Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Nie mam zbyt długiego stażu w tej pracy, ale już na samym początku przekonałem się, jak ogromną role gra tu psychologia! Dlatego uważam, że zasługuje na odrębny wątek ! ;) Psychologię wykorzystywałem we wszystkich dotychczasowych zajęciach - przy rozmowie z klientami prowadząc własną firmę usługową, przy bezpośredniej sprzedaży jako PH (Przedstwawiciel Handlowy), a także w dziedzinie finansów, gdy jako Agent Ubezpieczeniowy, a póżniej Sprzedawca Produktów Bankowych oferowałem klientom tego typu produkty...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Opieka seniora - Vademecum - aktualne tematy :

#1 2013-03-18 17:35:54

Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Nie mam zbyt długiego stażu w tej pracy, ale już na samym początku przekonałem się, jak ogromną role gra tu psychologia!  Dlatego uważam, że zasługuje na odrębny wątek ! wink
  Psychologię wykorzystywałem we wszystkich dotychczasowych zajęciach - przy rozmowie z klientami prowadząc własną firmę usługową, przy bezpośredniej sprzedaży jako PH (Przedstwawiciel Handlowy), a także w dziedzinie finansów, gdy jako Agent Ubezpieczeniowy, a póżniej Sprzedawca Produktów Bankowych oferowałem klientom tego typu produkty.
  Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że w pracy Opiekuna Medycznego (!!! dobrze, że wreszcie pojawiła się ta nazwa: nie Opiekun...kogoś tam, tylko Opiekun Medyczny!!!) psychologia jest równie ważna!!!  Umieściłbym ja na 4-tej pozycji najważniejszych umiejętności w tej pracy, czyli:
                  1- osobiste predyspozycje (cierpliwość, empatia, ustępliwość itp, oraz zdrowie fizyczne!)
                  2- min. komunikatywna znajomość języka
                  3- umiejetności (doswiadczenie) opiekuńcze
                  4- znajomość psychologi .........
  W tej dziedzinie mam ogromne doświadczenie - po tej ilości szkoleń marketingowych, rozmów handlowych, NLP...itp oraz wielu latach własnych doswiadczeń w bezpośredniej pracy z klientem, mogę (bez fałszywej skromności wink ) autorytatywnie stwierdzić, że psychologia jest w tej pracy niezbędna! i nalezało by się wymieniac doświadczeniami z tej dziedziny!!!
  Pierwszą taka rzeczą, która pojawia się na samym początku, to NASZ stosunek do tej pracy - czy jedziemy do pracy jako "Pomoc Domowa", czy jako "Opiekun Medyczny"!  I już samo to nasze! nastawienie ma ogromny wpływ na całą naszą pracę!  Tutaj błąd popełniaja już same Firmy, wysyłąjąc wszystkich do pracy jako:  "Opiekun/ka" ....
  Wyjaśnię to na 2óch przykładach: 
1) Przybywamy po raz pierwszy na nasze nowe miejsce pracy.  OM (Opiekun Medyczny) od razu kieruje się w stronę Podopiecznego i witając się z nim (nawiązując pierwszy kontakt) ocenia jego stan zdrowia i najistotniejsze potrzeby jakie przypuszczalnie ma.  PD (Pomoc Domowa) zanim dojdzie do Podopiecznego, rozglądz się po mieszkaniu, oceniając ile roboty ją tu czeka.
2) Odkurzacz trochę szwankuje - słabo ciągnie i hałasuje.  OM od razu zgłasza problem, majac na względzie hałas przeszkadzający Podopiecznemu. PD zastanawia się, czy zgłoszenie usterki, mające na celu ułatwienie jej pracy, nie będzie zbytnim "wychylaniem się" z jej strony.
  Innych rzeczy jest codziennie cała masa i od tego jak je rozwiążemy (nawet wydawało by się zupełne drobiazgi) zależy niejednokrotnie nasza relacja z Podopiecznym!  Dlatego myślę, że będzie b.ciekawą lekturą dzielenie się tutaj takimi problemami, sposobami ich rozwiązania i przede wszystkim rozwiązaniami, które przyniosły pozytywny skutek smile

Ostatnio edytowany przez ST (2013-03-18 17:39:06)

Artykuł opublikowany przez : ST
Skomentuj już teraz :-) Zapraszamy do dyskusji...
Wszelkie prawa zastrzeżone dla opiekunki-forum.pl 2016
 

#2 2013-03-18 19:40:22

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

ST - dodałabym punkt 5 - ASERTYWNOŚĆ

Spostrzeżenia cennie i ciekawie ujęte.Ach to Twoje pióro:)......................................

Offline

 

#3 2013-03-18 20:00:07

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Psychologia to chyba w kazdym zawodzie jest potrzebna ,czy to kierwoca autobusu czy fryzjer.

Bedac OM nie uciekniesz od Pomocy domowej,musisz czesto zakupy zrobic ,ugotowac,posprzatac mieszkanie itd.


Co do punktu jeden,to troche szufladkowanie,czesto sie zdarza ze przyjedzie pomoc domowa ktora przez lata zajmowala sie np chora matka w domu i ma wieksze pojecie niz ktos kto zrobil jakis tam kurs.

Co do Punkt dwa, to raczej charakter niz rozne zawody ,energiczna pomoc domowa bez owijania w bawelne powie corce w prost ze odkurzacz sie popsul,z drugiej strony moze byc OM ktory nic nie powie  w obawie zeby sie juz na poczatek nie wychylac.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-18 20:05:27)

Offline

 

#4 2013-03-18 20:21:33

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Przede wszystkim w każdej pracy kiedy ma się do czynienia w szczególności z opieką nie tylko nad osobami starszymi, ale też dziećmi czy młodzieżą niezbędna jest wiedza psychologiczna. Nie będę się rozwodzić , ale myślę że ten artykuł zainteresuje:

http://artelis.pl/artykuly/20330/Praca- … -starszych

Offline

 

#5 2013-03-18 23:11:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

A to moje osiągnięcie w tej dziedzinie z wczoraj (ndz):
od samego poczatku pracowałem nad swoim wizerunkiem jako OM a nie PD.  Pomijając bowiem fakt, że tak mi odpowiadało, to wiedziałem, że nie dorównam innym w wycieraniu kurzy i gotowaniu (choć to ostatnie wbrew moim obawom wyszło mi wręcz super - i najważniejsze że w ocenie Podopiecznego i jego rodziny!).  Tak więc, jak wczoraj zjechała do "mojego" dziadka rodzina (syn, synowa, 2xwnuczka + córka z zięciem którzy tu są często), to jedynie pomagałem córce jako gospodyni.  Jak ona już poszła i została tylko przyjezdna rodzina - to ja przejąłem obowiązki "Pana domu".  I siedząc z nimi przy stole (wcześniej się dowiedziałem, że właśnie tego po mnie oczekują), przyszła mi do głowy myśl, że właściwie najwygodniej było by mi ich zostawić i iść do kuchni posprzątać.  Od razu jednak zdałem sobie sprawę z tego, jak by to wyglądało... zamiast "robić" nadal za Pana Domu, spadł bym od razu do pozycji pomocy kuchennej.  Naczynia więc leżały brudne i to syn chciał je pomyc - na co od razu odpowiedziałem, że po południu mam dużo czasu i wszystko posprzątam (w tym miejscu z kolei nawet mi nie przyszło do głowy stwierdzać, że to wykracza poza moje obowiązki).  Natomiast parę razy zaczepiłem rozmową 12-o letnią wnuczke.  I co zyskałem? - wszyscy traktowali mnie z większym szacunkiem niż samych siebie (jakbym to ja był gosciem "dziadka").  Synowa podziękowała mi za uprzejmość w stosunku do jej córki, a "mój" dziadek na koniec dnia tak mi dziękował za grzeczne i miłe przyjęcie jego rodziny, że aż się zdziwiłem, jak wiele osiągnąłem odpowiednio postepując smile

Offline

 

#6 2013-03-19 15:41:39

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

ST napisał:

A to moje osiągnięcie w tej dziedzinie z wczoraj (ndz):
od samego poczatku pracowałem nad swoim wizerunkiem jako OM a nie PD.  Pomijając bowiem fakt, że tak mi odpowiadało, to wiedziałem, że nie dorównam innym w wycieraniu kurzy i gotowaniu (choć to ostatnie wbrew moim obawom wyszło mi wręcz super - i najważniejsze że w ocenie Podopiecznego i jego rodziny!).  Tak więc, jak wczoraj zjechała do "mojego" dziadka rodzina (syn, synowa, 2xwnuczka + córka z zięciem którzy tu są często), to jedynie pomagałem córce jako gospodyni.  Jak ona już poszła i została tylko przyjezdna rodzina - to ja przejąłem obowiązki "Pana domu".  I siedząc z nimi przy stole (wcześniej się dowiedziałem, że właśnie tego po mnie oczekują), przyszła mi do głowy myśl, że właściwie najwygodniej było by mi ich zostawić i iść do kuchni posprzątać.  Od razu jednak zdałem sobie sprawę z tego, jak by to wyglądało... zamiast "robić" nadal za Pana Domu, spadł bym od razu do pozycji pomocy kuchennej.  Naczynia więc leżały brudne i to syn chciał je pomyc - na co od razu odpowiedziałem, że po południu mam dużo czasu i wszystko posprzątam (w tym miejscu z kolei nawet mi nie przyszło do głowy stwierdzać, że to wykracza poza moje obowiązki).  Natomiast parę razy zaczepiłem rozmową 12-o letnią wnuczke.  I co zyskałem? - wszyscy traktowali mnie z większym szacunkiem niż samych siebie (jakbym to ja był gosciem "dziadka").  Synowa podziękowała mi za uprzejmość w stosunku do jej córki, a "mój" dziadek na koniec dnia tak mi dziękował za grzeczne i miłe przyjęcie jego rodziny, że aż się zdziwiłem, jak wiele osiągnąłem odpowiednio postepując smile

ST, sam fakt że rodzina oczekuje towarzyszenie opiekuna przy wspólnym stole świadczy o tym, że nie traktuje jako kogoś  kogo rola zostaje ograniczona do zleconej pracy, ale jako domownika. I ja to lubię:). Zazwyczaj mówi się, że nas nie dotyczy sprzątanie po rodzinnej biesiadzie ale korona nam z głowy nie spadnie, jeśli to zrobimy tym bardziej gdy takie wizyty zdarzają się sporadycznie. Z Twojego opisu widzę, że trafiłeś na inteligentną rodzinę, dziadek jak i rodzina czują w Twoim towarzystwie dobrze, a Ty w ich to jest super. Kiedy zaczynałam się w tej profesji realizować, tak sobie wyobrażałam współpracę z podopiecznymi w ich domach i z ich rodziną, tak też do pory trafiałam. Przyznać też trzeba, że zależy też od nas samych jaką atmosferę stworzymy. Byłam u pewnej babci w okresie gdy ona obchodziła urodziny. Nie musiałam nic z tej okazji przygotowywać, wszystko rodzina dostarczyła gotowe. Kupiłam od siebie dla babuniu bukiet kwiatów, a ponieważ babcia dbała wciąz o swoją urodę smile więc podarowałam jej krem do twarzy który na wszelki wypadek ze sobą wzięłam. Rodzina, przyjaciółki babci zebrali się po obiedzie, przygotowywałam w kuchni kawę i po chwili babci synowa i wnuczki przegonili mnie z kuchni do stołu mówiąc, że one się zajmą wszystkim, a ja jestem w tym dniu babci gościem:). To było bardzo miłym dla mnie zaskoczeniem. ST, tak trzymaj:). Uznanie naszych wysiłków przez podopiecznych i rodzinę według mnie, to dodatek premiowy ( niematerialny ) od nich:).

Offline

 

#7 2013-03-19 23:50:36

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

... TAK, właśnie tak powinno to wyglądać! smile - z jednej strony rodzina na poziomie, a z drugiej nasza odpowiednia postawa!  Jeśli pierwsze nie jest spenione, to trzeba dotrwać do końca kontraktu (jeśli sie da...) i szukać co innego,.... ale jeśli kuleje to drugie.... to albo rodzina będzie zadowolona że może wykorzystywać przyjezdne "popychadło", albo zwrócą się do agencji o innego opiekuna wink

Offline

 

#8 2013-04-06 20:17:26

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

pfleger napisał:

Psychologia to chyba w kazdym zawodzie jest potrzebna ,czy to kierwoca autobusu czy fryzjer.

Bedac OM nie uciekniesz od Pomocy domowej,musisz czesto zakupy zrobic ,ugotowac,posprzatac mieszkanie itd.


Co do punktu jeden,to troche szufladkowanie,czesto sie zdarza ze przyjedzie pomoc domowa ktora przez lata zajmowala sie np chora matka w domu i ma wieksze pojecie niz ktos kto zrobil jakis tam kurs.

Co do Punkt dwa, to raczej charakter niz rozne zawody ,energiczna pomoc domowa bez owijania w bawelne powie corce w prost ze odkurzacz sie popsul,z drugiej strony moze byc OM ktory nic nie powie  w obawie zeby sie juz na poczatek nie wychylac.

pfleger

zgadzam sie z Tobą w 100%---dobre z tym odkurzaczem heheh nie ujmując nic wypowiedzi ST ale on podchodzi do tematu bardziej  jak urzednik wszystko przemysla psychologicznie   chodzi o male drobne sprawy

ja gdyby moj odkurzacz głosno pracowal to wywiozlabym babcie do innego pomieszczenia zeby jej psychologicznie oszczędzić stresu  choć nie sądze zeby wszystkie decybele w 100% słyszala   :-)
a gdyby sie zepsul co to za problem znależć w książce telefonicznej servis...no w najgorszym przypadku zawiadomić kogoś z rodziny bez zadnej krępacji przecież to nie ja go zepsułam a po drugie to całkiem naturalne,ze agd sie psuje

Offline

 

#9 2013-04-08 22:37:16

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Czy wasi Podopieczni też spieszą się ze wszystkim, bo boją się że "nie zdążą"?
"Mój" dziadek ze strachu że "nie zdąży" (tak to tłumaczę) chce być ze wszystkim "fertig" (przed czasem)..... Do tego stopnia, że jak ma jechać do lekarza i czeka w tym celu na córkę, to karze się ubrać "we wszystko"- łącznie z zimową zapiętą! kurtką, butami i czapką już 20min! przed umówioną godzina przyjazdu córki.  Siedzi tak ubrany w ogrzewanym do 26stC pokoju... (okna nie pozwoli otworzyć, bo szkoda ciepła....

Offline

 

#10 2013-04-08 23:46:31

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

ST napisał:

Czy wasi Podopieczni też spieszą się ze wszystkim, bo boją się że "nie zdążą"?
"Mój" dziadek ze strachu że "nie zdąży" (tak to tłumaczę) chce być ze wszystkim "fertig" (przed czasem)..... Do tego stopnia, że jak ma jechać do lekarza i czeka w tym celu na córkę, to karze się ubrać "we wszystko"- łącznie z zimową zapiętą! kurtką, butami i czapką już 20min! przed umówioną godzina przyjazdu córki.  Siedzi tak ubrany w ogrzewanym do 26stC pokoju... (okna nie pozwoli otworzyć, bo szkoda ciepła....

Oj tak ja to zauwazylam nie tylko w ostatnim miejscu.I jak ma ktos zapowiedziany przyjsc do domu (pastor,fusspflege czy nawet ktos z rodziny) to jest ta sama sytuacja i zeby to bylo tylko 20 min.U mnie przewaznie jest duuuuzo wiecej siedzi w kuchni i luka przez okno ubrana i uczesana.A najgorsze bylo dla mnie to ze i mnie kazala siedziec nie wiadomo w jakim celu.Powiedzialam ze siedziec nie bede bo mam cos tam do zrobienia i juz.Za furtiana nie bede robic i  zanim nacisna dzwonek to ja mam drzwi otworzyc.A figa przyjdzie jeden z drugim zadzwoni to przyjde i otworze.To byl jeden z problemow jak zaczynalam prace tu w obecnym miejscu.I nie wiem ST czy to jest "nie zdaze"/ czy "ordnung muss sein" sklanialabym sie do drugiego.Ale moze sie myle?

Offline

 

#11 2013-04-09 02:41:47

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

ahha napisał:

ST napisał:

Czy wasi Podopieczni też spieszą się ze wszystkim, bo boją się że "nie zdążą"?
"Mój" dziadek ze strachu że "nie zdąży" (tak to tłumaczę) chce być ze wszystkim "fertig" (przed czasem)..... Do tego stopnia, że jak ma jechać do lekarza i czeka w tym celu na córkę, to karze się ubrać "we wszystko"- łącznie z zimową zapiętą! kurtką, butami i czapką już 20min! przed umówioną godzina przyjazdu córki.  Siedzi tak ubrany w ogrzewanym do 26stC pokoju... (okna nie pozwoli otworzyć, bo szkoda ciepła....

Oj tak ja to zauwazylam nie tylko w ostatnim miejscu.I jak ma ktos zapowiedziany przyjsc do domu (pastor,fusspflege czy nawet ktos z rodziny) to jest ta sama sytuacja i zeby to bylo tylko 20 min.U mnie przewaznie jest duuuuzo wiecej siedzi w kuchni i luka przez okno ubrana i uczesana.A najgorsze bylo dla mnie to ze i mnie kazala siedziec nie wiadomo w jakim celu.Powiedzialam ze siedziec nie bede bo mam cos tam do zrobienia i juz.Za furtiana nie bede robic i  zanim nacisna dzwonek to ja mam drzwi otworzyc.A figa przyjdzie jeden z drugim zadzwoni to przyjde i otworze.To byl jeden z problemow jak zaczynalam prace tu w obecnym miejscu.I nie wiem ST czy to jest "nie zdaze"/ czy "ordnung muss sein" sklanialabym sie do drugiego.Ale moze sie myle?

"Fünf Minuten vor der Zeit, ist des Deutschen Pünktlichkeit"

Offline

 

#12 2013-04-09 09:39:42

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Dzień dobry, a ja myślę, że bez względu na kraj , starsi ludzie są po prostu niezwykle punktualni, w większości ponad miarę, czego świetnym przykładem jest na przykład moja mama, Polka z krwi i kości. Niestety o młodziezy tego powiedzieć nie mozna, tej niemieckiej tez. Tu wymienię jako przykład, syna własnego, ( bije wszelkie rekordy w spóżnianiu sie ) oraz na przykład niemieckiego terapete przychodzącego do podopiecznej. Nie zdazyło się , żeby był na czas big_smile

Offline

 

#13 2013-04-09 09:52:21

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

ST napisał:

Czy wasi Podopieczni też spieszą się ze wszystkim, bo boją się że "nie zdążą"?
"Mój" dziadek ze strachu że "nie zdąży" (tak to tłumaczę) chce być ze wszystkim "fertig" (przed czasem)..... Do tego stopnia, że jak ma jechać do lekarza i czeka w tym celu na córkę, to karze się ubrać "we wszystko"- łącznie z zimową zapiętą! kurtką, butami i czapką już 20min! przed umówioną godzina przyjazdu córki.  Siedzi tak ubrany w ogrzewanym do 26stC pokoju... (okna nie pozwoli otworzyć, bo szkoda ciepła....

no starsi tak maja ale przy tym slaba orientacja w czasie dlatego tak sie ze wszystkim spiesza..... :-))

Offline

 

#14 2013-04-09 11:54:13

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

A mi się wydaje, że punktualność i obowiązkowość w największym stopniu zależy od indywidualnych cech charakteru. Ja tam stara nie jestem wink i od dziecka tak mam, że punktualność jest dla mnie najważniejsza. Też tak robię jak podopieczny ST, że jak się z kimś umówię na daną godzinę to jestem gotowa już na pół godziny przed i nie mogę sobie znaleźć miejsca. Chodzę od jednego okna do drugiego smile, zerkam, kukam, po sto razy sprawdzam... A jak wiem, że gdzieś się spóźnię nawet z przyczyn niezależnych ode mnie, to strasznie się denerwuję i cały dzień mam potem do kitu...  Ot już takie skrzywienie charakteru, nic na to nie poradzę ...

Offline

 

#15 2013-04-09 12:39:45

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

" Fünf Minuten vor der Zeit, ist des Deutschen Pünktlichkeit" - to ja chyba mam jakieś niemieckie korzenie?. Muszę to sprawdzić. big_smile

Offline

 

#16 2013-04-09 13:57:48

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Ja też zawsze jestem gotowa przed czasem. A z czekaniem poprzedniej babci radziłam sobie tak że mówiłam jej że wychodzimy w odpowiednim czase, żeby zdążyć a nie czekać w ubraniu. teraz mam cuda bo ok. osiemnastej przychodzą pielęgniarki mierzyć cukier a babcia już od czwartej patrzy na zegarek, o piątej powtarza że to jest nie w porządku że jeszcze ich nie ma, piętnaście po piątej ma odpięte spodnie i czeka na insulinę. Oczywiście potem musi być wszystko dokładnie na swoim miejscu - przyrząd do pomiaru na literce A a pudełko z gazikami na M.

Offline

 

#17 2013-04-09 16:38:52

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

pfleger napisał:

ahha napisał:

ST napisał:

Czy wasi Podopieczni też spieszą się ze wszystkim, bo boją się że "nie zdążą"?
"Mój" dziadek ze strachu że "nie zdąży" (tak to tłumaczę) chce być ze wszystkim "fertig" (przed czasem)..... Do tego stopnia, że jak ma jechać do lekarza i czeka w tym celu na córkę, to karze się ubrać "we wszystko"- łącznie z zimową zapiętą! kurtką, butami i czapką już 20min! przed umówioną godzina przyjazdu córki.  Siedzi tak ubrany w ogrzewanym do 26stC pokoju... (okna nie pozwoli otworzyć, bo szkoda ciepła....

Oj tak ja to zauwazylam nie tylko w ostatnim miejscu.I jak ma ktos zapowiedziany przyjsc do domu (pastor,fusspflege czy nawet ktos z rodziny) to jest ta sama sytuacja i zeby to bylo tylko 20 min.U mnie przewaznie jest duuuuzo wiecej siedzi w kuchni i luka przez okno ubrana i uczesana.A najgorsze bylo dla mnie to ze i mnie kazala siedziec nie wiadomo w jakim celu.Powiedzialam ze siedziec nie bede bo mam cos tam do zrobienia i juz.Za furtiana nie bede robic i  zanim nacisna dzwonek to ja mam drzwi otworzyc.A figa przyjdzie jeden z drugim zadzwoni to przyjde i otworze.To byl jeden z problemow jak zaczynalam prace tu w obecnym miejscu.I nie wiem ST czy to jest "nie zdaze"/ czy "ordnung muss sein" sklanialabym sie do drugiego.Ale moze sie myle?

"Fünf Minuten vor der Zeit, ist des Deutschen Pünktlichkeit"

Super Pfleger nie znalam tego to wiele wyjasnia a u nas czesto spontanicznie kwadrans akademicki po czasie oczywiscie nie wszyscy.

Offline

 

#18 2013-04-09 23:05:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

...... no to widzę, że problem typowy wink  Nie wiązał bym go jednak z niemieckim porządkiem, ale ze starością.  Pamiętam pacjentów w DPS-ie ... wydaje mi się, że jest to z 2-óch powodów:
1) starzy ludzie nie mają nic do roboty, żadnych atrakcji tylko codzienną monotonność. Jeśli więc najbliższym w miarę ciekawym (innym od codzienności) wydarzeniem będzie wymiana cewnika u lekarza, a do tego czasu nic innego, to czeka się na to parę dni....
2) starzy ludzie robią wszystko powoli, czasami tak nieudolnie, że muszą powtarzać, więc boją się, że nie zdążą....
Wygląda na to, że to typowe i "tak już jest".

Offline

 

#19 2013-04-10 09:31:12

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Psychologia w pracy Opiekunki/a Medycznej/go

Ja miałam babcię, która zawsze i wszędzie się spóźniała. Jak dojechaliśmy do dentysty o pół godziny za późno a lekarz zapytał czemu tak późno to powiedziała: "der Parkinson hat mich geschlagen". Taka różna, smutna i niedołężna jest starość.
Nie miałam na to wpływu.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Nowy praktyczny blog o pracy opiekunki w Niemczech - Witam, tym razem ja zapraszam na mój blog o pracy jako opiekunka osób starszych i asystent osoby niepełnosprawnej w Niemczech http://nieocenioneopiekunki...

Opiekunki UK - Witam, "nowa" na forum - wybaczcie ewentualne uchybienia "miejscowej" etykiecie :) Myślę poważnie o wyjeździe jako opiekunka (UK ze względu na język)...

Wygodny zegarek do pracy - Szukam jakiegoś wygodnego ale niezawodnego zegarka do pracy. Koniecznie wodoodporny oraz może być na silikonowym bądź innym pasku któremu woda nie jest straszna :) Taki do 500-700 zł...

Poszukuję oferty pracy dla Mamy - Dobry wieczór, Poszukuję pracy dla Mamy. Zna język niemiecki komunikatywnie. Obecnie przebywa na terenie Niemiec, jednak oferta pracy na która się zgodziła jest bardzo zła, dlatego szuka innej oferty...

Blog opiekunki osób starszych,autorki książki Perły rzucone przed damy - http://kasiaperla.blogspot.com Zapraszam.

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies