeszcze wyzsze odszkodowanie jezeli ktos sie na nieodsniezonym chodniku wywroci i cos sobie polamie. Bo wtedy dana osoba jest nawet zobowiazana pokryc koszty leczenia i pobytu w szpitalu.

Do pracy jedziecie nie tylko jako opiekunki ale i pomoc domowa - Haushaltshilfe. I do obowiazkow poza opieka nad podopiecznym zalicza sie praca w gospodarstwie domowym (nie mylic z gospodarstwem rolnym!!) A tu do obowiazkow kazdej gospodyni nalezy sie poza gotowaniem, praniem, prasowaniem mycie okien i odsniezanie i podlanie jakis kwiatkow jezeli sa w damyn domu. Tego oczekuja od was podopieczni i ich rodziny. Rodzina podpisujac umowe z firma zatrudnia nie tylko opiekunke ale i gospodynie domowa dla podopiecznego. I to nie jest jakas uwlaczajaca sprawa. Tak po prostu jest.
Co prawda sa podopieczni ktorzy maja np. osobna pania do sprzatania. JA sie z tym osobiscie sama spotkalam ze w domu podopiecznych pracowala inna Polaka mieszkajaca w niemczech na stale i ona gotowala i robila zakupy codziennie a inna pani przychodzila i sprzatala. A ja mialam sie zajmowac tylko podopieczna. Ale to wyjatek bo z regoly opiekunka ma znacznie wiekszy zakres obowiazkow niz tylko opieka nad podopiecznym.

Offline

 

#53 2013-05-04 12:40:31

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

Walter61 napisał:

Barbara45 napisał:


Wyegzekwowac  moga w nastepujacy sposob ze dzwonia do firmy i opisuja sytuacje np . Szukali opiekunki i w formularzu zaznaczyli jakie prace domowe ma wykonywac i za to placa firmie wieksze pieniazki. Bo im wiecej opiekunka ma obowiazkow i ciezszy przypadek pacjeta tym wiecej rodzina placi. Co od razu nie oznacza ze opiekunka zarabia wiecej bo z regoly pieniadze zostaja w kieszeni firmy.
Wiec rodzina zglasza ze opiekunka nie myje okien, nie odsnieza itp odmawia kategorycznie i domaga sie za te czynnosci dodatkowego wynagrodzenia do reki. Reakcja firmy: dzwonia do opiekunki i probija na niej wymusic dane czynnosci. Jezeli to nie skutkuje a rodzina w dalszym ciagu jest niezadowolona firma moze np. Zanizyc wynagrodzenie opiekunce bo nie wykonuje swoich czynnosci ktorej oczekuje rodzina, czytaj klient. W najgorszym wypadku jezeli atmosfera jest zla to rodzina odsyla opiekunke do polski a firma w takiej sytuacji zwalania opiekunke dyscyplinarnie z pracy pod zarzutem niewypelniania sie ze swoich obowiazkow w pracy.
To sa standardy dzialania firm posredniczacych. Powinni co prawda informowac opiekunke jakie wymagania ma dana rodzina ale nie robia tego dokladnie nieraz nie robia tego celowo. Fima nie ma obowiazkow wpisywania w umowie kazdej czynnosci jaka ma wykonywac opiekunka. Jest ogolny zapis ze wymagania okresla klient firmy, podopieczny lub rodzina. I to jego wymagania sa wiazace.
Wiele starszych ludzi jest zadowolonych ze wogole ktos przyjechal wiec sie nie zucaja zbyt mocno jezeli opiekunka nie wykonuje prac ogrodowych ale sa i tez tacy co nie odpuszczaja.

Właśnie to ODŚNIEŻANIE!! Babcinka bała sie, że zapłaci kare i do końca marca MUSIAŁAM  odśnieżac ten kawałek chodnika przed jej domem........... wrrrrrrrrrrrrr!!!!
A to nie jest obowiązek opiekunki.

A czyj jest to obowiazek??? MA babcinka ktora wymaga opieki wziac sie zima za odsniezanie??? Gdyby mogla sama odsniezac to by nie potrzebowala nikogo do pomocy w domu i opieki. Jezeli nie ma rodziny i krewnych to czyj jest to obowiazek odsniezyc te kilka metrow? Kary za nieodsniezony chodnik sa wysokie a jeszcze wyzsze odszkodowanie jezeli ktos sie na nieodsniezonym chodniku wywroci i cos sobie polamie. Bo wtedy dana osoba jest nawet zobowiazana pokryc koszty leczenia i pobytu w szpitalu.

Do pracy jedziecie nie tylko jako opiekunki ale i pomoc domowa - Haushaltshilfe. I do obowiazkow poza opieka nad podopiecznym zalicza sie praca w gospodarstwie domowym (nie mylic z gospodarstwem rolnym!!) A tu do obowiazkow kazdej gospodyni nalezy sie poza gotowaniem, praniem, prasowaniem mycie okien i odsniezanie i podlanie jakis kwiatkow jezeli sa w damyn domu. Tego oczekuja od was podopieczni i ich rodziny. Rodzina podpisujac umowe z firma zatrudnia nie tylko opiekunke ale i gospodynie domowa dla podopiecznego. I to nie jest jakas uwlaczajaca sprawa. Tak po prostu jest.
Co prawda sa podopieczni ktorzy maja np. osobna pania do sprzatania. JA sie z tym osobiscie sama spotkalam ze w domu podopiecznych pracowala inna Polaka mieszkajaca w niemczech na stale i ona gotowala i robila zakupy codziennie a inna pani przychodzila i sprzatala. A ja mialam sie zajmowac tylko podopieczna. Ale to wyjatek bo z regoly opiekunka ma znacznie wiekszy zakres obowiazkow niz tylko opieka nad podopiecznym.

Nie zgadzam się z Tobą.
Odśnieżać możemy tylko wtedy gdy mamy zaznaczone w umowie i zgodziliśmy się świadomie na dodatkowe czynności.
Mnie nie interesuje czy ktoś zapłaci karę.
Jeśli nie mam innych obowiązków to moja sprawa czy dam się na to namówić bez dodatkowego wynagrodzenia.
Takie rzeczy wykonuje się w ramach umowy a nie w ramach współczucia.
Kiedyś miałam taką wspaniałą rodzinę, nie miałam dużo pracy to poszłam sama  z własnej woli troszkę się na powietrzu poruszać.  Oni mi potem odwdzięczyli się prezencikiem.

Wyobraź sobie, że jak wyjeżdżasz, to nie wiesz jaka będzie zima i ile metrów tego odśnieżania. Takie rzeczy zawsze trzeba ustalać przed wyjazdem i wówczas jest sprawa klarowna.

Twoje wywody o karach i współczuciu z powodu śniegu to nadgorliwość , a to jest gorsze od faszyzmu!.

Takie jest moje zdanie. Nikomu nie narzucam i nie zabraniam pracować za dziękuję.

Ja za uśmiech i i sympatię rewanżuję się uśmiechem i sympatią  a za pracę biorę kasę i nie wychylam się.

Jak nie ma w umowie, to proszę firmę o dodatkowe wyjaśnienie , ( ale mailem nie na gębę). Tak było teraz .

Wyjaśniałam sprawę mycia okien.

Wyobraźcie sobie wielką willę i 30 okien do mycia w ramach opieki!
No bez przesady! Zaznaczam zawsze, że nie myję okien i nie sprzątam strychów i piwnic. Jeśli to im nie odpowiada, to szukam innej Stelli.  Gdyby mi rodzina zaproponowała  mycie okien czy odśnieżanie za dodatkowe pieniądze, to mogę ewentualnie rozważyć taką możliwość ale na zasadzie dobrowolności a nie nakazu.

Offline

 

#54 2013-05-04 13:51:34

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

Walter61 napisał:

Barbara45 napisał:

Wyegzekwowac  moga w nastepujacy sposob ze dzwonia do firmy i opisuja sytuacje np . Szukali opiekunki i w formularzu zaznaczyli jakie prace domowe ma wykonywac i za to placa firmie wieksze pieniazki. Bo im wiecej opiekunka ma obowiazkow i ciezszy przypadek pacjeta tym wiecej rodzina placi. Co od razu nie oznacza ze opiekunka zarabia wiecej bo z regoly pieniadze zostaja w kieszeni firmy.
Wiec rodzina zglasza ze opiekunka nie myje okien, nie odsnieza itp odmawia kategorycznie i domaga sie za te czynnosci dodatkowego wynagrodzenia do reki. Reakcja firmy: dzwonia do opiekunki i probija na niej wymusic dane czynnosci. Jezeli to nie skutkuje a rodzina w dalszym ciagu jest niezadowolona firma moze np. Zanizyc wynagrodzenie opiekunce bo nie wykonuje swoich czynnosci ktorej oczekuje rodzina, czytaj klient. W najgorszym wypadku jezeli atmosfera jest zla to rodzina odsyla opiekunke do polski a firma w takiej sytuacji zwalania opiekunke dyscyplinarnie z pracy pod zarzutem niewypelniania sie ze swoich obowiazkow w pracy.
To sa standardy dzialania firm posredniczacych. Powinni co prawda informowac opiekunke jakie wymagania ma dana rodzina ale nie robia tego dokladnie nieraz nie robia tego celowo. Fima nie ma obowiazkow wpisywania w umowie kazdej czynnosci jaka ma wykonywac opiekunka. Jest ogolny zapis ze wymagania okresla klient firmy, podopieczny lub rodzina. I to jego wymagania sa wiazace.
Wiele starszych ludzi jest zadowolonych ze wogole ktos przyjechal wiec sie nie zucaja zbyt mocno jezeli opiekunka nie wykonuje prac ogrodowych ale sa i tez tacy co nie odpuszczaja.

Właśnie to ODŚNIEŻANIE!! Babcinka bała sie, że zapłaci kare i do końca marca MUSIAŁAM  odśnieżac ten kawałek chodnika przed jej domem........... wrrrrrrrrrrrrr!!!!
A to nie jest obowiązek opiekunki.

A czyj jest to obowiazek??? MA babcinka ktora wymaga opieki wziac sie zima za odsniezanie??? Gdyby mogla sama odsniezac to by nie potrzebowala nikogo do pomocy w domu i opieki. Jezeli nie ma rodziny i krewnych to czyj jest to obowiazek odsniezyc te kilka metrow? Kary za nieodsniezony chodnik sa wysokie a jeszcze wyzsze odszkodowanie jezeli ktos sie na nieodsniezonym chodniku wywroci i cos sobie polamie. Bo wtedy dana osoba jest nawet zobowiazana pokryc koszty leczenia i pobytu w szpitalu.

Do pracy jedziecie nie tylko jako opiekunki ale i pomoc domowa - Haushaltshilfe. I do obowiazkow poza opieka nad podopiecznym zalicza sie praca w gospodarstwie domowym (nie mylic z gospodarstwem rolnym!!) A tu do obowiazkow kazdej gospodyni nalezy sie poza gotowaniem, praniem, prasowaniem mycie okien i odsniezanie i podlanie jakis kwiatkow jezeli sa w damyn domu. Tego oczekuja od was podopieczni i ich rodziny. Rodzina podpisujac umowe z firma zatrudnia nie tylko opiekunke ale i gospodynie domowa dla podopiecznego. I to nie jest jakas uwlaczajaca sprawa. Tak po prostu jest.
Co prawda sa podopieczni ktorzy maja np. osobna pania do sprzatania. JA sie z tym osobiscie sama spotkalam ze w domu podopiecznych pracowala inna Polaka mieszkajaca w niemczech na stale i ona gotowala i robila zakupy codziennie a inna pani przychodzila i sprzatala. A ja mialam sie zajmowac tylko podopieczna. Ale to wyjatek bo z regoly opiekunka ma znacznie wiekszy zakres obowiazkow niz tylko opieka nad podopiecznym.

Własnie!! Obowiązków 1588, a pensja tylko, jak za opiekowanie się babcia.

Ostatnio edytowany przez Walter61 (2013-05-04 13:59:32)

Offline

 

#55 2013-05-04 13:55:20

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

Barbara45 napisał:

Walter61 napisał:

Właśnie to ODŚNIEŻANIE!! Babcinka bała sie, że zapłaci kare i do końca marca MUSIAŁAM  odśnieżac ten kawałek chodnika przed jej domem........... wrrrrrrrrrrrrr!!!!
A to nie jest obowiązek opiekunki.

A czyj jest to obowiazek??? MA babcinka ktora wymaga opieki wziac sie zima za odsniezanie??? Gdyby mogla sama odsniezac to by nie potrzebowala nikogo do pomocy w domu i opieki. Jezeli nie ma rodziny i krewnych to czyj jest to obowiazek odsniezyc te kilka metrow? Kary za nieodsniezony chodnik sa wysokie a jeszcze wyzsze odszkodowanie jezeli ktos sie na nieodsniezonym chodniku wywroci i cos sobie polamie. Bo wtedy dana osoba jest nawet zobowiazana pokryc koszty leczenia i pobytu w szpitalu.

Do pracy jedziecie nie tylko jako opiekunki ale i pomoc domowa - Haushaltshilfe. I do obowiazkow poza opieka nad podopiecznym zalicza sie praca w gospodarstwie domowym (nie mylic z gospodarstwem rolnym!!) A tu do obowiazkow kazdej gospodyni nalezy sie poza gotowaniem, praniem, prasowaniem mycie okien i odsniezanie i podlanie jakis kwiatkow jezeli sa w damyn domu. Tego oczekuja od was podopieczni i ich rodziny. Rodzina podpisujac umowe z firma zatrudnia nie tylko opiekunke ale i gospodynie domowa dla podopiecznego. I to nie jest jakas uwlaczajaca sprawa. Tak po prostu jest.
Co prawda sa podopieczni ktorzy maja np. osobna pania do sprzatania. JA sie z tym osobiscie sama spotkalam ze w domu podopiecznych pracowala inna Polaka mieszkajaca w niemczech na stale i ona gotowala i robila zakupy codziennie a inna pani przychodzila i sprzatala. A ja mialam sie zajmowac tylko podopieczna. Ale to wyjatek bo z regoly opiekunka ma znacznie wiekszy zakres obowiazkow niz tylko opieka nad podopiecznym.

Nie zgadzam się z Tobą.
Odśnieżać możemy tylko wtedy gdy mamy zaznaczone w umowie i zgodziliśmy się świadomie na dodatkowe czynności.

Mnie nie interesuje czy ktoś zapłaci karę.
Jeśli nie mam innych obowiązków to moja sprawa czy dam się na to namówić bez dodatkowego wynagrodzenia.
Takie rzeczy wykonuje się w ramach umowy a nie w ramach współczucia.
Kiedyś miałam taką wspaniałą rodzinę, nie miałam dużo pracy to poszłam sama  z własnej woli troszkę się na powietrzu poruszać.  Oni mi potem odwdzięczyli się prezencikiem.

Wyobraź sobie, że jak wyjeżdżasz, to nie wiesz jaka będzie zima i ile metrów tego odśnieżania. Takie rzeczy zawsze trzeba ustalać przed wyjazdem i wówczas jest sprawa klarowna.

Twoje wywody o karach i współczuciu z powodu śniegu to nadgorliwość , a to jest gorsze od faszyzmu!.

Takie jest moje zdanie. Nikomu nie narzucam i nie zabraniam pracować za dziękuję.

Ja za uśmiech i i sympatię rewanżuję się uśmiechem i sympatią  a za pracę biorę kasę i nie wychylam się.

Jak nie ma w umowie, to proszę firmę o dodatkowe wyjaśnienie , ( ale mailem nie na gębę). Tak było teraz .

Wyjaśniałam sprawę mycia okien.

Wyobraźcie sobie wielką willę i 30 okien do mycia w ramach opieki!
No bez przesady! Zaznaczam zawsze, że nie myję okien i nie sprzątam strychów i piwnic. Jeśli to im nie odpowiada, to szukam innej Stelli.  Gdyby mi rodzina zaproponowała  mycie okien czy odśnieżanie za dodatkowe pieniądze, to mogę ewentualnie rozważyć taką możliwość ale na zasadzie dobrowolności a nie nakazu.

Dobrze napisalas smile Np. Willa 30 okien do mycia, no to gdzie tu czas na opieke babci????? Toć tego sie nie ogarnie w jeden dzien. Albo opikunka albo sprzątaczka.
Musze sobie zapamiętac to zdanie o : niesprzątaniu strychów i piwnic. smile smile  Umowa z firmy : opiekunka a robic za trzech....... no przepraszam bardzo. Mogę sobie porobic ale z własnej woli np, w ogrodzie pograbic liscie.

Ostatnio edytowany przez Walter61 (2013-05-04 13:58:10)

Offline

 

#56 2013-05-04 14:29:49

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Basia45 pisze z punktu widzenia agencji jak to jej szef czy szefowa widzi dla swietego spokoju- tak mi sie wydaje, zeby rodzina terminowo zaplacila za rachunek wystawiony -za opiekunke

       wszystko w miare rozsadku bez wychylania sie nadgorliwościa jesli jedzie sie do opieki....można pomoc bo reka nie odpadnie ale bez przesady i bez wyreczania ziecia syna itp....czy nawet sasiada

jesli snieg pada 24h bez przerwy przez kilka dni to Basiu45 powinnam stac z szufla na ulicy i odgarniac???-tak to widze z Twojego punktu widzenia a kto za mnie zrobi prace wokol podopiecznej ....w domu?--niewidzialna reka???

Offline

 

#57 2013-05-04 16:06:17

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 365

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Moja wypowiedź nie spodoba się nikomu, jak przypuszczam...

Jadę do babci i dzielę z nią mieszkanie/dom. Mieszkam tam, nie płacę za czynsz, używam prąd, wodę, dostaję jeść i pić, w zimie jest mi cieplutko. Acha, zapomniałam o telefonie i internecie.
Nie wyobrażam sobie, abym tam nie sprzątała, myła okien, prała, prasowała i... jak trzeba odśnieżała. Przecież to jest, jakby, moje mieszkanie - tymczasowe/przejściowe, co prawda, ale chcę się w nim czuć dobrze i przytulnie. I naprawdę nie interesuje mnie, co tam firmy, w zakres moich obowiązków, wliczają. Ja chcę się tam , w miarę komfortowo, czuć, żyć i mieszkać. Taka głupia ze mnie...
Myślę o sytuacji, gdy mam TYLKO babcię pod opieką.

Offline

 

#58 2013-05-04 16:18:09

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 730

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

No,dla mnie logiczne ,że skoro mieszkam z podopiecznym tylko ja i śnieg jest to choćby ścieżkę do furtki odśnieżyć trzeba,chociażby dla siebie ,żeby nóg nie połamać.No bo kto to niby ma zrobić??????Już nie przesadzajmy!I nie mam tu na mysli odsnieżania kilometrów chodnika:)

Offline

 

#59 2013-05-04 17:30:52

bernadeta
Member
Zarejestrowany: 2012-04-28
Posty: 64

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ANTONIA*** napisał:

Moja wypowiedź nie spodoba się nikomu, jak przypuszczam...

Jadę do babci i dzielę z nią mieszkanie/dom. Mieszkam tam, nie płacę za czynsz, używam prąd, wodę, dostaję jeść i pić, w zimie jest mi cieplutko. Acha, zapomniałam o telefonie i internecie.
Nie wyobrażam sobie, abym tam nie sprzątała, myła okien, prała, prasowała i... jak trzeba odśnieżała. Przecież to jest, jakby, moje mieszkanie - tymczasowe/przejściowe, co prawda, ale chcę się w nim czuć dobrze i przytulnie. I naprawdę nie interesuje mnie, co tam firmy, w zakres moich obowiązków, wliczają. Ja chcę się tam , w miarę komfortowo, czuć, żyć i mieszkać. Taka głupia ze mnie...
Myślę o sytuacji, gdy mam TYLKO babcię pod opieką.

W pewnym sensie masz rację, tylko my nie mieszkamy tam za darmo, "Kost i Logis" stanowi część naszego uposażenia,  wszystko " rodziny wyliczyły".

Ja pracuję przez firmę, mam zakres obowiązków pielęgnacyjnych jak i domowych, dwa razy poproszono mnie o wyłączne zajmowanie się podopieczną/ym" bo koleżanki to tak chętnie, sprzątają, ogrodek etc", tylko nie z dana osobą.

Czasem wolałabym posprzątać, bądż też zrelaksować się w ogródku, niż z zajmować się osobą z demencją.

Wszystko w normie, nadgorliwość  w obie strony jest zła.

Offline

 

#60 2013-05-04 18:07:22

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Ach , jak ja lubię takie pogaduchy! Chociaż każdy z nas ma inny charakter, każda rodzina jest inna, każdy podopieczny wymaga innej opieki, każda firma ma swoje zasady i podejście do opiekunki , a my musimy sami sobie obierać metody działania  . Musi wyważyć na ile możemy sobie pozwolić i ile możemy wymagać.  Doświadczenie w dyplomacji pomaga nam osiągnąć optymalne warunki pracy, bo wiadomo , że " jak sobie pościelimy tak się wyśpimy".

Dobrze, że mamy to forum ! Jak  ja Was kocham, wszystkich bez wyjątku! Tych co mają odmiennie zdanie szczególnie!

Tutaj możemy szczerze o naszych kłopotach pisać bez względu na nasze poglądy , nikt nas przecież nie zlinczuje......

- Och chyba się rozmarzyłam....

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-04 18:08:04)

Offline

 

#61 2013-05-04 18:47:58

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

kasia63 napisał:

No,dla mnie logiczne ,że skoro mieszkam z podopiecznym tylko ja i śnieg jest to choćby ścieżkę do furtki odśnieżyć trzeba,chociażby dla siebie ,żeby nóg nie połamać.No bo kto to niby ma zrobić??????Już nie przesadzajmy!I nie mam tu na mysli odsnieżania kilometrów chodnika:)

kasiu, ja bym tez tak zrobila ---choc zimy nie pracowalam  jeszcze ale nie pozwolilabym starszemu, niedoleznemu i schorowanemu
    to robic, teraz tez jestem niby na zasadach opiekunki ale robie to co w swoim domu bym zrobila,nie czekam na zmiennicze,ktora tez nie
    lezala przede mna tylko zrobila co bylo do zrobienia. Poki jest sila zdrowie i ochota to czas zawsze znajdzie sie rozne prace


   pozdrawiam Cie iwonko jesli  czytasz (przycielam Twoje "piekne roze"--ale czy dobrze?)

Offline

 

#62 2013-05-04 20:04:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

misia59 napisał:

kasia63 napisał:

No,dla mnie logiczne ,że skoro mieszkam z podopiecznym tylko ja i śnieg jest to choćby ścieżkę do furtki odśnieżyć trzeba,chociażby dla siebie ,żeby nóg nie połamać.No bo kto to niby ma zrobić??????Już nie przesadzajmy!I nie mam tu na mysli odsnieżania kilometrów chodnika:)

kasiu, ja bym tez tak zrobila ---choc zimy nie pracowalam  jeszcze ale nie pozwolilabym starszemu, niedoleznemu i schorowanemu
    to robic, teraz tez jestem niby na zasadach opiekunki ale robie to co w swoim domu bym zrobila,nie czekam na zmiennicze,ktora tez nie
    lezala przede mna tylko zrobila co bylo do zrobienia. Poki jest sila zdrowie i ochota to czas zawsze znajdzie sie rozne prace


   pozdrawiam Cie iwonko jesli  czytasz (przycielam Twoje "piekne roze"--ale czy dobrze?)

Macie rację dziewczyny. Korona nam z głowy nie spadnie .
Są tylko różne warunki. Jeśli nasze obowiązki opiekuńcze nas nie wyczerpują, jeśli podopieczny nie wymaga ciągłego usługiwania mu, jeśli jest w miarę samodzielny, jeśli mamy trochę wolnego dla siebie i jeśli nas szanują to ne będziemy leżeć do góry brzuchem. Bo za coś nam płacą .
Moja koleżanka za 3 tygodnie kończy obecny kontrakt a już nie ma siły. Chcą ją zajeździć od rana do nocy. Willa do sprzątania. Usługiwanie gościom , sprzątanie po nich bałaganu, a w wolnych chwilach praca w ogrodzie (harówka).
Płaca za jedną osobę a do obsługi 2 dziadków( oboje ledwo łażą i cały dzień chodzą za nią i pokazują co jest do zrobienia, na dodatek przypominają jak to dziadek był źle traktowany przez Polaków w czasie wysiedlania z Gdańska .
Zrobili z niej niewolnicę . To nie jest ani pomoc domowa ani opiekunka, tylko niewolnica. Dziewczyna nie ma siły się wieczorem umyć. Zdarzyło się, że zasnęła w opakowaniu późnym wieczorem.
Tutaj nie mowy o tym, że jak się chce to się czas znajdzie na różne prace.

Wiem ze człowiek może więcej wytrzymać od konia, ale czy to jest konieczne ?

Ale może są  ludzie, którzy lubią się poświęcać, no więc nikt  im tego nie zabroni. W życiu trzeba się kierować nie tylko miłosierdziem ale zdrowym rozsądkiem.

- Głupio gadam?

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-04 20:06:21)

Offline

 

#63 2013-05-04 20:35:02

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1080

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

Macie rację dziewczyny. Korona nam z głowy nie spadnie .
Są tylko różne warunki. Jeśli nasze obowiązki opiekuńcze nas nie wyczerpują, jeśli podopieczny nie wymaga ciągłego usługiwania mu, jeśli jest w miarę samodzielny, jeśli mamy trochę wolnego dla siebie i jeśli nas szanują to ne będziemy leżeć do góry brzuchem. Bo za coś nam płacą .
Moja koleżanka za 3 tygodnie kończy obecny kontrakt a już nie ma siły. Chcą ją zajeździć od rana do nocy. Willa do sprzątania. Usługiwanie gościom , sprzątanie po nich bałaganu, a w wolnych chwilach praca w ogrodzie (harówka).
Płaca za jedną osobę a do obsługi 2 dziadków( oboje ledwo łażą i cały dzień chodzą za nią i pokazują co jest do zrobienia, na dodatek przypominają jak to dziadek był źle traktowany przez Polaków w czasie wysiedlania z Gdańska .
Zrobili z niej niewolnicę . To nie jest ani pomoc domowa ani opiekunka, tylko niewolnica. Dziewczyna nie ma siły się wieczorem umyć. Zdarzyło się, że zasnęła w opakowaniu późnym wieczorem.
Tutaj nie mowy o tym, że jak się chce to się czas znajdzie na różne prace.

Wiem ze człowiek może więcej wytrzymać od konia, ale czy to jest konieczne ?

Ale może są  ludzie, którzy lubią się poświęcać, no więc nikt  im tego nie zabroni. W życiu trzeba się kierować nie tylko miłosierdziem ale zdrowym rozsądkiem.

- Głupio gadam?

Amelio, nie gadasz głupio smile
Wyważenie, zdrowy rozsądek i tzw. "wypośrodkowanie" potrzebne jest w każdej dziedzinie życia. Trzeba być asertywnym, ale jak juz niejednokrotnie pisałyście również elastycznym i uniwersalnym.
Naprawdę, gdybym miała się nudzić, wzięłabym łopatę i odgarnęłabym ten śnieg smile Zrobiłabym to w ramach dbania o własną kondycję, oczywiście gdyby to była jedynie jakaś ścieżynka, a nie hektary śniegu do odgarnięcia. Tak samo z nudów umyłabym te nieszczęsne okna, pod warunkiem, że nie byłoby ich zbyt
dużo. A wszystkie te czynności wykonałabym jeszcze pod jednym warunkiem: jeśliby rodzina była dla mnie miła i traktowałaby mnie z należnym szacunkiem.
Na mojej (jak do tej pory jedynej) stelli babcia miała w drzwiach zepsute klamki - brakowało małej śrubki i przy próbie otwierania klamka zostawała babci w ręku. Babcia poprosiła wnuczka o naprawę, ale ten niestety miał "dwie lewe ręce" i nie potrafił sobie z tym poradzić. Przyniósł zwykły śrubokręt i dopiero gdy mu wyjaśniłam (ja kobieta big_smile), że tam potrzebny jest tzw. klucz imbusowy, zrozumiał, że śrubokręcikiem to on się po plecach poskrobać może. smile  A jaki był zdziwiony, że ja wiem o takich wynalazkach smile Przyniósł od sąsiada ten klucz, ale w sumie to ja poprzykręcałam te nieszczęsne śrubki. I co,  miałam tego nie zrobić? Przecież jak patrzyłam, jak on się męczy, to mnie mało jasny gwint nie trafił, a mnie korona z głowy nie spadła. Zaraz posypią się na mnie gromy, że się wychylam albo nadgorliwa jestem. Trudno, przyjmę z pokorą Waszą krytykę, ale ja niejako byłam domownikiem, więc powinnam dbać o swoje chwilowe miejsce zamieszkania, a taka czynność była dla mnie małą rozrywką smile No i dodam jeszcze, że zjednałam sobie chwilowo babcię, a nie było z nią tak łatwo, bo wyjątkowo ciężki charakter miała.

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-05-04 20:37:43)

Offline

 

#64 2013-05-04 20:49:26

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ANTONIA*** napisał:

Moja wypowiedź nie spodoba się nikomu, jak przypuszczam...

Jadę do babci i dzielę z nią mieszkanie/dom. Mieszkam tam, nie płacę za czynsz, używam prąd, wodę, dostaję jeść i pić, w zimie jest mi cieplutko. Acha, zapomniałam o telefonie i internecie.
Nie wyobrażam sobie, abym tam nie sprzątała, myła okien, prała, prasowała i... jak trzeba odśnieżała. Przecież to jest, jakby, moje mieszkanie - tymczasowe/przejściowe, co prawda, ale chcę się w nim czuć dobrze i przytulnie. I naprawdę nie interesuje mnie, co tam firmy, w zakres moich obowiązków, wliczają. Ja chcę się tam , w miarę komfortowo, czuć, żyć i mieszkać. Taka głupia ze mnie...
Myślę o sytuacji, gdy mam TYLKO babcię pod opieką.

Tez to tak widze ze jak gdzies mieszkam i moim obowiazkiem jest opieka nad podopiecznym oraz obowiazki domowe to i umycie okiem i odsniezanie jest dla mnie czyms naturalnym. Bo przeciez ja tez musze z tego domu wyjsc na chodnik lub wyjzec przez okno!!!! A obowiazek odsniezania nie trwa 24 godziny na dobe nawet jak by caly czas padalo.

Nie mowie tu o przypadkach ekstremalnych gdzie dom ma 30 okien lub wiecej. JA zawsze sprzatalam te pomieszczenia ktore sie uzywalo. Jezeli dom byl duzy i mial np. powierzchnie 250 m² ktora tylko w polowie byla zamieszkana przez moja podopieczna i mnie to sprzatalam tylko kuchnie, jadalnie goscinny, sypialnie podopiecznej i swoja oraz dwie lazienki bo obie byly uzywane oraz korytarze. Wszystkie pozostale pomieszczenia pozostawilam tak jak je zastalam- czyli cale jedno pietro. Bo i tak tam nikt nie przebywal ani nie nocowal. Okna mylam tez tylko tam gdzie sie mieszkalo a nie caly dom. Bo po kiego czorta. Poza tym mylam na raty jednego dnia tu drugiego tam a nie wszystko na raz. Snieg odsniezalam zawsze bo to dla mnie bylo czyms naturalnym ze jak tam mieszkam to  odsniezam chociaz tego nie lubie i nie raz mi sie nie chcialo.
I wcale nie chodzi mi o bycie nadgorliwym bo dla mnie zajmowanie sie domem to nie tylko ugodtowanie i starcie kurzow oraz pranie. Generalnych pozadkow w piwnicach czy strychach tez nie przeprowadzalam ale jak podloge mylam to i w pownicy pozamiatalam i podloge przetarlam zeby mi sie brod nie nosil. Jak znalazlam przeterminowane produkty sporzywcze w spizarni to tez wyzucalam a nie udawalam ze ich nie widze. To przeciez normalne jest.
A co do kosztow naszego utrzymania u rodzin niemieckich to sprawdzcie sobie ile kosztuje wynajecie mieszkania lub kawalerki (w zaleznosci od regionu) i jakie sa okpaty za prad, wode, smieci itp. Nie wspominajac o jedzeniu. To sie zaraz okaze ze opiekunka musialay wydac minimum 600 euro miesiecznie zyjac bardzo skromnie gdyby miala mieszkac poza domem podopiecznego. Nie mowiac o ewentualnym dojezdzie do pracy.

Mieszkam we Freiburgu juz 4 lata lacznie z czasem gdy pracowalam tu jako opiekunka. I moge podac przyklad cen za mieszkanko o powieszchni 36 m² zaden luksus i przy drodze tak ze okna nie da sie otworzyc bo taki chalas od tramwajow i samochodow. Cena 600 euro miesiecznie plus oplaty czyli miesiecznie ok 700 euro. I to bez jedzenia. Bilet miesieczny 50 euro bo samochod byl by jeszcze drozszy. A to mieszkanie tylko pod warunkiem ze sie je wogole dostanie. Sa tez mieszkania tansze ale wtedy bez auta ani rusz bo nie ma polaczen autobusowych tak by sie swobodnie przemieszczac.
Ceny w mojej okolicy gdzie mieszkam za 60m² zaczynaja sie od 850 euro w zwyz plus oplaty. Innych ofert nie ma. Sa regiony w niemczch gdzie jest taniej. NA bawarii, na wsi itp. Ale wtedy potrzebne auto.

Offline

 

#65 2013-05-04 22:24:49

bernadeta
Member
Zarejestrowany: 2012-04-28
Posty: 64

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Tylko dlaczego miejscowe opiekunki wola pracę na etacie, gdzie mieszkanie takie drogie, jedzenie etc?
Ja już żyłam za 40 euro na tydzień w trójkę, więc można już tak skromnie żyć.
Jak mam dzień wolny przychodzi do opieki opiekunka z" Pflegedienst", 12e/h plus bilet , ma się opiekować, więc przez 8h mi nawet naczyń do zmywarki nie włoży, bo to nie należy do jej obowiązków. Może tak powinno się. Przeginam teraz, ale ostatnio bywam na salonach w białej bluzce, moim obowiązkiem jest opieka, pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez bernadeta (2013-05-04 22:32:56)

Offline

 

#66 2013-05-04 22:59:23

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 769

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbara45 napisał:

A co do kosztow naszego utrzymania u rodzin niemieckich to sprawdzcie sobie ile kosztuje wynajecie mieszkania lub kawalerki (w zaleznosci od regionu) i jakie sa okpaty za prad, wode, smieci itp. Nie wspominajac o jedzeniu. To sie zaraz okaze ze opiekunka musialay wydac minimum 600 euro miesiecznie zyjac bardzo skromnie gdyby miala mieszkac poza domem podopiecznego. Nie mowiac o ewentualnym dojezdzie do pracy.

Mieszkam we Freiburgu juz 4 lata lacznie z czasem gdy pracowalam tu jako opiekunka. I moge podac przyklad cen za mieszkanko o powieszchni 36 m² zaden luksus i przy drodze tak ze okna nie da sie otworzyc bo taki chalas od tramwajow i samochodow. Cena 600 euro miesiecznie plus oplaty czyli miesiecznie ok 700 euro. I to bez jedzenia. Bilet miesieczny 50 euro bo samochod byl by jeszcze drozszy. A to mieszkanie tylko pod warunkiem ze sie je wogole dostanie. Sa tez mieszkania tansze ale wtedy bez auta ani rusz bo nie ma polaczen autobusowych tak by sie swobodnie przemieszczac.
Ceny w mojej okolicy gdzie mieszkam za 60m² zaczynaja sie od 850 euro w zwyz plus oplaty. Innych ofert nie ma. Sa regiony w niemczch gdzie jest taniej. NA bawarii, na wsi itp. Ale wtedy potrzebne auto.

Barbaro, powiedz mi, komu i po co są potrzebne te wyliczenia? Chcesz udowodnić, że rodziny nam "robią" dobrze, a my nie doceniamy? Wybacz, ale to, co teraz piszesz, jest po prostu nie na miejscu.
Ustalmy jedno: w tej pracy nikt nikomu łaski nie robi i dobrze byłoby, gdyby to do wszystkich dotarło.

Nie wiem, jaki Ty i Pfleger macie problem, bo że jakiś macie, to rzecz pewna wink.

Offline

 

#67 2013-05-05 00:38:39

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Nie będę oceniać Barbaro Twojego postępowania. Widać, że napisałaś szczerze Twój wywód  i dobrze . Masz do tego prawo.

Ja skwituję tylko krótko. Ja mam jeden dom . Jeden dom rodzinny. Mieszkanie u rodziny nie jest i nie będzie moim domem.

Nikt mi łaski nie robi że ja tam mieszkam, bo to im potrzebna jestem przez 24 godziny.

Jeśli ktoś nie ma swojego domu, lub wyjechał, bo nie ma miejsca w swoim własnym domu, to i owszem o jakieś gniazdo

trzeba dbać w sensie poświęcać się bez reszty. ( i to też nie całkiem bez reszty).

Jeśli natomiast jest to praca to nie traktuję tego miejsca jak dom tylko raczej jako  hotel.

Dobrą samarytanką nie mam zamiaru być.   Nie zauważyłam żebym była przez to gorzej traktowana.  Wręcz odwrotnie.

Im większe mam wymagania , tym bardziej jestem szanowana i doceniana. Nikt nie ma mnie za kuchtę, tylko za opiekunkę .

Taki jest też mój zawód. Nie umniejszam zawodowi sprzątaczki. Też takie rzeczy robiłam. Ale nie jestem uniwersalna jak

proszek do prania. Niemcom  to odpowiada taka maszynka do wszystkiego  co to (kiedyś słyszałam takie brzydkie

określenie ,  przepraszam to nie moje) " goli, pier...li, krawaty wiąże i usuwa ciąże".

Oni najlepiej by kazali orać a w du..e wsadzili grabie  i kazali grabić.

Róbcie tak dalej a garb Wam sam wyrośnie.  Gratuluję pomysłu, siły, zdrowia, poświęcenia   i miłosierdzia!

Offline

 

#68 2013-05-05 03:36:27

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1192

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ruda napisał:

Nie wiem, jaki Ty i Pfleger macie problem, bo że jakiś macie, to rzecz pewna wink.

.
.
.
 


Jaśniej proszę!!

Offline

 

#69 2013-05-05 07:34:28

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 283

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Basia 45 napisałam do Ciebie mila, czy otrzymałaś go?...proszę odpisz mi jak go przeczytasz:)

Offline

 

#70 2013-05-05 08:58:07

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1182

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Niemcy trzymają się tylko i wyłącznie tego, co mają napisane w swoich umowach i solidnie tego pilnują. Ja też trzymam się tego co mam w umowie ( w Niemczech niemieckie prawa, o których był już poruszany temat ), tak jak Niemcy. Tytuł umowy brzmi: USŁUGI OPIEKUŃCZE ! Tak więc dzień zaczynam od tego co powinnam zrobić przy dziadku i przy babci. Dni bywają różne, zalezy to od nieprzewidywalnych działań dziadka. Najważniejsze aby codziennie należycie była sprzątnięta kuchnia i łazienka, nie było rozgardiaszu w pokoju babci i dziadka, a resztę porządków robię wtedy, gdy mi wystarcza czasu. Nie pozwolę nikomu na to, abym na pysk padała. Na szczęście mam teraz Stellę w mieszkaniu w bloku, więc nic mnie nie obchodzi sprzątanie klatki schodowej czy obejścia. Robi to codziennie oczywiście w dni powszednie zatrudniony przez mieszkańców murzyn ( prawdziwy murzyn ). Zgadzam się pod tym wszystkim co napisała amelia. Kiedy nareszcie zaczną się wszystkie koleżanki szanować i nie pozwolą na ujeżdżanie siebie Niemcom?
Barbara45 z tym co opisała, przesadza.  NIE MUSIMY ROBIĆ NICZEGO PONAD TO CO MAMY UZGODNIONE W UMOWACH! Zauważyłam poza tym, że jeśli coś dostarczają usługodawcy Niemieccy do domów podopiecznych, a jeśli poproszą o dodatkową drobnostkę do zrobienia temu jakiemuś Niemcowi dostają za to napiwek. Chociażby sytuacja tutaj gdzie jestem. Panowie przywieźli łóżko specjalistyczne, babcia poprosiła aby dwa elementy ze starego małżeńskiego łoża zanieśli do piwnicy i za tę tylko czynność dostali po 5 euro napiwku. Jeśli opiekunka zrobić jakąś czynność poza umową, dostanie figę z makiem bo uważają że im się to należy w ramach naszej pracy. Ja się z czymś takim nie zgadzam.

Offline

 

#71 2013-05-05 09:44:08

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

jakniew napisał:

Niemcy trzymają się tylko i wyłącznie tego, co mają napisane w swoich umowach i solidnie tego pilnują. Ja też trzymam się tego co mam w umowie ( w Niemczech niemieckie prawa, o których był już poruszany temat ), tak jak Niemcy. Tytuł umowy brzmi: USŁUGI OPIEKUŃCZE ! Tak więc dzień zaczynam od tego co powinnam zrobić przy dziadku i przy babci. Dni bywają różne, zalezy to od nieprzewidywalnych działań dziadka. Najważniejsze aby codziennie należycie była sprzątnięta kuchnia i łazienka, nie było rozgardiaszu w pokoju babci i dziadka, a resztę porządków robię wtedy, gdy mi wystarcza czasu. Nie pozwolę nikomu na to, abym na pysk padała. Na szczęście mam teraz Stellę w mieszkaniu w bloku, więc nic mnie nie obchodzi sprzątanie klatki schodowej czy obejścia. Robi to codziennie oczywiście w dni powszednie zatrudniony przez mieszkańców murzyn ( prawdziwy murzyn ). Zgadzam się pod tym wszystkim co napisała amelia. Kiedy nareszcie zaczną się wszystkie koleżanki szanować i nie pozwolą na ujeżdżanie siebie Niemcom?
Barbara45 z tym co opisała, przesadza.  NIE MUSIMY ROBIĆ NICZEGO PONAD TO CO MAMY UZGODNIONE W UMOWACH! Zauważyłam poza tym, że jeśli coś dostarczają usługodawcy Niemieccy do domów podopiecznych, a jeśli poproszą o dodatkową drobnostkę do zrobienia temu jakiemuś Niemcowi dostają za to napiwek. Chociażby sytuacja tutaj gdzie jestem. Panowie przywieźli łóżko specjalistyczne, babcia poprosiła aby dwa elementy ze starego małżeńskiego łoża zanieśli do piwnicy i za tę tylko czynność dostali po 5 euro napiwku. Jeśli opiekunka zrobić jakąś czynność poza umową, dostanie figę z makiem bo uważają że im się to należy w ramach naszej pracy. Ja się z czymś takim nie zgadzam.

Bardzo mądrze napisałaś! Jakby uzupełniłaś moją wypowiedź.
I chcę jeszcze dodać. że nie chciałabym trafić na Stelle, po Basi.
Kiedyś mi moja koleżanka powiedziała: " Po tobie , to już nikt Niemcom nie dogodzi", a wcale nie jestem  nadgorliwa.
To co mam powiedzieć w Basi przypadku.
Znam dziewczynę (bardziej wymagającą ode mnie), która domaga się 4 godzin wolnego codziennie. Nie sprząta całej chałupy, tylko tam gdzie nabrudzi ona czy dziadek, nie myje okien, Nie myje naczyń po gościach , po 21-ej już nie kładzie babci spać w przypadku kiedy przyjdą goście i siedzą do późna , to oni muszą podopiecznego położyć spać.
I ona jest szanowana i proszona o powtórny przyjazd.

Offline

 

#72 2013-05-05 10:02:04

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

A co do kosztow naszego utrzymania u rodzin niemieckich to sprawdzcie sobie ile kosztuje wynajecie mieszkania lub kawalerki (w zaleznosci od regionu) i jakie sa okpaty za prad, wode, smieci itp. Nie wspominajac o jedzeniu. To sie zaraz okaze ze opiekunka musialay wydac minimum 600 euro miesiecznie zyjac bardzo skromnie gdyby miala mieszkac poza domem podopiecznego. Nie mowiac o ewentualnym dojezdzie do pracy.

Mieszkam we Freiburgu juz 4 lata lacznie z czasem gdy pracowalam tu jako opiekunka. I moge podac przyklad cen za mieszkanko o powieszchni 36 m² zaden luksus i przy drodze tak ze okna nie da sie otworzyc bo taki chalas od tramwajow i samochodow. Cena 600 euro miesiecznie plus oplaty czyli miesiecznie ok 700 euro. I to bez jedzenia. Bilet miesieczny 50 euro bo samochod byl by jeszcze drozszy. A to mieszkanie tylko pod warunkiem ze sie je wogole dostanie. Sa tez mieszkania tansze ale wtedy bez auta ani rusz bo nie ma polaczen autobusowych tak by sie swobodnie przemieszczac.
Ceny w mojej okolicy gdzie mieszkam za 60m² zaczynaja sie od 850 euro w zwyz plus oplaty. Innych ofert nie ma. Sa regiony w niemczch gdzie jest taniej. NA bawarii, na wsi itp. Ale wtedy potrzebne auto.

Barbaro, powiedz mi, komu i po co są potrzebne te wyliczenia? Chcesz udowodnić, że rodziny nam "robią" dobrze, a my nie doceniamy? Wybacz, ale to, co teraz piszesz, jest po prostu nie na miejscu.
Ustalmy jedno: w tej pracy nikt nikomu łaski nie robi i dobrze byłoby, gdyby to do wszystkich dotarło.

Nie wiem, jaki Ty i Pfleger macie problem, bo że jakiś macie, to rzecz pewna wink.

Problem mam nastepujacy z waszym niezadowoleniem i biadoleniem na temat jak to malo zarabiacie i za kazda dodatkowa czynnosc od razu kasa albo nic nie robie.

A rachunek jest prosty:

Na koniec miesiaca przecietna opiekunka ma ok 1000 euro czystego zysku. Za mieszkanie i wyzywienie nic nie placac. To ze podopieczny potrzebuje opiekunki w swoim domu  takzei w nocy nie podlega dyskusji bo zadna opiekunka nie pracuje 24 godziny przez 7 dni w tygodniu bo by padla z wycieczenia organizmu.
By opiekunka lub sprzataczka pracujaca w niemczech na koniec miesiaca miala w portwelu 1000 euro zyzsku po zaplaceniu czynszu, oplat, wyzywienia itp musialaby pracowac conajmniej na 2 etatach non stop!!! I to faktycznie przepracowac 16 godzin w ciagu dnia plus przerwa w pracy, plus dojazd do miejsca pracy tak ze na sen i kapiel pozostalo by jej jakies 4 godziny. Niedziele mialaby wolna.
Teraz prosze nie krzyczec ale ktora opiekunka spi po 3-4 godziny dziennie i nie tylko co ktoras noc ale kazdej nocy i to przez caly czas??
Doskonale wiem ze sa rozne rodziny i podopieczni. U jednych jest lepiej a u innych gorzej i trzeba wiecej pracowac i poswiecic czasu i uwagi podopiecznemu. Ale zadna opiekunka nie pracuje  tyle godzin w ciagu dnia choc musi przebywac w domu podopiecznego caly czas lub prawie caly czas. Oraz nieraz wstawac w nocy. Moze jednak sobie pozwolic na to ze usiadzie na kanapie z laptopem i sobie odpocznie. Pracujac faktycznie na 2 etatach mozna sobie o tym zapomniec a przeciez po pracy taka osoba musi jeszcze posprzatac w swoim domu i zrobic jakies zakupy itp. Cas wolny nie ma czasu. Taki jest autentycznie koszt by w niemczech z tymi kwalifikacjami miec miesiecznie nad kreska 1000 euro po zaplaceniu wsZystkich rachunkow.

Wiec jest jak najbardziej na miejscu przytoczenie tego wyliczenia bo chyba sobie wiele osob nie zdaje sobie sprawy jakie w tej chwili sa w niemczech zarobki a jakie koszty utrzymania.

Pracujac jako opiekunka zarabialam nawet 1700 euro do reki miesiecznie plus kieszonkowe 200 za dotrzymywanie towarzystwa w zasadzie. Calymi dniami sie nudzilam, siedzialam w internecie lub wisialam na telefonie jak byla brzydka pogoda. ChodZilam na spacery i jezdzilam do miasta ot tak dla zabicia czasu a na koniec miesiaca mialam prawie 2000 euro w kieszeni. Takich pieniedzy i takim wysilkiem pracujac normalnie w niemczech nigdy nie zarobie. Nawet po ukonczeniu szkoly pracujac w szpitalu nie zarobie tyle by mi miesiecznie nad kreska 1000 euro zostalo!! Bo to nie jest mozliwe pracujac w tym sektorze. Co innego inzynier czy prawnik lub lekarz albo nawet nauczycielka czy urzednik. Oni zarobia na tyle by im nawet 3000 zostaly ale sprzedawczyni w sklepie lub opiekunka juz niestety nie zarobi tyle. Choc i tak jest lepiej niz w polsce bo przyjanmniej w niemczech za zarobione pieniadze mozna przezyc icos nieco odlozyc a w polsce tylko na dlugach i kredytach jezeli wogole ma sie prace.

A teraz mozecie mnie zlinczowac za moja wypowiedz drogie Panie opiekunki.

Offline

 

#73 2013-05-05 10:16:06

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

jakniew napisał:

Niemcy trzymają się tylko i wyłącznie tego, co mają napisane w swoich umowach i solidnie tego pilnują. Ja też trzymam się tego co mam w umowie ( w Niemczech niemieckie prawa, o których był już poruszany temat ), tak jak Niemcy. Tytuł umowy brzmi: USŁUGI OPIEKUŃCZE ! Tak więc dzień zaczynam od tego co powinnam zrobić przy dziadku i przy babci. Dni bywają różne, zalezy to od nieprzewidywalnych działań dziadka. Najważniejsze aby codziennie należycie była sprzątnięta kuchnia i łazienka, nie było rozgardiaszu w pokoju babci i dziadka, a resztę porządków robię wtedy, gdy mi wystarcza czasu. Nie pozwolę nikomu na to, abym na pysk padała. Na szczęście mam teraz Stellę w mieszkaniu w bloku, więc nic mnie nie obchodzi sprzątanie klatki schodowej czy obejścia. Robi to codziennie oczywiście w dni powszednie zatrudniony przez mieszkańców murzyn ( prawdziwy murzyn ). Zgadzam się pod tym wszystkim co napisała amelia. Kiedy nareszcie zaczną się wszystkie koleżanki szanować i nie pozwolą na ujeżdżanie siebie Niemcom?
Barbara45 z tym co opisała, przesadza.  NIE MUSIMY ROBIĆ NICZEGO PONAD TO CO MAMY UZGODNIONE W UMOWACH! Zauważyłam poza tym, że jeśli coś dostarczają usługodawcy Niemieccy do domów podopiecznych, a jeśli poproszą o dodatkową drobnostkę do zrobienia temu jakiemuś Niemcowi dostają za to napiwek. Chociażby sytuacja tutaj gdzie jestem. Panowie przywieźli łóżko specjalistyczne, babcia poprosiła aby dwa elementy ze starego małżeńskiego łoża zanieśli do piwnicy i za tę tylko czynność dostali po 5 euro napiwku. Jeśli opiekunka zrobić jakąś czynność poza umową, dostanie figę z makiem bo uważają że im się to należy w ramach naszej pracy. Ja się z czymś takim nie zgadzam.

Bardzo mądrze napisałaś! Jakby uzupełniłaś moją wypowiedź.


I chcę jeszcze dodać. że nie chciałabym trafić na Stelle, po Basi.
Kiedyś mi moja koleżanka powiedziała: " Po tobie , to już nikt Niemcom nie dogodzi", a wcale nie jestem  nadgorliwa.
To co mam powiedzieć w Basi przypadku.
Znam dziewczynę (bardziej wymagającą ode mnie), która domaga się 4 godzin wolnego codziennie. Nie sprząta całej chałupy, tylko tam gdzie nabrudzi ona czy dziadek, nie myje okien, Nie myje naczyń po gościach , po 21-ej już nie kładzie babci spać w przypadku kiedy przyjdą goście i siedzą do późna , to oni muszą podopiecznego położyć spać.
I ona jest szanowana i proszona o powtórny przyjazd.

Po mnie nie znalazlabys zgnilego miesa w lodowce i innych kwiatkow w kuchni. Nie jestem nadgorliwa ale w brudzie siedziec nie bede a korona mi z glowy nie spadnie jak umyje okna czy poodsniezam. I nie chodzi mi wcale o podlizywanie sie podopiecznym i rodzinom. Zawsze mialam na tyle czasu by w ciagu dnia zajac sie podopiecznym, ugotowac i posprzatac i wcale mi to nie zajmowalo 24 godzin. Byly dni gdzie malo mialam obowiazkow a byly dni i noce gdzie musialam wstac do podopiecznej.

Znam opeikunki ktore po przyjezdzie pierwsze o co pytaly czy jest polska telewizja, internet a po ich wyjezdzie misialm szorowac ubikacje bo sie brzydzilam usiac na desce klozetowej w takim stanie pozostawialy po sobie miejsce pracy. a i takie co taszczyly z polski torby z prezentami dla podopiecznego i ich rodzin oraz na sile gotowaly wielkie obiady jak synowie i corki przychodzili w niedziele w odwiedziny na kawe. A okna myly co dwa tygodnie i praly koszule syna podopiecznej ktory tam nie mieszkal i oblugiwaly sasiadow przychodzacych w odwiedziny. Nie zaliczam sie do zadnej z tych grup i umiescilabym sie gdzies po srodku.

Offline

 

#74 2013-05-05 10:26:50

bernadeta
Member
Zarejestrowany: 2012-04-28
Posty: 64

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Barbaro 45, idę Twoją drogą tzn do końca maja pracuję na tych złotych warunkach w prywatnej rodzinie, potem praktyka w domu opieki, a od jesieni praca i nauka w szkole pielęgniarskiej, czytalam zawsze Twoje wpisy, bo myślalam juz od pewnego czasu o tej zamianie miejsca pracy.
Pisałaś w jednym  z nich o korzyściach pracy nie 24h, ile można zaoszczędzić , pisalaś nieprawdę wtedy?

Jedna z moich koleżanek/zmienniczek uczy się/ pracuje od kwietnia, wiesz ile zarabia, wynajmuje pokój, ale nie wróci do prywatnej opieki, a miała wspaniałe warunki, dobra atmosfera, dodatkowe pieniądze.
Teraz jest zmęczona, mniej zarabia, ale żyje normalnie, nie ma 2h wychodnego ,jak to się nazywa.

Mam świadomość , jak na początku zmaleją moje dochody, może jednak powinnam zawrócić i zostać z laptopem na kolanach w mojej złotej klatce?

Offline

 

#75 2013-05-05 10:47:27

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 730

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Basiu - to ,że się siedzi "z laptopem na kolanach" to nie znaczy ,że nie pracujemy-poza przerwą 2 godzinną,cały pozostały czas w którym jestesmy w domu z podopiecznym i "nic nie robimy" to czuwanie i m.in. za to tez nam płacą.Co chcesz nam udowodnić swoimi wyliczeniami?To ,że sie dopytujemy o tv,telefon czy net to chyba normalne w dzisiejszych czasach-jak się jest na dłuższy czas daleko od domu to chciałoby się mieć  komfort pracy także w tym zakresie.Wpływa to pozytywnie na całokształt naszej pracy tutaj.
Poza tym odnoszę wrażenie czytając ostatnimi czasy Twoje posty,że jakoś Ci się spojrzenie na naszą pracę zmieniło - wszędzie widzisz tylko leniwe,wymagajace opiekunki flejtuchy.........A ceniłam Twoje spostrzeżenia m.in. za obiektywizm......Czy się "zniemczyłaś" czy zwyczajnie żałujesz swoich wyborów.Bo pracujac jako opiekunka,jadłaś i mieszkałas za darmo i w kieszeni Ci więcej zostawało.....
Ja mam też teraz "złotą klatkę" i choć nic nierobienie bywa równie męczące jak praca nie narzekam.Na szparagowe pole czy taśmę w fabryce za żadne skarby bym nie poszła ani do Heimu też nie.Mnie tu bdb:)!!!!!

Offline

 

#76 2013-05-05 10:56:22

bernadeta
Member
Zarejestrowany: 2012-04-28
Posty: 64

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

kasia63 napisał:

Basiu - to ,że się siedzi "z laptopem na kolanach" to nie znaczy ,że nie pracujemy-poza przerwą 2 godzinną,cały pozostały czas w którym jestesmy w domu z podopiecznym i "nic nie robimy" to czuwanie i m.in. za to tez nam płacą.Co chcesz nam udowodnić swoimi wyliczeniami?To ,że sie dopytujemy o tv,telefon czy net to chyba normalne w dzisiejszych czasach-jak się jest na dłuższy czas daleko od domu to chciałoby się mieć  komfort pracy także w tym zakresie.Wpływa to pozytywnie na całokształt naszej pracy tutaj.
Poza tym odnoszę wrażenie czytając ostatnimi czasy Twoje posty,że jakoś Ci się spojrzenie na naszą pracę zmieniło - wszędzie widzisz tylko leniwe,wymagajace opiekunki flejtuchy.........A ceniłam Twoje spostrzeżenia m.in. za obiektywizm......Czy się "zniemczyłaś" czy zwyczajnie żałujesz swoich wyborów.Bo pracujac jako opiekunka,jadłaś i mieszkałas za darmo i w kieszeni Ci więcej zostawało.....
Ja mam też teraz "złotą klatkę" i choć nic nierobienie bywa równie męczące jak praca nie narzekam.Na szparagowe pole czy taśmę w fabryce za żadne skarby bym nie poszła ani do Heimu też nie.Mnie tu bdb:)!!!!!

Całkowicie przyznaję racje koleżance, cenię wpisy Barbary za ich rzeczowość.

Ale do domu opieki w De idę, może za parę miesięcy też będe tak pisać, że nic nie chcecie już robić, tylko umowa etc.

Offline

 

#77 2013-05-05 11:30:23

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Basiu, chyba jesteś jeszcze bardzo młoda i nie doświadczona. Myślę że za jakiś czas będziesz mówić coś innego.

Jak możesz wyceniać  prace na 24  i prace w Heimie . Wynajęcie mieszkania, opłaty za prąd i gaz? Przecież każda z nas ma mieszkanie w Polsce (nie za darmo), opłaca prąd i gaz , ma dzieci i kredyty!

Opiekunka 24 wraca do domu i 2 -ce nie ma pensji a więc podziel jej zysk przez 2 .

Oj bujasz kochana w obłokach!.

A mówiąc o popsutym mięsie to już paranoja! Co ma to mięso  i niechlujstwo opiekunki do mycia okien czy obrabiania ogrodu. Przechodzisz z jednej skrajności w drugą.


Mylisz światy albo mędrkujesz. Wolno Ci, możesz tak dalej robić, tylko nie wiem po co ?, dlaczego? i jak długo?
Ja się z Tobą nie solidaryzuję.

Pisz dalej.

Twoje wpisy też są potrzebne. Myślę, że dobrze jest  poznać problemy ludzkie  z  punktu widzenia innych,  mających różne zdania i poglądy i wcale nie musimy się ze sobą zgadzać.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-05 11:49:26)

Offline

 

#78 2013-05-05 13:22:37

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Nie jestem bardzo mloda i mam spore doswiadczenie zarowno w pracy w polsce w DPS- 2 lata, szkola opiekunka DPS w polsce potem praca 4 lata jako opiekunka u roznych rodzin, potem rok w szpitalu niemieckim jako Krankenpflegehelferin - opiekunka, a teraz drugi rok szkoly pielegniarskiej i praca/praktyka w szpitalu.

Pisze oczywiscie ze swojego doswiadczenia bo przeszlam te wszystkie etapy i ten na ktorym sie obecnie znajduje oceniam z perspektywy czasu, korzysci i strat za najlepszy. Pod wzgledem finansowym jak i osobistym oraz perspektyw na przyszlosc.

Pracujac jako poekunka nie mialam domu w polsce. Bylam troche bezpanska bez stalego punktu zaczepienia. Wynajmowalam co prawda pokoj w polsce za ktory musialam rowniez placici podczas mojego pobytu w niemczech, nie mialam natomiast dzieci itp. Co do kredytow to splacalam ale nie swoje dlugi tylko ojej matki za mieszkanie bo bylam tam wczesniej zameldowana choc nie mieszkalam tam od lat. Bo meldunke gdzies musialam miec ale to dluga historia. Tylko i wylacznie dzieki pracy w DE udalo mi sie to wszystko samodzielnie splacic.

Amelia nie zarzucam tobie niechlujstwa ale przyjezdzajac do podopiecznych juz rozne rzeczy znajdowalam z zepsutym miesem wlacznie. Zastawalam tez domy wypucowane na Hoch Glanz przez moje poprzedniczki ktore od rana do wieczora chyba na miotle lataly ze scierka w reku.

Co do zyskow ja pracowalm do 5 miesiecy w jednym miejscu przyjezdzalm na miesiac do polski a potem znow na 3-4 miesiace  w DE. Wiec zysk nie moge podzielic na dwa. To wasza decyzja jak kto pracuje. Ale mialam tez sytuacje gdzie pracowalam 3 miesiace i bezposrednio jechalam gdzie indziej na miesieczne zastepstwo po ktorym wracalam do pracy na 3 miesiace.  Raz tylko tak zrobilam.

Co do mojego spojzenia na prace opiekunki to moje spojrzenie sie oczywiscie zmienilo ale nie zapomnialam jak ja pracowalam i ile tak na prawde tej pracy bylo! nawet w najciezszym przypadku mialam czas dla siebie poza godzinami wolnymi gdzie moglam wyjsc z domu. Przeciez to czuwanie nie wyglada tak ze siedzie z podopieczna non stop w jednym pomieszczeniu i ja obserwuje. Wystarczy ze jestem w domu a to czy  tym czasie leze w swoim pokoju i czytam ksiazke czy na lezaku w ogrodzie kolo podpiecznej i pijemy razem kawe kazdy sam decyduje.

Mialam podopieczna ktora chiala by caly czas z nia rozmawiac, byc przyniej choc nie bylo to z medycznego punktu widzenia konieczne. Wiec rozmowa byla zwiezala i na temat. Ze mam 40 godzin pracy w tygodniu i jezeli sobie zyczy to moge te 40 godzin przesiedziec kolo niej na kanapie i nic poza tym albo w ciagu tych 40 godzin pomagam jej sie umyc, ubrac, gotuje obiad robie zakupy i sprzatam. JAka decyzje podjela nie trudno sie domyslic. Inna sprawa jest jak ktos ma pacjenta z demencja co ucieka i z oka spuscic go nie mozna. Ale takiej pracy 24 na dobe bym sie nie podjela bo dla jednej osoby sa to warunki pracy nieludzkie.

Offline

 

#79 2013-05-05 13:38:25

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

bernadeta napisał:

Barbaro 45, idę Twoją drogą tzn do końca maja pracuję na tych złotych warunkach w prywatnej rodzinie, potem praktyka w domu opieki, a od jesieni praca i nauka w szkole pielęgniarskiej, czytalam zawsze Twoje wpisy, bo myślalam juz od pewnego czasu o tej zamianie miejsca pracy.
Pisałaś w jednym  z nich o korzyściach pracy nie 24h, ile można zaoszczędzić , pisalaś nieprawdę wtedy?

Jedna z moich koleżanek/zmienniczek uczy się/ pracuje od kwietnia, wiesz ile zarabia, wynajmuje pokój, ale nie wróci do prywatnej opieki, a miała wspaniałe warunki, dobra atmosfera, dodatkowe pieniądze.
Teraz jest zmęczona, mniej zarabia, ale żyje normalnie, nie ma 2h wychodnego ,jak to się nazywa.

Mam świadomość , jak na początku zmaleją moje dochody, może jednak powinnam zawrócić i zostać z laptopem na kolanach w mojej złotej klatce?

Oczywiscie ze pislama prawde ile mozna zaszczedzic jezeli sie chce. Z tym ze sa roznice w regionach w niemczech. Nie wiem gdzie ty zamierzasz podjac prace i szkole.

Przed rozpoczeciem szkoly pracowlam prawie rok w niemieckim szpitali a dokladniej UniKlinik i tam zarobki sa wyzsze niz w zwyklym podmiejskim szpitalu. Pracujac jako opiekunka zarabialam tam tyle co pielegniarka po szkole w malym szpitalu gdzies we wschodnich niemczech. A moj zakres obowiazkow byl nieporownywalny z tym za co jest odpowiedzialna pielegniarka. Mialam znacznie mniej stresu i obowiazki ktore nie wymagaja wielkiej wiedzy i odpowiedzialnosci.

Po rozpoczeciu szkoly moje dochody spadly prawie o polowe. Choc teraz bedac na drugim roku dostaje niecale 800 euro do reki miesiecznie. Gdybym poszla dodakowo gdzies do pracy mialabym wiecej ale mi wystarcza tym berdziej ze nie mieszkam sama i czynszu placic nie musze.

Pisalam o zarobkach w szitalach a nie Heimie bo tam zarobki sa nizsze i praca jest znacznie ciezsza fizycznie ale i psychicznie. W szitalu jest wieksze tempo zmian(rotacja pacjentow), stres i niejednokrotnie ciezkie stany chorobowe lub po operacyjne. Za to wieksze wynagrodzenie i mozliwosc na dalsza nauke i podwyzszanie kwalifikacji.
Bo np. Pielegniarka pracujaca na Intensywnej Terapii lub Instrumentariuszka zarabia spokojnie miesiecznie nawet i 2000 euro do reki. NA oddziale tyle sie nie dotanie  a juz na pewno nie w Heimie i na poczatku.

JA po skonczonej szkole na pewno bede dalej sie uczyc.

Offline

 

#80 2013-05-05 13:58:46

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Do Barbara45:

No i tutaj w dochodzimy do sedna sprawy.
Pamiętaj, że ogromna większość z nas posiada rodziny i nie ma, bądź nie miała takich warunków jak Ty.
Pewne nasze działania są uwarunkowane i uzależnione od przeżyć w sferze psychicznej.
Podejrzewam, że nie mając ciepłego gniazda w Polsce w dzieciństwie próbujesz sobie to gniazdo stworzyć w pracy.
Twoją wolę i potrzebę pomocy innym bardzo skrzętnie wykorzystują inni.
Jest im to na rękę. Jednak to co robisz, nie powinno mieć wymiaru emocjonalnego. Praca to inna sfera życia.
To Twój byt i Twoja przyszłość. Bierz przykład z Niemców, którzy niczego nie zrobią , ponad to co muszą .
Oni z uśmiechem na ustach potrafią wykorzystywać naszą dobroć, dobroduszność, opiekuńczość, życzliwość, szczerość.
Na ogół te cechy posiadają tylko w niewielkim stopniu i raczej na pokaz.
Nie obraź się, ale to co w Twoim mniemaniu jest zaletą , w moim mniemaniu jest brakiem asertywności i nie jest zaletą,
chociaż owszem Niemcy sięz tego cieszą
Kiedyś pewien teolog mi powiedział ciekawostkę .
Pierwsze przykazanie (dekalog). - Szanuj bliźniego swego ....... itd
ma podwójne znaczenie  i można go "genauso" czytać od tyłu : Szanuj siebie jak bliźniego. Jeśli tego nie czynisz to też
jest grzechem.
Nie koniecznie trzeba to rozpatrywać w znaczeniu teologicznym. W znaczeniu świeckim powiedziałabym, że przez Twój
brak asertywności, czynisz sobie krzywdę i bardzo wiele tracisz, a już na pewno nie dajesz dobrego przykładu opiekunkom, które i tak w ogromnej większości są uczynne, szczere, pracowite, cierpliwe i pomocne.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-05 14:34:39)

Offline

 

#81 2013-05-05 14:50:21

bernadeta
Member
Zarejestrowany: 2012-04-28
Posty: 64

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

No właśnie Barbaro to jest to czego mi w pracy opiekunki 24h brakuje, możliwości rozwoju, zdecydowałam się na dom opieki bo mam już tam niejako utartą ścieżkę, dom oferuje pokój, oczywiście płatny, zobaczmy.
Sama wiesz, że róźne osoby podejmują prace opiekunki, gdzieś padło już "jak się same nie szanujemy to kto ma nas szanować'?

Ale sztuka dyskusji  kwitnie na tym forum, a nie łatwa to sztuka, wyrazić swoje poglądy, czasem kontrowersyjne, nie  obrażając  ani nie atakując "inaczej myślących".

I to chyba nam się udaje.

Pozdrawiam

Offline

 

#82 2013-05-05 15:05:28

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

bernadeta napisał:

No właśnie Barbaro to jest to czego mi w pracy opiekunki 24h brakuje, możliwości rozwoju, zdecydowałam się na dom opieki bo mam już tam niejako utartą ścieżkę, dom oferuje pokój, oczywiście płatny, zobaczmy.
Sama wiesz, że róźne osoby podejmują prace opiekunki, gdzieś padło już "jak się same nie szanujemy to kto ma nas szanować'?

Ale sztuka dyskusji  kwitnie na tym forum, a nie łatwa to sztuka, wyrazić swoje poglądy, czasem kontrowersyjne, nie  obrażając  ani nie atakując "inaczej myślących".

I to chyba nam się udaje.

Pozdrawiam

Co do mozliwosci pracy po szkole to nie koniecznie musisz pracowac w Heimie. Jezeli posiadasz prawojazdy to mozesz pracowac dla Pflegedienst. Placa lepsza i warunki lzejsze.

Offline

 

#83 2013-05-05 15:20:19

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

amelia napisał:

Do Barbara45:

No i tutaj w dochodzimy do sedna sprawy.
Pamiętaj, że ogromna większość z nas posiada rodziny i nie ma, bądź nie miała takich warunków jak Ty.
Pewne nasze działania są uwarunkowane i uzależnione od przeżyć w sferze psychicznej.
Podejrzewam, że nie mając ciepłego gniazda w Polsce w dzieciństwie próbujesz sobie to gniazdo stworzyć w pracy.
Twoją wolę i potrzebę pomocy innym bardzo skrzętnie wykorzystują inni.
Jest im to na rękę. Jednak to co robisz, nie powinno mieć wymiaru emocjonalnego. Praca to inna sfera życia.
To Twój byt i Twoja przyszłość. Bierz przykład z Niemców, którzy niczego nie zrobią , ponad to co muszą .
Oni z uśmiechem na ustach potrafią wykorzystywać naszą dobroć, dobroduszność, opiekuńczość, życzliwość, szczerość.
Na ogół te cechy posiadają tylko w niewielkim stopniu i raczej na pokaz.
Nie obraź się, ale to co w Twoim mniemaniu jest zaletą , w moim mniemaniu jest brakiem asertywności i nie jest zaletą,
chociaż owszem Niemcy sięz tego cieszą
Kiedyś pewien teolog mi powiedział ciekawostkę .
Pierwsze przykazanie (dekalog). - Szanuj bliźniego swego ....... itd
ma podwójne znaczenie  i można go "genauso" czytać od tyłu : Szanuj siebie jak bliźniego. Jeśli tego nie czynisz to też
jest grzechem.
Nie koniecznie trzeba to rozpatrywać w znaczeniu teologicznym. W znaczeniu świeckim powiedziałabym, że przez Twój
brak asertywności, czynisz sobie krzywdę i bardzo wiele tracisz, a już na pewno nie dajesz dobrego przykładu opiekunkom, które i tak w ogromnej większości są uczynne, szczere, pracowite, cierpliwe i pomocne.

OJEJ nie wiem skad wywnioskowalas ze brakuje mi asertywnosci i ze staram sie stworzyc swoje gniazdo w pracy????? W PRACY???? Gniazdo to wije w niemczech ale nie w szpitalu!!!! Mieszkam tu i pracuje i tu buduje swoja przyszlosc. ALe nie jestem pracoholikiem i nikt mnie nie wykorzystuje a na pewno nie w pracy. Moja praca bedzie zawsze poniegad miala wymiar emocjonalny bo pracuje z ludzmi a nie z maszynami a praca to tez czesc mojego zycia jak by nie bylo spedzam w szpitalu 8 godzinn dziennie na pelnych obrotach ale ciesze sie jak po pracy wracam do domu.

A w pracy trzeba byc milym i cierpliwym, uczynnym i pomocnym.... w koncu pracuje z ludzmi chorymi i wymagajacymi pomocy co nie oznacza ze bede sie dla nich zacharowywac na smierc i to w dodatku za darmo!!!! 
Nie wiem w ktorym miejscu daje zly przyklad opiekunkom? Bo mylam u moich podopieczynch okna i odsniezalam przed domem? Chociaz z samej nudy bym te okna umyla by od siedzenia przez klika miesiecy w jednym miejscu do glowy nie dostac. A ruch na swierzym zimnym powietrzu zima dobrze robi, czlowiek sie moze dotlenic i poprawic sobie krazenie.

Offline

 

#84 2013-05-05 16:19:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Myślę, że już wystarczająco dużo "przemiędliłyśmy" temat ogródków i niech tak pozostanie. Każda z nas wyraziła swoją opinię i o to chodziło.

"Róbmy swoje", jak to śpiewał kiedyś Młynarski.

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę aby los był dla Ciebie łaskawy i przyniósł wiele radości !

Offline

 

#85 2013-05-05 16:43:10

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1182

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Dorzucę coś na temat naszej pracy 24h. W zapisach wielu firm jasno jest napisane: 8 godzin pracy czynnej, reszta godzin czuwanie. Więc przeliczając to wszystko, wygląda to tak: płaca nasza uzgodniona ( lub narzucona, a my się na nią zgadzamy ) przez firmę dotyczy właśnie tych 8 godzin CODZIENNIE , za czuwanie mamy jedzenie i pokój z łazienką lub tylko z dostępem do łazienki. Wiele z nas nie ma stałego dostępu do internetu, przywozimy ze sobą sticki i same sobie opłacamy. Jak już wielokrotnie podkreślałyście, w różnych domach bywa różnie. Tak więc chcąc nie chcąc bywają miejsca, gdzie intensywnie pracujemy grubo ponad 8 godzin, szczególnie jeśli trafi się w miejsce, kiedy opiece podlegają dwie stare schorowane osoby. W normalnej pracy, za niedzielę i święta dostaje się dodatkowe pieniądze, my dostajemy za każdy dzień pracy jednakową stawkę. I powiem krótko, że wkurza mnie kiedy czytam jakie to korzyści wychodzą nam na czysto. Bardzo dobrze amelia zaznaczyła, że po powrocie do domu, te pieniądze muszą nam starczyć jak jesteśmy na odpoczynku w domu o tej pracy. Nie każdą stać na to, aby jechać w międzyczasie na inną Stellę. Po tej dwu czy trzymiesięcznej rozłące, chcemy się cieszyć naszą rodziną, a rodzina nami, kiedy jesteśmy w związkach, nie możemy pracować za granicą non stop! Musimy podtrzymywać więzy rodzinne, małżeńskie, partnerskie by nam się nie rozpadły. Dla mnie telewizji polskiej może nie być, ale internet koniecznie, bo rozmowa telefoniczna nie jest tym co rozmowa przez skypa, kiedy możemy zobaczyć na ekranie nasze ukochane mordusie w domku, nasze dzieci i wnuków, swoich mężów.
Powrócę jeszcze do czuwania, warto to porównać do pracy stróża, strażaka siedzącego w pracy przy telefonie alarmowym, czy policjanta. Czy to się czymś różni? Przecież nie siedzą cały czas ze słuchawką przy uszu, czy z wlepionymi oczami w ekran komputera pokazującego co przekazuje kamerka z zewnątrz, stróż także nie biega przez cały czas pracy wokół obiektów jakich mają pilnować. Siedzą np. przed komputerem i grają w gry,  czytają gazety, książki. A my ile czasu będąc na godzinach czuwania, jesteśmy w stanie posiedzieć z laptopem na kolankach? Założę się, że większość z koleżanek odpowie że siedząc przy babci czy dziadku, zawsze nam w tym przerwą bo czegoś potrzebują. Wiadomo, że staruszkowie bywają w większości upierdliwi.  Podsumowując, naszą pracę nie jest łatwo wycenić, my jesteśmy w miejscu pracy NON STOP. Nie ma tutaj miejsca na porównywanie z pracą w Heimie czy szpitalu. Tutaj wypracowuje się swoje godziny , zamyka drzwi i idzie do domu. Nie ma tutaj miejsca na porównywanie płac. Dlaczego Niemcy nas wynajmują? BO IM SIĘ TO OPŁACA! A jeszcze bardziej, jak trafi do nich opiekunka, która nie potrafi być asertywną.

Offline

 

#86 2013-05-05 17:50:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 3525

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

jakniew napisał:

Dorzucę coś na temat naszej pracy 24h. W zapisach wielu firm jasno jest napisane: 8 godzin pracy czynnej, reszta godzin czuwanie. Więc przeliczając to wszystko, wygląda to tak: płaca nasza uzgodniona ( lub narzucona, a my się na nią zgadzamy ) przez firmę dotyczy właśnie tych 8 godzin CODZIENNIE , za czuwanie mamy jedzenie i pokój z łazienką lub tylko z dostępem do łazienki. Wiele z nas nie ma stałego dostępu do internetu, przywozimy ze sobą sticki i same sobie opłacamy. Jak już wielokrotnie podkreślałyście, w różnych domach bywa różnie. Tak więc chcąc nie chcąc bywają miejsca, gdzie intensywnie pracujemy grubo ponad 8 godzin, szczególnie jeśli trafi się w miejsce, kiedy opiece podlegają dwie stare schorowane osoby. W normalnej pracy, za niedzielę i święta dostaje się dodatkowe pieniądze, my dostajemy za każdy dzień pracy jednakową stawkę. I powiem krótko, że wkurza mnie kiedy czytam jakie to korzyści wychodzą nam na czysto. Bardzo dobrze amelia zaznaczyła, że po powrocie do domu, te pieniądze muszą nam starczyć jak jesteśmy na odpoczynku w domu o tej pracy. Nie każdą stać na to, aby jechać w międzyczasie na inną Stellę. Po tej dwu czy trzymiesięcznej rozłące, chcemy się cieszyć naszą rodziną, a rodzina nami, kiedy jesteśmy w związkach, nie możemy pracować za granicą non stop! Musimy podtrzymywać więzy rodzinne, małżeńskie, partnerskie by nam się nie rozpadły. Dla mnie telewizji polskiej może nie być, ale internet koniecznie, bo rozmowa telefoniczna nie jest tym co rozmowa przez skypa, kiedy możemy zobaczyć na ekranie nasze ukochane mordusie w domku, nasze dzieci i wnuków, swoich mężów.
Powrócę jeszcze do czuwania, warto to porównać do pracy stróża, strażaka siedzącego w pracy przy telefonie alarmowym, czy policjanta. Czy to się czymś różni? Przecież nie siedzą cały czas ze słuchawką przy uszu, czy z wlepionymi oczami w ekran komputera pokazującego co przekazuje kamerka z zewnątrz, stróż także nie biega przez cały czas pracy wokół obiektów jakich mają pilnować. Siedzą np. przed komputerem i grają w gry,  czytają gazety, książki. A my ile czasu będąc na godzinach czuwania, jesteśmy w stanie posiedzieć z laptopem na kolankach? Założę się, że większość z koleżanek odpowie że siedząc przy babci czy dziadku, zawsze nam w tym przerwą bo czegoś potrzebują. Wiadomo, że staruszkowie bywają w większości upierdliwi.  Podsumowując, naszą pracę nie jest łatwo wycenić, my jesteśmy w miejscu pracy NON STOP. Nie ma tutaj miejsca na porównywanie z pracą w Heimie czy szpitalu. Tutaj wypracowuje się swoje godziny , zamyka drzwi i idzie do domu. Nie ma tutaj miejsca na porównywanie płac. Dlaczego Niemcy nas wynajmują? BO IM SIĘ TO OPŁACA! A jeszcze bardziej, jak trafi do nich opiekunka, która nie potrafi być asertywną.

Tak jest ! Masz rację . Dopisałaś to czego ja nie dopisałam. Nie chciałam jednak tego wątku ciągnąć w nieskończoność aby nie zanudzać oraz aby nie wywołać konfliktu.

Offline

 

#87 2013-05-05 19:09:59

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1192

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-05-05 19:24:38)

Offline

 

#88 2013-05-05 19:14:05

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1192

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

pfleger napisał:

jakniew napisał:

Dorzucę coś na temat naszej pracy 24h. W zapisach wielu firm jasno jest napisane: 8 godzin pracy czynnej, reszta godzin czuwanie. Więc przeliczając to wszystko, wygląda to tak: płaca nasza uzgodniona ( lub narzucona, a my się na nią zgadzamy ) przez firmę dotyczy właśnie tych 8 godzin CODZIENNIE , za czuwanie mamy jedzenie i pokój z łazienką lub tylko z dostępem do łazienki. Wiele z nas nie ma stałego dostępu do internetu, przywozimy ze sobą sticki i same sobie opłacamy. Jak już wielokrotnie podkreślałyście, w różnych domach bywa różnie. Tak więc chcąc nie chcąc bywają miejsca, gdzie intensywnie pracujemy grubo ponad 8 godzin, szczególnie jeśli trafi się w miejsce, kiedy opiece podlegają dwie stare schorowane osoby. W normalnej pracy, za niedzielę i święta dostaje się dodatkowe pieniądze, my dostajemy za każdy dzień pracy jednakową stawkę. I powiem krótko, że wkurza mnie kiedy czytam jakie to korzyści wychodzą nam na czysto. Bardzo dobrze amelia zaznaczyła, że po powrocie do domu, te pieniądze muszą nam starczyć jak jesteśmy na odpoczynku w domu o tej pracy. Nie każdą stać na to, aby jechać w międzyczasie na inną Stellę. Po tej dwu czy trzymiesięcznej rozłące, chcemy się cieszyć naszą rodziną, a rodzina nami, kiedy jesteśmy w związkach, nie możemy pracować za granicą non stop! Musimy podtrzymywać więzy rodzinne, małżeńskie, partnerskie by nam się nie rozpadły. Dla mnie telewizji polskiej może nie być, ale internet koniecznie, bo rozmowa telefoniczna nie jest tym co rozmowa przez skypa, kiedy możemy zobaczyć na ekranie nasze ukochane mordusie w domku, nasze dzieci i wnuków, swoich mężów.
Powrócę jeszcze do czuwania, warto to porównać do pracy stróża, strażaka siedzącego w pracy przy telefonie alarmowym, czy policjanta. Czy to się czymś różni? Przecież nie siedzą cały czas ze słuchawką przy uszu, czy z wlepionymi oczami w ekran komputera pokazującego co przekazuje kamerka z zewnątrz, stróż także nie biega przez cały czas pracy wokół obiektów jakich mają pilnować. Siedzą np. przed komputerem i grają w gry,  czytają gazety, książki. A my ile czasu będąc na godzinach czuwania, jesteśmy w stanie posiedzieć z laptopem na kolankach? Założę się, że większość z koleżanek odpowie że siedząc przy babci czy dziadku, zawsze nam w tym przerwą bo czegoś potrzebują. Wiadomo, że staruszkowie bywają w większości upierdliwi.  Podsumowując, naszą pracę nie jest łatwo wycenić, my jesteśmy w miejscu pracy NON STOP. Nie ma tutaj miejsca na porównywanie z pracą w Heimie czy szpitalu. Tutaj wypracowuje się swoje godziny , zamyka drzwi i idzie do domu. Nie ma tutaj miejsca na porównywanie płac. Dlaczego Niemcy nas wynajmują? BO IM SIĘ TO OPŁACA! A jeszcze bardziej, jak trafi do nich opiekunka, która nie potrafi być asertywną.

Napisze krótko żeby nie walkowac tego tematu w nieskończenie. Życzył bym trochę  szczerości jeśli się porusza ten temat,bo inaczej nie wiem czy jest sens prowadzenia takiej dyskusji po motywem"jak nam źle i nie dobrze"
Napisze w punktach:

1.Co większość Niemcow interesuje ze ty musisz jechać do polski na parę miesięcy żeby podrzymywac wiezy rodzinne?..On szuka opiekunki płaci i tyle.Brzmi brutalnie,ale oni maja tez swoje problemu i nie interesują ich inne.Tak samo jak nas malo interesuje jak kupuje my ciuchy z Bangladeszu czy Indii czy osoby które szyja te rzeczy pracują po 12 czy 14 godzin na dobę.Nas interesuje tylko cena.

2.Pytanie: piszesz o szpitalu i heimie i pracy tam po 8 godzin na dobe,wzięła bys tam prace na 8 godzin i żyć za wypłatę ?

3.No są stellę czy dni gdzie się pracuje mnie niż 8 godzin bo albo babcia śpi albo jest dosyć sprawna....w szpitalu/heim sa rzadkości takie luźne dni

4.Dlaczego pracujecie u Niemca? BO WAM SIE OPLACA!No bo inaczej pracowalybyscie np  przy szparagach u Niemca za 1000euro i niezle sie zginaly na polu,czy deszcz czy slonce,z tego za mieszkanie zapłacić i samemu się żywic...Mówiąc Bauerowi ze chcecie mieć swój pokój i internet pewnie by pękł ze śmiechu.

Offline

 

#89 2013-05-05 19:43:38

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1080

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

Mam wrażenie, że cała ta dyskusja prowadzi donikąd... Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Nie ma co prowadzić bitwy na argumenty, bo trochę racji ma jedna i druga strona.

Mnie tylko zastanawia jedna rzecz - jak tak dobrze jest być opiekunką czy opiekunem 24 na dobę - to dlaczego zarówno Ty Pfleger jak i Barbara nie chcecie tego miodu... Nie musielibyście płacić za Kost i Logis, no i bylibyście co najmniej 1000 euro co miesiąc do przodu wink Odpowiedzcie nam szczerze...
No,  a jak już sobie odpowiecie to zrozumcie też argumenty innych osób, bo ja Wasze doskonale rozumiem smile

Offline

 

#90 2013-05-05 19:57:31

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: ogrody i ogrodki w pracy opiekunek osob starszych

kazdy swoja opinie wyrazil i pieknie bo to jest forum ale prawde pfleger mowi - zadnych sentymentow..... tak naprawde to nikogo nic nie interesuje, kazdy robi swoje co do niego nalezy za odpowiednia zaplata,zaczynajac od rodziny,agencji opiekunow,ktora uzgodnil i na ktora  czeka co miesiac  a jak sie nie podoba to mozna nosa nie wytykac ze swojego kraju siedziec lamentowac szukac pomocy w opiece spolecznej czy podobnych instytucjach i biadolic ze 1000,1100,1200 itp to nie pieniadze ze niemcy na podobnym stanowisu maja o wiele wiele wiecej ze polki sa wykorzystywane i wyzyskiwane ale wciaz jezdzimy bo siedzac chocby jeden czy dwa miesiace w domu czujemy jak szybko rozplywa sie kasa ktora zarobilismy i juz myslimy o jednym ze w domu dobrze ale tez, ze  " bez pracy nie ma kolaczy "....niepotrzebnie sie nakrecamy i irytujemy....zycie jest piekne nawet z chorymi na demencje    :-))))

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

PREZENTY od Opiekunek dla PDP - czy to jest ZWYCZAJ? - W wielu miejscach pracy spotkałam się z takim zachowaniem Opiekunek. Po przyjeździe na miejsce pracy wyjmowały z walizek prezenty: dla PDP a nawet dla Rodziny...

kursy dla opiekunek osób starszych - Witam, witam :) czy któraś z Was kończyła może kurs dla opiekunek? Czy to rzeczywiście coś daje czy to bardziej dla samego "papierka" i dodatkowej pozycji w CV?

Witam po raz 1,jestem nowa i przymierzam sie do pracy w Niemczech! - chodzę na kurs niemieckiego z Promedika i po zdaniu egzaminu z niem.oferują mi prace za 700 euro czy to nie za mało? i co trzeba robić gdy się zna tylko słabo niemiecki,czy nie dozna się upokorzeń,krzyków?jestem chętną,miłą spokojną,ale też słabą fizycznie 57 l...

Bezpieczny wyjazd do pracy za granicę, np. do Niemiec - Czy wyjazd z polską agencją pośrednictwa pracy jest zawsze bezpieczny? Pomijam fakt znajomości języka języka niemieckiego, ponieważ poza sporadycznymi przypadkami, znajomość języka niemieckiego na poziomie minimum komunikatywnym, moim zdaniem, decyduje w zasadniczy sposób o naszym poczuciu bezpieczeństwa...

Szukam pracy opiekunki w Oftersheim - Witam . Bardzo zależy mi aby znaleźć pracę opiekunki w Oftersheim...dajcie znać jak coś wiecie...pozdrawiam :) ps...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności